Ks. prof. A. Pryba: Wszystko wolno człowiekowi, tylko że konkretne działanie niesie ze sobą bardzo konkretne skutki
Wszystko wolno człowiekowi, tylko że konkretne działanie niesie ze sobą bardzo konkretne skutki. Myślę, że warto przywoływać mądrość św. Pawła: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść”. Myślę, że jeśli człowiek z pokorą nie podejdzie do tych zagadnień, to może wyjść na manowce – mówił w „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam ks. prof. Andrzej Pryba MSF, prodziekan wydziału teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, dyrektor Centrum Nowych Technologii i Przemian Społecznych UAM, odnosząc się do tematyki sztucznej inteligencji, poruszonej w tegorocznym orędziu Ojca Świętego Franciszka na Światowy Dzień Pokoju.
Ostatnie wydarzenia na świecie, takie jak wojna na Ukrainie czy na Bliskim Wschodzie, skłaniają nas, by gorliwie prosić Pana Boga o pokój. O modlitwy w tej intencji apelują Papieże już od 57 lat z okazji ustanowionego w 1967 r. w Kościele Światowego Dnia Pokoju.
– Ludzie mają czynić sobie ziemię poddaną, mają podejmować działania, które będą zmierzały do tego, żeby działo się dobro, żeby coś, co było dobre, mogło być jeszcze lepsze. Chodzi o to, by zmierzać w kierunku dialogu, zgody, miłości. Oczywiście możemy się różnić i to jest czymś naturalnym, że ludzie się różnią – zwrócił uwagę ks. prof. Andrzej Pryba.
Konflikty i wojny – na co zwracał uwagę Ojciec Święty Franciszek – są wynikiem nie tyle tych różnic, co różnych ludzkich egoizmów. W tegorocznym orędziu z okazji Światowego Dnia Pokoju Biskup Rzymu odniósł się również do zagadnień związanych ze sztuczną inteligencją.
– W moim przekonaniu jest to niezwykle trafne i bardzo dobrze się stało, że Papież nawiązuje do tego niezwykle ważnego zagadnienia. Jeśli przyjrzymy się przedstawicielom badaczy tej działki to dostrzegamy, że większość widzi ogromne zagrożenia, które wiążą się ze sztuczną inteligencją. Oczywiście można wykorzystać sztuczną inteligencję mądrze jako narzędzie do tego, co może być dobre (…), ale – jak wspomnieliśmy przed chwilą, te różne egoizmy, (…), na kwestię pragnienia posiadania władzy (…) – ona może spowodować to, że one pójdą o jeden krok za daleko. Może też tak się wydarzyć, że niedługo ci, którzy nawet nie mieli takich intencji, (…) w praktyce mogą nie mieć nad tym kontroli, co może się wiązać z tym, że dojdzie do różnych tragedii, które mogą być nieodwracalne w skutkach dla życia człowieka – mówił dyrektor Centrum Nowych Technologii i Przemian Społecznych UAM.
Do właściwego korzystania z technologii sztucznej inteligencji – tak jak ze wszystkich narzędzi opracowanych przez człowieka – potrzebna jest mądrość.
– Wszystko wolno człowiekowi, tylko że konkretne działanie niesie z sobą bardzo konkretne skutki. Myślę, że warto przywoływać mądrość św. Pawła: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść”. Myślę, że jeśli człowiek z pokorą nie podejdzie do tych zagadnień, to może wyjść na manowce, gdzie za chwilę nie będzie mógł sam poradzić sobie z tym, czego sam stał się przyczyną – zaznaczył teolog.
Jak każde narzędzie, sztuczna inteligencja jest wzmocnieniem pewnej siły człowieka.
– Ale jak z tego narzędzia skorzysta – oto jest pytanie. W czyich rękach ono będzie? – pytał gość „Rozmów niedokończonych”.
Przykładowo w rękach niektórych przywódców światowych, nastawionych na ekspansjonizm, sztuczna inteligencja może stać się bronią, za pomocą której będą zdobywać kolejne kraje i tworzyć imperia. Równie groźna może być sztuczna inteligencja w rękach terrorystów.
Sztuczna inteligencja już od jakiegoś czasu służy profilowaniu ludzi – głównie w celach marketingowych, by reklamy, na jakie trafiamy w internecie, jak najbardziej wpasowywały się w nasze zainteresowania i potrzeby. Podobne systemy mogą być wykorzystywane do inwigilacji i kontroli społeczeństwa. Tak dzieje się chociażby w Chinach.
Z drugiej strony nowoczesne technologie mogą sprzyjać pokusom hedonistycznego stylu życia. To także stanowi zagrożenie dla wolności człowieka – rozumianej w myśl etyki chrześcijańskiej.
radiomaryja.pl



