fot. PAP/Radek Pietruszka

Donald Tusk unika zajęcia stanowiska w sprawie ataku nieznanego mężczyzny na poseł Joannę Borowiak podczas wydarzeń w gmachu TVP

Donald Tusk nie odniósł się do sprawy ataku na poseł Prawa i Sprawiedliwości, Joannę Borowiak. Do zdarzenia doszło w środę podczas siłowego przejmowania TVP przez ekipę premiera Donalda Tuska.

Podczas środowych wydarzeń w siedzibie TVP ucierpiała poseł Prawa i Sprawiedliwości, Joanna Borowiak.

Wezwano policję.

– Dostaliśmy dwa wezwania o interwencję policyjną. Pierwsze polega na naruszeniu nietykalności posłanki (…). Przewodniczący rady nadzorczej TVP czuje się zagrożony – mówił policjant, wyjaśniając powód interwencji.

Ostatecznie policja wyprowadziła mężczyznę, który pobił poseł Joannę Borowiak. W czwartek poszkodowana pytała Donalda Tuska o to, czy stanie w jej obronie.

– Panie premierze Donaldzie Tusku (…), stanie Pan w mojej obronie? Wyjdzie dzisiaj Pan na mównicę i będzie mnie bronił? – pytała poseł Joanna Borowiak.

To pytanie do Donalda Tuska pozostało bez odpowiedzi.

 

TV Trwam News

drukuj