Rozbieżności w procesie dot. pielgrzyma
Sąd Okręgowy w Częstochowie nie wydał jeszcze wyroku w sprawie mężczyzny oskarżonego o zniszczenie sprzętu ekipy Polsatu podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.
Powodem są rozbieżności, jakich dopatrzył się sędzia w materiale procesowym dotyczącym stanu kamery. Sąd postanowił przesłuchać dodatkowego świadka.
Według informacji ,,Naszego Dziennika’’ ma nim być funkcjonariuszka policji, która dokonywała oględzin – rzekomo zniszczonego przez pana Andrzeja K. sprzętu ekipy Polsatu.
Tymczasem wniosek o przesłuchanie tego świadka wcześniej składał już mecenas Zbigniew Cichoń, pełnomocnik oskarżonego. Pierwotnie jednak sąd nie przychylił się do wniosku.
– Sąd postanowił przesłuchać jeszcze jednego świadka. Ma nim być osoba, która brała udział w oględzinach kamery. Jej zeznanie ma uzupełnić materiały dowodowe. (…) Ja zresztą wnosiłem o przesłuchanie tej osoby i sąd na początku odmówił, ale ostatecznie przychylił się do tego. W sumie dobrze, że sąd chce przeprowadzić wszystkie możliwe dowody. Widocznie doszedł do wniosku, że należyto zrobić – mówi mec.Zbigniew Cichoń.Sprawa dotyczy wydarzeń, które rozegrały się na błoniach Jasnej Góry 10 lipca 2011 roku. Doszło wówczas do scysji z ekipą Polsatu, która bez zgody pielgrzymów, rejestrowała przebieg spotkania i modlitwę Rodziny Radia Maryja. Jeden z pątników, pan Andrzej – według ekipy Polsat – miał uderzyć dziennikarkę i zniszczyć kamerę. Teraz musi bronić swej niewinności w sądzie.
Wczoraj miał zapaść wyrok w tej sprawie, ale tak się jednak nie stało. Kolejna rozprawa zaplanowana została na 6 grudnia br.
Wypowiedź mec. Zbigniewa Cichonia:
RIRM
