PAP/Tytus Żmijewski

Marszałek Senatu T. Grodzki zrzeknie się immunitetu, by dowieść, że jest niewinny?

Jest kolejny wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu. Wniosek do Senatu przekazała Prokuratura Regionalna w Szczecinie. W dokumentach mają znajdować się zeznania ponad 230 świadków dotyczące korupcyjnej działalności polityka Platformy Obywatelskiej.

Pierwszy wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu trafił do Senatu pod koniec 2021 roku. Zarzuty dotyczyły przyjmowania przez polityka – który jest chirurgiem – łapówek od pacjentów za przeprowadzanie operacji w szczecińskim szpitalu. W maju ubiegłego roku wniosek prokuratury został odrzucony przez opozycyjną większość senacką. Głosowanie prowadził sam marszałek.

Marszałek Tomasz Grodzki utrzymuje, że jest niewinny. „Mógłby tego dowieść, zrzekając się immunitetu” – mówił prawnik Marcin Jakóbczyk.

–  Gdyby tak naprawdę chciał, to mógłby się zrzec immunitetu i gdyby nie miał nic do ukrycia, mógłby po prostu poddać się śledztwu w tej sprawie – zauważył Marcin Jakóbczyk, prawnik.

W nowym wniosku o uchylenie immunitetu znalazły się nowe zarzuty dotyczące łapownictwa, oszustwa i prania brudnych pieniędzy. Prokuratura zebrała zeznania ponad 230 świadków, które mają potwierdzać, że to prof. Tomasz Grodzki był autorem korupcyjnego mechanizmu.

„Mechanizm przestępstwa polegał na wprowadzaniu pacjentów szczecińskiego szpitala w błąd, co do odpłatności za zabiegi chirurgiczne, które były finansowane przez publiczną służbę zdrowia oraz przyjmowania korzyści majątkowych za skrócenie terminu przyjęcia” – czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Środki, które wyłudzano od pacjentów za przyspieszenie operacji, trafiały do Fundacji Pomocy Transplantologii, którą nieformalnie miał zarządzać prof. Tomasz Grodzki. Z konta organizacji środki były przelewane na prywatne konta. Fundacja finansowała też zagraniczne wyjazdy obecnego marszałka Senatu. „Materiał dowodowy jest bardzo poważny” – wskazał Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny.

Korupcja ta jest wyjątkowo odrażająca i dotyczy ludzi ciężko chorych, na których wymuszano łapówki za świadczenia, które były im  gwarantowane przez państwo. Mówiono im, że nie ma na to pieniędzy, żeby poddać się pewnej operacji czy ją przyspieszyć – powiedział Zbigniew Ziobro.

Afera korupcyjna jest poważnym obciążeniem dla PO, dlatego Tomasz Grodzki może liczyć na pełne wsparcie swojej partii – zauważył politolog Piotr Siekański.

Jest tutaj problem ze zrzekaniem się immunitetu. Widać, że obawiają się przeprowadzania czynności procesowych. One oprócz ujawnienia przestępstwa fatalnie wyglądają w mediach – zwrócił uwagę Piotr Siekański.

Politycy PO przekonują, że wniosek prokuratury to element kampanii i bronią swojego kolegi. Utrzymują, że prokuratorzy działają na polityczne zamówienie.

Kiedy prokuratura będzie niezależna, kiedy sądy będą niezależne, to sprawa zostanie wyjaśniona. Wiem, że na tym bardzo zależy marszałkowi Grodzkiemu – mówił Jan Grabiec, rzecznik Platformy Obywatelskiej.

Wicemarszałek Senatu z PiS, Marek Pęk, przypominał, że Tomasz Grodzki to nie jedyny polityk PO, który ucieka przed odpowiedzialnością, chowając się za immunitetem.

Po tamtej stronie politycznej jest grupa polityków, którzy z Senatu idą pod hasłem: „Immunitet plus” i trzeba zostać posłem, trzeba zostać senatorem, bo wtedy mamy immunitet. Takie wykorzystywanie immunitetu jest bulwersujące – zauważył wicemarszałek Senatu.

Szansą na postawienie marszałkowi Senatu zarzutów i wyjaśnienie całej sprawy jest zmiana układu sił w Senacie i pozbawienie w nim większości PO oraz jej koalicjantów.

TV Trwam News  

drukuj