Stalinowscy sędziowie i prokuratorzy wreszcie trafią przed wymiar sprawiedliwości?
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego wydała orzeczenie, zgodnie z którym immunitet nie chroni przed odpowiedzialnością za zbrodnię sądową. To oznacza koniec z bezkarnością sędziów i prokuratorów z czasów stanu wojennego.
Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej prowadzi prawie 200 postepowań karnych dotyczących zbrodni sądowych z okresu stanu wojennego. Dotychczas śledczy skierowali prawie 60 wniosków o uchylenie immunitetów sędziom i prokuratorom z tamtego okresu. Pociągnięcie ich do odpowiedzialności było elementem sporu prawnego – sędziów chroni immunitet, więc nie mogą odpowiadać karnie za wydawane orzeczenia.
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego wydała jednak orzeczenie, zgodnie z którym immunitet nie chroni przed odpowiedzialnością za zbrodnię sądową.
– Uchwała wyraźnie mówi, że wyłączeniu jakiejkolwiek odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej nie podlegają zbrodnie sądowe – mówił zastępca rzecznika prasowego Sądu Najwyższego, Piotr Falkowski.
Prokuratorzy i sędziowie, którzy skazywali działaczy opozycji demokratycznej z powodów politycznych, mogą odpowiadać za to karnie. Uchwała podjęta w pełnym składzie ma moc zasad prawnych i jest wiążąca dla innych składów Sądu Najwyższego.
– To nam otwiera drogę do dalszego prowadzenia postępowań, ich kontynuowania i też odblokuje postępowania immunitetowe, które „zostały zawieszone”, ponieważ sądy oczekiwały na rozstrzygnięcie pełnej Izby Odpowiedzialności Zawodowej – zaznaczył zastępca Prokuratora Generalnego i dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, Andrzej Pozorski.
Sędziowie uznali, że błędem sądownictwa i polskiego wymiaru sprawiedliwości było to, że nie doszło do stosownych postępowań dyscyplinarnych i karnych w przypadku zbrodni popełnianych przez osoby noszące mundury i orzekające w sądach wojskowych w czasach stalinowskich.
– Ten haniebny stan trwa do dzisiaj, bo nikt z tych ludzi ani z grudnia 70. roku, ani ze stanu wojennego nie został osądzony – przypomniał prezes stowarzyszenia Godność, Czesław Nowak.
Teraz najprawdopodobniej to się zmieni. IPN czeka na uzasadnienie pisemne uchwały Sądu Najwyższego, aby podjąć dalsze kroki prawne wobec osób, które dopuściły się zbrodni sądowej w czasie stanu wojennego.
TV Trwam News



