fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Rząd i Polacy stoją murem za polskim mundurem

Rządowy Komitet do spraw Bezpieczeństwa Narodowego przyjął uchwałę w sprawie ochrony dobrego imienia polskich służb, które bronią bezpieczeństwa na granicy z Białorusią. To odpowiedź na film związanej z Platformą Obywatelską Agnieszki Holland, który – zdaniem rządzących – jest pełen manipulacji na temat Straży Granicznej.

Reżim Alaksandra Łukaszenki nie przestaje wykorzystywać nielegalnej migracji do wojny hybrydowej przeciwko Polsce.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1704400986758938945

Straż Graniczna poinformowała, że we wtorek przez granice próbowało przedostać się z Białorusi 25 cudzoziemców.

„Zatrzymano 18 osób – 11 obywateli Iranu i siedmiu obywateli Syrii. Siedem osób nie pokonało bariery. Na widok polskich patroli wycofało się na Białoruś” – wskazała Straż Graniczna we wpisie zamieszczonym w serwisie X.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1704387660825973231

Migranci, którym nie uda się nielegalnie przekroczyć granicy, są agresywni. Na nagraniu zamieszczonym przez Stanisława Żaryna widać dwóch obywateli Jordanii, którzy grożą gwałtem polskiej funkcjonariuszce Straży Granicznej.

– Bo ruch*** dziewczyn mnie kręci. Ruch*** dziewczyn kręci… Przysięgam na Boga, gdybym Cię dorwał… Nie masz pojęcia o moim kraju… Na serio. Nawet zabilibyśmy tych czterech, którzy są z Tobą – mówił jeden z migrantów.

Zapora na granicy i praca polskich służb jest doceniana przez mieszkańców przygranicznych miejscowości.

– W tej sytuacji daje nam jakieś bezpieczeństwo, jakby nie chcieć – powiedział jeden z mieszkańców.

– Dużo to pomogło, dużo. I jest policja, i straż. Bezpiecznie czujemy się – dodał inny mieszkanie.

Tymczasem w piątek odbędzie się premiera filmu Agnieszki Holland „Zielona Granica”. Produkcja przedstawia kryzys na polsko-białoruskiej granicy, ale jednocześnie uderza w Strażą Graniczną. Zwiastun filmu wskazuje na to, że polscy funkcjonariusze są porównywani do białoruskich służb.

Film miał już swoją premierę na festiwalu w Wenecji. Momentalnie został wykorzystany przez białoruską propagandę do atakowania polskich funkcjonariuszy.

https://twitter.com/MSWiA_GOV_PL/status/1704431944031752276

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1704427698150395924

Podczas posiedzenia Rządowego Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych w Krynkach na Podlasiu została podjęta uchwała w sprawie ochrony dobrego imienia żołnierzy Wojska Polskiego, funkcjonariuszy Straży Granicznej, policji i innych służb, które na co dzień dbają o bezpieczeństwo granicy [czytaj więcej].

– Niezależnie od tego, w jak gorącym okresie politycznym znajdujemy się, mówię to w kontekście wyborów, nasi żołnierze i funkcjonariusze są tu, na granicy. Twardo będą jej bronić i robią to bardzo skutecznie – mówił szef MSWiA, Mariusz Kamiński.

Ministrowie obrony, spraw wewnętrznych oraz sprawiedliwości potępili manipulacje, które pojawiają się w filmie Agnieszki Holland.

– Przedstawianie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy jako bandytów i sadystów to praktyka znana bardzo dobrze propagandzie Niemiec hitlerowskich i sowieckiej Rosji stalinowskiej – akcentował minister Zbigniew Ziobro.

Reżyser nie raz podkreślała swoje poparcie dla Platformy Obywatelskiej oraz brała udział w politycznych wydarzeniach organizowanych przez tę partię.

– Panowie Tusk i Trzaskowski, macie moralny obowiązek, żeby przeprosić polskich żołnierzy i funkcjonariuszy za to wszystko, czego dopuszcza się pani Holland poprzez swój film – oznajmił szef MON.

Dr Michał Skwarzyński, prawnik, podkreślił, że Straż Graniczna ma prawo dochodzić swoich racji w sądzie.

– Fabularne elementy nigdy się nie zdarzyły. Nie było takich zachowań Straży Granicznej, jakie tam się zarzuca. One są po prostu wymyślone i w kontekście zagrożeń, jakie płyną z tej służby, w oczywisty sposób tym funkcjonariuszom należy się ochrona – podsumował dr Michał Skwarzyński.

W tym ochrona prawna przed wymiarem sprawiedliwości.

TV Trwam News

drukuj