Ks. dr W. Burda: Rodzina Ulmów pokazała najbardziej autentyczne świadectwo, posunięte aż do męczeńskiej śmierci za wiarę w Chrystusa, z miłości do bliźniego
Rodzina Ulmów pokazała też inny rodzaj więzi, czyli najbardziej autentycznego świadectwa posuniętego aż do męczeńskiej śmierci za wiarę w Chrystusa z miłości do bliźniego. Jest to też ogromny znak nadziei, że taka postawa jest możliwa, bo była ona możliwa w najbardziej mrocznym okresie dziejów świata, również naszej Ojczyzny, kiedy tak bardzo szalało zło ze strony niemieckiego okupanta, a byli ci, którzy pokazali, że można żyć inaczej, stając po stronie prześladowanych Żydów, ale tak naprawdę po stronie życia, prawdy, wolności, miłości i to oni są dzisiaj zwycięzcami i są dzisiaj dla nas przykładem i wzorem do naśladowania – mówił ks. dr Witold Burda, postulator procesu beatyfikacyjnego rodziny Ulmów, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Za nami piękne uroczystości związane z beatyfikacją Rodziny Ulmów. Do chwały ołtarzy została wyniesiona dziewięcioosobowa rodzina – małżonkowie Wiktoria i Józef oraz ich siedmioro dzieci.
– Chcemy ten czas świętowania, bycia razem, doświadczania wzajemnej miłości małżonków przedłużyć. Są różne pomysły, ale ksiądz arcybiskup (ks. abp Adam Szal – red.) określa je jako czas na rodzinę. Przede wszystkim chodzi o to, żeby otoczyć je jeszcze większą troską modlitewną, ale również wzbudzić różne inicjatywy duszpasterskie, które wypłynęły zwłaszcza z naszego diecezjalnego duszpasterstwa rodzin, ale też jesteśmy otwarci na współpracę, czego wyrazem będzie rozpoczynająca się niedługo, w momencie Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodzin na Jasną Górę, peregrynacja relikwii błogosławionej Rodziny Ulmów do każdej diecezji, która na pewno przyniesie owoce. Drugim kierunkiem na pewno jest troska o pogłębione przygotowanie do sakramentu małżeństwa przez organizowanie różnych spotkań, rozmów, żeby przełamywać tę kulturę tymczasowości – zaznaczył ks. dr Witold Burda.
Ks. abp A. Szal: Życie błogosławionej Rodziny Ulmów i ich beatyfikacja to swoistego rodzaju testament i znak czasu dla współczesnego człowieka https://t.co/yeBnCjHFNi
— Radio Maryja (@RadioMaryja) September 10, 2023
Dodał, że należy także otoczyć większą troską przez Kościół i państwo rodziny wielodzietne.
– Tam, gdzie są dzieci, tam jest życie, tam jest radość, nadzieje, plany na przyszłość, tam też jest nasza przyszłość. Należy także otoczyć opieką te małżeństwa, które borykają się z problemem niepłodności, bezdzietności – wyjaśnił postulator procesu beatyfikacyjnego rodziny Ulmów.
Jak podkreślił kapłan, beatyfikację rodziny Ulmów trzeba odczytywać w kategoriach opatrznościowego znaku.
– Rodzina Ulmów żyła według jednej reguły – żyli tak, żeby drugiemu, najbliższej mi osobie, było ze mną dobrze. Wtedy naprawdę wiele rzeczy się upraszcza, ułatwia i wtedy rodzina staje się rzeczywiście wspólnotą, komunią osób, która się wspiera, która razem pomaga sobie wzrastać i wspólnie zmierza do świętości. Rodzina Ulmów pokazała to w niezwykły sposób poprzez więzy krwi, a z drugiej strony Rodzina Ulmów pokazała też inny rodzaj więzi, czyli najbardziej autentycznego świadectwa posuniętego aż do męczeńskiej śmierci za wiarę w Chrystusa z miłości do bliźniego. Jest to też ogromny znak nadziei, że taka postawa jest możliwa, bo była ona możliwa w najbardziej mrocznym okresie dziejów świata, również naszej Ojczyzny, kiedy tak bardzo szalało zło ze strony niemieckiego okupanta, a byli ci, którzy pokazali, że można żyć inaczej, stając po stronie prześladowanych Żydów, ale tak naprawdę po stronie życia, prawdy, wolności, miłości i to oni są dzisiaj zwycięzcami i są dzisiaj dla nas przykładem, wzorem do naśladowania – wskazał ks. dr Witold Burda.
Mamy nowych błogosławionych! https://t.co/z5t5Jb8Fvd
— Radio Maryja (@RadioMaryja) September 10, 2023
Duchowny odwołał się do niezwykle istotnego symbolu, jakim jest wyniesienie na ołtarze dziecka, które w chwili śmieci było pod sercem matki.
– To maleństwo, które w chwili męczeńskiej śmierci zaczęło przychodzić na świat, rzeczywiście woła do naszych sumień. Ks. kard. Marcello Semeraro podczas beatyfikacji użył stwierdzenia, że ono nigdy nie powiedziało żadnego słowa, a dzisiaj to dziecko mówi do nas coś niezwykle ważnego w tym kontekście szalejącej kultury śmierci, pogardy tych najbardziej bezbronnych – to dziecko woła o godność, o poszanowanie ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. To jest także pokrzepiający znak, jeśli chodzi o te wszystkie małżeństwa, które utraciły swoje dzieci. To też jest przecież ogromny ból, a tutaj otrzymujemy niezwykle pokrzepiający obraz nadziei, że te niewinne istoty naprawdę są u Pana Boga i cieszą się z oglądania Bożego oblicza już na wieki – akcentował postulator procesu beatyfikacyjnego Rodziny Ulmów.
Całą rozmowę z ks. dr. Witoldem Burdą można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



