Trzecie pytanie w referendum: Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?
Trzecim pytaniem w referendum będzie: Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską? – poinformował w niedzielę premier Mateusz Morawiecki.
W piątek Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło akcję przedstawiania kolejnych pytań referendalnych. Pierwsze pytanie – jak przekazał prezes Prawa i Sprawiedliwości, wicepremier Jarosław Kaczyński – będzie brzmiało: „Czy popierasz wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw”? Drugie – o czym informowała wiceprezes PiS, była premier Beata Szydło – „Czy jesteś za podwyższeniem wieku emerytalnego wynoszącego dziś 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn”?
Trzecie pytanie przekazał w niedzielę premier Mateusz Morawiecki i będzie ono brzmiało: Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?
„Rząd Prawa i Sprawiedliwości od samego początku był przeciw mechanizmowi przymusowej relokacji nielegalnych imigrantów” – mówił szef rządu w spocie, który dotyczy trzeciego pytania.
Premier @MorawieckiM w #Stężyca: Zapytamy Polaków w referendum o przymus przyjmowania nielegalnej imigracji. Jutro Rada Ministrów przyjmie pełne brzmienie wszystkich pytań referendalnych, które przedłożymy na kolejnym posiedzeniu Sejmu.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) August 13, 2023
W dalszej części nagrania przypomniano archiwalne wypowiedzi liderów Platformy Obywatelskiej, którzy mówili o problematyce relokacji uchodźców.
Ówczesny szef Rady Europejskiej, Donald Tusk, mówił w 2017 roku, że „jeśli rząd Polski będzie zdecydowany, aby nie uczestniczyć w tym solidarnym podziale obowiązków w sprawie uchodźców, to będzie wiązało się nieuchronnie z pewnymi konsekwencjami”, a w 2015 roku ówczesny wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Rafał Trzaskowski, o relokacji uchodźców mówił w RMF FM, że „trzeba będzie wykonać ten ruch i prawdopodobnie otworzyć się na propozycję Komisji Europejskiej”.
Jak komentuje te wypowiedzi premier, „ci politycy chcieli sprowadzić na was niebezpieczeństwo”.
„Ponieważ, mimo naszego sprzeciwu sprawa znowu stanęła na unijnej agendzie – my tego w Polsce nie chcemy” – zadeklarował szef rządu.
„Chcemy, by głos Polaków był usłyszany” – dodał.
„Potrzebujemy waszego mocnego wsparcia! Mówimy >>nie<< dla nielegalnej imigracji” – podkreślił Mateusz Morawiecki.
„Wszyscy widzimy, co się dzieje na ulicach zachodniej Europy: gwałty, zabójstwa, podpalenia, demolowanie ulic, dzielnice grozy” – wskazał.
W klipie przypomniano wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który w Sejmie pytał w 2015 roku: „Czy chcecie państwo, żeby to pojawiło się także w Polsce? Żebyśmy przestali być gospodarzami we własnym kraju? Czy tego chcecie?”.
„Ja chcę jasno powiedzieć: Polacy tego nie chcą i nie chce tego Prawo i Sprawiedliwość” – deklarował wówczas Jarosław Kaczyński.
Jak ocenił Mateusz Morawiecki, „Tusk jest największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa”.
„Jest największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski” – dodał.
„Nie pozwólmy, by Tusk – jako wysłannik elit brukselskich – zdemolował bezpieczeństwo w Polsce” – podkreślił szef rządu.
Jak przekazał rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek, w piątek, „uchwała referendalna zostanie przedłożona na posiedzeniu Sejmu i będzie obejmowała cztery pytania, które będą systematycznie w najbliższych dniach prezentowane”.
16 i 17 sierpnia odbędzie się dwudniowe posiedzenie Sejmu; zgodnie z harmonogramem, ma zająć się m.in. rozpatrzeniem wniosku o zarządzenie ogólnokrajowego referendum.
W czerwcu wicepremier Jarosław Kaczyński oświadczył, że kwestia relokacji migrantów w Unii Europejskiej musi zostać poddana pod referendum. Zamiar przeprowadzenia referendum razem z przypadającymi na jesieni wyborami parlamentarnymi potwierdził premier Mateusz Morawiecki.
PAP



