Wicemin. M. Machałek: Dzisiaj mamy renesans szkół branżowych i technicznych
Dzisiaj mamy wielki progres, wielką zmianę – renesans szkół branżowych i technicznych. Patrzę z uznaniem na uczniów w tych szkołach – mówiła w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Marzena Machałek, wiceminister edukacji i nauki.
Gdy władzę w Polsce obejmowała Zjednoczona Prawica, szkoły zawodowe i technika nie cieszyły się dużą popularnością wśród młodzieży. Ich uczniowie nie byli kształceni adekwatnie do potrzeb rynku pracy, co pokazywały statystyki zatrudnienia. Bezrobotne pozostawało 40 proc. absolwentów zawodówek i prawie 30 proc. absolwentów techników.
– To było wielkie nieszczęście i należało podjąć radykalne kroki i działania, żeby odwrócić ten bardzo niedobry dla polskiej gospodarki trend. To jest oczywiście proces – zwróciła uwagę Marzena Machałek.
Zmiany zostały przygotowane w 2017 r., a weszły w życie w 2019 roku.
– Dzisiaj można powiedzieć absolutnie o odwróceniu trendu. Niech dowodem na to będą statystyki, które mówią o poziomie zatrudnienia naszych absolwentów szkół branżowych i technicznych – podkreśliła wiceminister.
Wynosi on 82 proc., co stanowi europejską czołówkę.
– To jest poziom, który oczekuje Komisja Europejska na 2025 r. od państw członkowskich, a my już dziś osiągnęliśmy ten poziom. To znaczy, że nasi absolwenci są świetnie przygotowani do rynku pracy i są od razu zatrudniani – mówiła wiceszefowa MEiN.
Stało się to możliwe dzięki takim rozwiązaniom, jak ustawowe powiązanie szkół z pracodawcami czy opracowanie programów nauczania we współpracy z przedstawicielami biznesu – m.in. spółkami Skarbu Państwa.
Państwo finansuje kształcenie szczególnie w tych zawodach, na które jest największe zapotrzebowanie na rynku pracy. W edukację branżową angażują się też sami pracodawcy.
– Dzisiaj mamy wielki progres, wielką zmianę – renesans szkół branżowych i technicznych. Patrzę z uznaniem na uczniów w tych szkołach – oceniła wiceminister.
Szkoły branżowe i techniczne wybiera 58,5 proc. absolwentów szkół podstawowych. 40 procent z nich to uczniowie techników.
Wysiłki na rzecz edukacji zawodowej nie kończą się na szkołach branżowych i technicznych. To zaledwie jeden z elementów nowoczesnego kształcenia młodych kadr. Rząd obecnie wdraża projekt, w ramach którego powstanie w Polsce 120 nowoczesnych Branżowych Centrów Umiejętności finansowanych z KPO.
– Będą tam mogły się kształcić i przekształcać osoby dorosłe, studenci, doktoranci. Młodzi ludzie w branżowych szkołach i technikach będą mogli doskonalić swoje umiejętności zawodowe w kluczowych branżach. Nasze Branżowe Centra Umiejętności będą płaszczyzną łączenia szkół, uczniów, pracodawców, branż, a także uczelni. Będą też działania innowacyjne, wdrożeniowe, jeśli chodzi o nowoczesne technologie w danych branżach. Ten projekt cieszy się ogromnym zainteresowaniem – wyjaśniła wiceszefowa MEiN.
Obecnie jest procedowana ustawa zapewniająca funkcjonowanie i finansowanie Branżowych Centrów Umiejętności po zakończeniu projektu.
Branżowe Centra Umiejętności powstają w rozmaitych branżach związanych m.in. z technologią czy przemysłem.
– Branżowe Centra Umiejętności są powiązane ze zdobywaniem kwalifikacji poza systemem edukacji, czyli w tzw. zintegrowanym systemie kwalifikacji. To będzie spójne, wszechstronne działanie dające możliwość potwierdzania zdobywanych kwalifikacji przez całe życie, ale przede wszystkim zdobywania dodatkowych umiejętności, które coraz bardziej będą potrzebne – zwróciła uwagę rozmówca Radia Maryja.
Aby uczynić kształcenie branżowe jeszcze bardziej atrakcyjnym, od 1 września tego roku ma nastąpić podwyższenie wynagrodzenia bazowego dla uczniów szkół branżowych oraz praktykantów przyuczających się do zawodu bezpośrednio w firmach.
Całość rozmowy z wiceminister Marzeną Machałek jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



