Oświatowa „Solidarność” domaga się podwyżek dla nauczycieli

Nauczycielskie związki zawodowe domagają się natychmiastowych podwyżek. Niektóre z nich przygotowują się do strajku. Nie dołączy do niego oświatowa „Solidarność”, która także przedstawiła swoje żądania płacowe. Związek domaga się zwiększenia wynagrodzeń nauczycieli od stycznia przyszłego roku o co najmniej 5 procent powyżej średniorocznej inflacji w roku obecnym. Związki zawodowe jednomyślnie nie zgadzają się z propozycją wzrostu uposażeń proponowanej przez resort edukacji.

Oświatowa „Solidarność”, tak jak inne związki zawodowe, negatywnie oceniła proporcję resortu edukacji, która zakłada wzrost uposażeń od przyszłego roku o 9 procent [czytaj więcej].

Rzecznik związku, Monika Ćwiklińska, powiedziała, że od czasu ostatnich poważnych podwyżek nauczycieli wartość pieniędzy spadła o 20 procent.

Podwyższanie o 9 proc. naszych uposażeń nadal nie rozwiązuje sprawy. Następuje pauperyzacja wynagrodzeń nauczycieli i całego zawodu. Sztandarowe hasło, żeby podnieść status zawodowy nauczyciela, podnieść jego prestiż, nie jest w żaden sposób realizowane – wskazała Monika Ćwiklińska.

Oświatowa „Solidarność” domaga się od rządu powiazania wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym uposażeniem w gospodarce narodowej. Do czasu wprowadzenia rozwiązania związek proponuje waloryzację pensji o 5 proc. powyżej inflacji.

RIRM

drukuj