fot. pixabay.com

Nowe metody oszustów

Oszuści mają nowe metody działania. Złodzieje podają się za pracowników administracji lub miejskich przedsiębiorstw. Pod pretekstem sprawdzenia liczników wchodzą do mieszkania i kradną oszczędności. Policja apeluje o czujność.

Seniorzy znów są na celowniku oszustów. W Gdyni 82-letnia kobieta została okradziona na kwotę 40 tysięcy złotych. Para oszustek podała się za pracowników Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

– Jedna z nich powiedziała, że jest lekarzem i przeprowadzi badania seniorce. Seniorka zgodziła się i w tym czasie druga kobieta ukradła z mieszkania pieniądze, blisko 40 tysięcy złotych – tłumaczyła podkomisarz Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Podobna historia spotkała inną z seniorek z województwa pomorskiego, która także została okradziona na 40 tysięcy złotych. Do jej mieszkania zapukała para oszustów, która podawała się za pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Podczas gdy jeden z oszustów udawał, że sprawdza w kuchni liczniki wody, drugi przeszukiwał mieszkanie i kradł oszczędności.

– Jeżeli ktoś przedstawia się za pracownika danego urzędu, hydraulika, kogokolwiek innego, po prostu sprawdźmy to, czy faktycznie jest przedstawicielem firmy, na którą się powołuje – dodała podkomisarz.

Ofiarą złodziei mogła paść pani Elżbieta. Do jej mieszkania zapukała kobieta, która również chciała spisać liczniki wody. Na szczęście pani Elżbieta była czujna.

– Tylko miała jakiś taki niby notatnik i mówi, że chce spisać licznik. Ja nie bardzo wierzyłam w to, bo u nas ogłoszenia są na drzwiach wejściowych, a takiego ogłoszenia na drzwiach wejściowych nie widziałam – komentowała Elżbieta Czaja.

– Rada jest prosta, jeśli pojawiają się wątpliwości, czy nie mamy do czynienia z oszustem, po prostu nie otwierajmy drzwi. (…) Ważne jest, żeby przekazywać swoim bliskim, aby nie otwierali drzwi obcym osobom, aby pamiętali o tym, że jeśli jestem sam w domu, zawsze powiedzieć – teraz jestem sam, proszę przyjść kiedy indziej, proszę przyjść, kiedy będę z jakąś osobą bliską, koleżanką, kolegą, siostrą, bratem – wskazał Kordian Kulaszewicz z Fundacji Adaptacja, członek Rady ds. Polityki Senioralnej przy Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej.

Należy pamiętać, że w sytuacji, gdy do naszych drzwi puka nieznajomy, obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. 

TV Trwam News

drukuj