By Luxofluxo - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=107742750

Strasburg: Nie milkną echa wyroku TSUE

Nie milkną echa wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie przyszłej roli rozporządzenia o tzw. warunkowości. Wielu polityków zadaje sobie teraz pytanie, czy jeżeli dany kraj członkowski UE nie naruszy interesów finansowych Wspólnoty, to czy interesy finansowe obywateli tego kraju również w żadnym wypadku nie zostaną naruszone.

Wyrok TSUE daje do myślenia europejskim politykom. Wielu z nich publicznie wyraża poglądy w Strasburgu dając do zrozumienia opinii publicznej, że rozporządzenie o tzw. warunkowości uzależnia otrzymanie finansowania z budżetu Unii od przestrzegania przez np. Polskę poszanowania zasad państwa prawa. Potencjalne zablokowanie unijnych środków łączy się ściśle z wpływem na należyte zarządzanie finansowe budżetu Unii Europejskiej lub na ochronę interesów finansowych Unii w sposób wystarczająco bezpośredni.

Politycy Zjednoczonej Prawicy komentują dzisiejszy wyrok.

– Aktem niższej rangi, czyli rozporządzeniem, obalono zasadę jednomyślności, która jest bardzo ważna. Czyli jakby obalono możliwość stawiania weta w sytuacjach budżetowych – wskazuje europoseł Beata Kempa.

– Wyroki TSUE to nie nauczanie ex cathedra. Państwa członkowskie są zobowiązane przestrzegać traktatów. Polska jest państwem praworządnym  dodaje poseł do PE Joachim Brudziński.

Art. 19 Traktatu z Lizbony mówi, że TSUE zapewnia poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu traktatów.

– Polska nie ma się czego obawiać. Działamy jako kraj bardzo transparentnie. A jeśli zajdzie taka sytuacja, że ktoś w Polsce ukradnie, zdefrauduje środki unijne to nie mamy żadnych wątpliwości, że musi być ukarany – ocenił europoseł Bogdan Rzońca.

Przypomnieć należy, iż TSUE nie wyklucza, że należyte zarządzanie finansami w ramach budżetu Unii oraz interesy finansowe UE mogą być zagrożone przez naruszenia tzw. zasad praworządności w danym unijnym kraju.

 

Dawid Nahajowski, Strasburg/RIRM

drukuj