[TYLKO U NAS] O. G. Kubica OFM: Pasterka jest jedną z najpiękniejszych Mszy św. z przepiękną oprawą i scenerią. O północy stajemy przed Jezusem Chrystusem w kościele, by wybrzmiały w nas słowa: „Bóg się rodzi, moc truchleje”

Pasterka w zwyczaju Kościoła katolickiego w Polsce jest jedną z najpiękniejszych Mszy świętych z przepiękną oprawą i w przepięknej scenerii. O północy stajemy przed Jezusem Chrystusem w kościele, by wybrzmiały w nas słowa: „Bóg się rodzi, moc truchleje”. Pasterkę rozpoczynamy zawsze (od wielu lat) kolędą „Wśród nocnej ciszy”. Bez tej kolędy i bez tej Mszy św. nie ma Bożego Narodzenia, bo się nikt nie urodzi, nikt nie przyjdzie i będzie to kolejny wieczór oraz kolejna noc w naszym życiu – mówił o. Gracjan Kubica OFM, kustosz sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.  

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że jest wiele wigilii, jednak najważniejsza jest Wigilia Bożego Narodzenia.

– Wigilia Bożego Narodzenia to dzień szczególny, w którym staramy się być dla siebie mili oraz uprzejmi. W ten dzień zapominamy o tym, że coś nas dzieli, ponieważ siadamy do wspólnego stołu, a wcześniej łamiemy się opłatkiem i składamy sobie życzenia w imię tego, który przychodzi po to, żeby miłość zagościła w imię Jezusa Chrystusa – powiedział o. Gracjan Kubica OFM.

Dla wielu Polaków bardzo ważna jest wspólna wieczerza wigilijna i tradycje. [czytaj więcej]

– Potrzebujemy bycia blisko siebie. Nic tak nie łączy, jak małe dziecko, bo nad nim trzeba się pochylić, ono jest bezbronne. I to jest klucz do właściwego przeżywania Wigilii. Pochylamy się nad kimś, kto nas potrzebuje, a jednocześnie poprzez to pochylenie wiele zyskujemy. Nagle nasze serca stają się otwarte na innych i są pełne pokoju, radości i miłości. Śpiewamy kolędy i potrafimy nawet zadzwonić do tych, których dawno pominęliśmy. Mamy także puste miejsce przy stole wigilijnym. Czekamy, może ktoś zapuka do drzwi i wtedy nie wyprosimy go, wręcz zachęcimy, by usiadł z nami do stołu – zaznaczył.  

Kustosz sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej zwrócił uwagę, że wieczerza wigilijna w katolickim domu powinna wyglądać tak, jak wygląda już od wieków i nie powinniśmy nic zmieniać.

– Wieczerzę wigilijną rozpoczynamy piękną kolędą i czytaniem Pisma Świętego. Składamy sobie życzenia z tradycyjnym opłatkiem. Najistotniejsze jest to, by zanim usiądziemy do stołu, przypomnieć sobie, dla kogo przy tym stole zasiadamy. To jest najważniejsze, bo w tym dniu (w Wigilię – red.) najważniejszy jest Jezus Chrystus. Gdyby Go nie było, to ta kolacja nie różniłaby się od innych niczym, a jednak się różni, bo jest obecny na niej wyjątkowy gość – Bóg – podkreślił o. Gracjan Kubica OFM.

– Myślę, że czasami to puste miejsce przy stole jest właśnie dla Chrystusa, który nieoczekiwanie wpada do naszego życia, siada i to życie czasami wywróci nam do góry nogami. Nie po to, żeby nam w życiu nabałaganić, ale by posprzątać, by znowu było tak, jak być powinno – dodał kustosz kalwaryjskiego sanktuarium.

Punktem kulminacyjnym całego wieczoru wigilijnego jest Pasterka. Uroczysta Msza św. upamiętnia oczekiwanie i żarliwą modlitwę pasterzy dążących do Betlejem. Sprawowana jest zwykle o północy. Należy jednak pamiętać, iż to nie godzina decyduje o tym, czy dana Msza św. jest Pasterką, czy też nie. Ważniejsze jest to, aby podczas Eucharystii użyte zostały odpowiednie formularze modlitw i teksty biblijne przyporządkowane wyłącznie tej celebracji liturgicznej. [więcej]

– Pasterka w zwyczaju Kościoła katolickiego w Polsce jest jedną z najpiękniejszych Mszy świętych z przepiękną oprawą i w przepięknej scenerii. O północy stajemy przed Jezusem Chrystusem w kościele, by wybrzmiały w nas słowa: „Bóg się rodzi, moc truchleje”. Pasterkę rozpoczynamy zawsze (od wielu lat) kolędą „Wśród nocnej ciszy”. Bez tej kolędy i bez tej Mszy św. nie ma Bożego Narodzenia, bo się nikt nie urodzi, nikt nie przyjdzie i będzie to kolejny wieczór oraz kolejna noc w naszym życiu – podsumował o. Gracjan Kubica OFM.

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj