[TYLKO U NAS] Dr J. Neja: Pacyfikacja kopalni „Wujek” była najkrwawszym wydarzeniem grudnia 1981 roku i najbardziej krwawym wydarzeniem operacji wprowadzania przez władze komunistyczne stanu wojennego
Kopalnia „Wujek” bardzo szybko stała się symbolem represji stanu wojennego, ale również ofiary życia poprzez ofiarę, którą złożyło dziewięciu górników poległych podczas pacyfikacji. Oczywiście musimy pamiętać, że w momencie, kiedy wprowadzono stan wojenny, kopalnia „Wujek” była jedną z ponad 20 kopalń węgla kamiennego i jednym z prawie 40 zakładów pracy na terenie Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, które podjęły strajki jako sprzeciw przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego – mówił dr Jarosław Neja z katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Mija 40 lat od pacyfikacji katowickiej kopalni „Wujek”. To największa tragedia stanu wojennego. W obchodach upamiętniających poległych udział wziął prezydent RP Andrzej Duda. [czytaj więcej]
40. rocznica pacyfikacji Kopalni „Wujek”. pic.twitter.com/t0UKn4Q2b0
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) December 16, 2021
Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że pacyfikacja kopalni „Wujek”, która miała miejsce 16 grudnia 1981 roku była „najkrwawszym wydarzeniem grudnia 1981 roku i najbardziej krwawym wydarzeniem operacji wprowadzania przez władze komunistyczne stanu wojennego”. [więcej]
Prezydent @AndrzejDuda i prezes #IPN dr Karol #Nawrocki wzięli udział w uroczystościach pod Krzyżem – Pomnikiem Górników Poległych 16 grudnia 1981 r., gdzie odczytano Apel Poległych i złożono wieńce za ofiary pamiętnej masakry. Cześć ich pamięci! pic.twitter.com/wiP3yNKIep
— Instytut Pamięci Narodowej (@ipngovpl) December 16, 2021
– Bardzo szybko stała się symbolem represji stanu wojennego, ale również ofiary życia poprzez ofiarę, którą złożyło dziewięciu górników poległych podczas pacyfikacji. Oczywiście musimy pamiętać, że w momencie, kiedy wprowadzono stan wojenny, kopalnia „Wujek” była jedną z ponad 20 kopalń węgla kamiennego i jednym z prawie 40 zakładów pracy na terenie Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, które podjęły strajki jako sprzeciw przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Kopalnia „Wujek” strajkowała od 13 grudnia. Cała akcja rozpoczęła się jako akcja solidarności z przewodniczącym komisji zakładowej kopalni „Wujek”, komisji zakładowej niezależnego związku zawodowego na czele z Janem Ludwiczakiem – powiedział dr Jarosław Neja z katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
1/2 Dziś 40. rocznica komunistycznej zbrodni w kopalni #Wujek. Pamiętamy też o grudniowych strajkach i pacyfikacjach na Śląsku i w całej Polsce. Najdłużej wytrwali górnicy w "Piaście". pic.twitter.com/PKGQij3lBl
— Piotr Gliński (@PiotrGlinski) December 16, 2021
Protest w kopalni „Wujek” był odpowiedzią na wprowadzony przez reżim komunistyczny stan wojenny. Rozpoczął się 14 grudnia 1981 roku. Górnicy domagali się zwolnienia z więzienia szefa zakładowej „Solidarności” Jana Ludwiczaka i innych działaczy Związku, respektowania Porozumienia Jastrzębskiego oraz niewyciągania konsekwencji wobec protestujących. Później były także żądania zniesienia stanu wojennego oraz przywrócenia działalności „Solidarności” [więcej].
– Warto pamiętać, że napięcie coraz bardziej rosło, ponieważ o 6.00 rano radio oficjalnie podało informację – przemówienie Wojciecha Jaruzelskiego. Społeczeństwo dowiedziało się (wczesnym rankiem 13 grudnia 1981 roku), że został wprowadzony stan wojenny, jakie są obostrzenia, które wprowadzają ten stan wojenny, itd. W efekcie napięcie wśród górników było znaczne. Stwierdzono, że o poradę będzie można prosić księdza z pobliskiej parafii św. Michała Archanioła, ks. Henryka Bolczyka, który rzeczywiście przybył na kopalnię i po raz pierwszy (wraz ze strajkującą załogą) odprawił Mszę świętą. Duchowny również zwrócił się do górników, starał się stonować napięcie, odwołując się do napisów, które znajdowały się na terenie Łaźni Łańcuszkowej – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Wolna Polska nigdy nie zapomni o 9. Poległych Górnikach z „Wujka”.
Cześć i chwała Bohaterom! #Wujek81Pamietamy pic.twitter.com/y9eNHD7u8X— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) December 16, 2021
Dr Jarosław Neja przypomniał, że kiedy strajk w kopalni „Wujek” eskalował, propaganda starała się zmieniać fakty.
– 14 grudnia 1981 roku górnicy podjęli strajk. Zebrali komitet strajkowy i ogłosili strajk okupacyjny swojego zakładu na powierzchni. Oczywiście zabezpieczono wszystko, co znajdowało się na dole kopalni, bo nikt nie protestował przeciwko swojemu zakładowi pracy. To nie był strajk przeciwko kopalni „Wujek”, nie chodziło, żeby zdewastować swój zakład pracy, który dawał utrzymanie ludziom, których przodkowie (ojcowie i dziadkowie) niejednokrotnie pracowali na kopalni „Wujek”. Tradycja górnicza w Brynowie (w Katowicach) była bardzo mocna. Aczkolwiek załoga kopalni „Wujek” składała się z ludzi, którzy przyjeżdżali z całej Polski po to, aby znaleźć pracę – zaznaczył gość Radia Maryja.
Wolna Polska zawsze będzie pamiętać o poległych górnikach z „Wujka”!
40 lat temu komuniści strzelali do nich. 9 z nich poległo. Wielu zostało rannych. W rocznicę tego wydarzeni Prezydent @AndrzejDuda jest w Katowicach.
– Cześć i chwała Bohaterom! Niech żyje Polska! Szczęść Boże! pic.twitter.com/a64yCiuwF0— PL1918 (@PL1918) December 16, 2021
– W momencie, kiedy władze zdecydowały, że 16 grudnia 1981 roku zostanie spacyfikowana kopalnia „Wujek”, kiedy rozpoczęło się otaczanie kopalni i izolowanie jej kordonem milicyjno-wojskowym od reszty miasta, około godz. 9.00 rano zostały podjęte negocjacje m.in. z przedstawicielami wojska. Górnicy przedstawili swoje znamienne stanowisko. Stwierdzili, że jeżeli na teren zakładu wejdzie wojsko, to oni nie będą stawiali oporu i po prostu opuszczą swoją kopalnię. Natomiast, jeżeli na teren zakładu wejdzie milicja (znienawidzone ZOMO), która dokonywała wszelkiego rodzaju bardzo brutalnych akcji na innych zakładach pracy, to oni nie dadzą się spałować i będą po prostu się bronić. Była alternatywa. Władze wiedziały, że można było prowadzić pewne negocjacje i wcale nie musiało dojść do eskalacji wydarzeń, z którymi mieliśmy do czynienia – przypomniał dr Jarosław Neja z katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
#TegoDnia 1981 r. w Katowicach oddział ZOMO, w ramach zarządzonej pacyfikacji kopalni „Wujek”, zamordował na miejscu sześciu strajkujących górników, a trzech kolejnych śmiertelnie ranił (umrą w szpitalach). Rannych zostało 23 innych górników (nie licząc zatrutych gazem). pic.twitter.com/B9JJm7QL1p
— Instytut Pamięci Narodowej (@ipngovpl) December 16, 2021
Zaznaczył, że były kilkukrotne próby pozbycia się górników z kopalni, jednak nie dały one rezultatów. Długo utrzymywała się równowaga między działaniami górników a siłami ZOMO, jednak w pewnym momencie milicjanci zaczęli oddawać strzały w kierunku górników z kopalni „Wujek” – dodał.
https://twitter.com/ipngovpl/status/1471405254373695494
– Od początku władze robiły wszystko, żeby wydarzenie na kopalni „Wujek”, tę pacyfikację przedstawić w taki sposób, że winna wszystkiemu jest strona górnicza, że górnicy są nieodpowiedzialni i doprowadzili do takiej sytuacji – podsumował dr Jarosław Neja.
https://twitter.com/prezydentpl/status/1471497605448224775
Na Pałacu Prezydenckim w Warszawie wyświetlono iluminację upamiętniającą dziewięciu poległych 40 lat temu górników z kopalni „Wujek”. „Wujek 81 – Pamiętamy” – podkreślił prezydent RP Andrzej Duda prezentując internautom iluminację. [więcej]
#Pamiętamy pic.twitter.com/M4B4ARIKMh
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) December 16, 2021
Całą rozmowę z udziałem dr. Jarosława Neji w audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




