[TYLKO U NAS] M. Smolik: Matura wypadła dobrze, biorąc pod uwagę to wszystko, co działo się w kształceniu
Moim zdaniem matura wypadła dobrze, biorąc pod uwagę to wszystko, co działo się w kształceniu, czyli te wszystko zawirowania, których doświadczyła młodzież i nauczyciele. W tym roku mamy 74,5 proc. osób, które już zdały maturę, ale to także prawie 18 proc., które jeszcze mogą maturę zdać, mając prawo do poprawki. To jest całkiem przyzwoity wynik i jestem zadowolony, że poszło tak, jak poszło – powiedział Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Marcin Smolik podsumował wyniki tegorocznych matur.
– Moim zdaniem matura wypadła dobrze, biorąc pod uwagę to wszystko, co działo się w kształceniu, czyli te wszystko zawirowania, których doświadczyła młodzież i nauczyciele. W tym roku mamy 74,5 proc. osób, które już zdały maturę, ale to także prawie 18 proc., które jeszcze mogą maturę zdać, mając prawo do poprawki. To jest całkiem przyzwoity wynik i jestem zadowolony, że poszło tak, jak poszło, bo wieszczono porażkę oraz spodziewano się dużo gorszych wyników – wskazał gość „Aktualności dnia”.
W związku z pandemią i trwającym przez wiele miesięcy nauczaniem zdalnym tegoroczna matura oparta była na doprecyzowanych zagadnieniach.
– Nauczanie zdalne jest mniej efektywne, dlatego została podjęta decyzja, aby tegoroczny egzamin był przeprowadzany nie na podstawie wszystkich wymagań podstawy programowej, jak to było w latach poprzednich, tylko na bazie zawężonego katalogu wymagań, które określił minister Przemysław Czarnek w rozporządzeniu o wymaganiach egzaminacyjnych. Mamy świadomość, że jest to dostosowany zakres wymagań, ale wiemy, iż został on doprecyzowany ze względu na to, że kształcenie przez ostatnie 1,5 roku odbiegało od normy – mówił dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
– Decyzja została podjęta, aby nie stawiać młodzieży wyzwań, które były nierealne. To by było nie fair, bo dorośli dostosowywali sobie typ pracy do zdalnej, natomiast oczekiwanie od młodzieży, że wszystko powinno być po staremu, byłoby działaniem nie do końca fair w stosunku do nich – dodał.
O przyjęciu na studia często decydują egzaminy rozszerzone. Dyrektor CKE uspokoił uniwersytety, podkreślając, że tegoroczni maturzyści są przygotowani do podjęcia studiów.
– Zakres wymagań był trochę zawężony, natomiast trudność samych zadań egzaminacyjnych nie była zmieniana. To, co zostało w wymaganiach, było sprawdzane tak samo wnikliwie jak w latach ubiegłych. Zarówno szkoły wyższe, jak i szkoły ponadpodstawowe przyjmując studentów lub uczniów, muszą mieć świadomość, iż przychodzą do nich młodzi ludzie, którzy są po 1,5 roku kształcenia w zmienionych warunkach. Ósmoklasiści i maturzyści mieli oczywiście możliwość korzystania z konsultacji w szkołach, natomiast żadne tego typu działania nie dadzą tego, co daje normalne kształcenie. Trzeba mieć świadomość z tyłu głowy, że być może pierwsze kilka tygodni pracy będzie trzeba poświęcić na wyrównanie poziomu, sprawdzenie braków – powiedział Marcin Smolik.
Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem Marcina Smolika można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



