[TYLKO U NAS] Prof. n. med. K. Rejdak o badaniach nad amantadyną w walce z COVID-19: Popieram szczepienia i zachęcam pacjentów, aby się zaszczepili, ale mamy liczne doniesienia, że mimo pełnego zaszczepienia dojdzie do infekcji. Musimy mieć leki, które ochronią organizm

Wiele osób nie może się zaszczepić albo mimo zaszczepienia nie uzyskuje pełnej odporności. Cały świat szuka leków, które mogą być pomocne w sytuacji, gdy dojdzie do infekcji. Oczywiście w pełni popieram szczepienia i zachęcam pacjentów – zwłaszcza z chorobami neurologicznymi – aby się zaszczepili, ale mamy liczne doniesienia, że mimo pełnego zaszczepienia dojdzie do infekcji. Co wtedy? Musimy mieć leki, które ochronią organizm – powiedział prof. n. med. Konrad  Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dzisiejszy „Nasz Dziennik” zwraca uwagę na stosowanie amantadyny jako leku na COVID-19 [czytaj więcej]. Prace nad lekiem prowadzili polscy badacze, którzy jako pierwsi wydali światową publikację mówiącą o zastosowaniu amantadyny w leczeniu COVID-19. Naukowcy skupili się na badaniach, które niestety się opóźniają. Sprawę skomentował prof. n. med. Konrad Rejdak.

– Nie udało się przeprowadzić badania w tempie, w jakim planowaliśmy. Prace zaczynaliśmy w fazie spadkowej poprzedniej fali pandemii, co miało wpływ na ich dynamikę i przebieg. Bardzo się cieszę, że infekcje stały się tak rzadkie, ale nadal są one obecne i groźne. Jest to rzeczywiście dużą zasługą szczepień, bo są one głównym narzędziem ochrony przed infekcjami w skali populacyjnej, ale nadal wiele osób np. z powodów medycznych nie może się zaszczepić albo mimo zaszczepienia nie uzyskuje pełnej odporności. Cały świat szuka leków, które mogą być pomocne w sytuacji, gdy dojdzie do infekcji – mówił gość Radia Maryja.

– Oczywiście w pełni popieram szczepienia i zachęcam pacjentów – zwłaszcza z chorobami neurologicznymi – aby się zaszczepili, ale mamy liczne doniesienia, że mimo pełnego zaszczepienia dojdzie do infekcji. Co wtedy? Musimy mieć leki, które ochronią organizm – podkreślił.

Prof. n. med. Konrad Rejdak podkreślił, że każda osoba chora może zgłosić się do polskich naukowców po pomoc.

– W infekcji kluczowe jest to, że nie wolno jej zbagatelizować. Temu służy nasz program. Każdy pacjent ma szansę i możliwość zgłosić się na szczegółowe badanie, a my doradzimy, co robić dalej i czy może być w domu, czy powinien zostać w szpitalu oraz jakie ma brać leki, tak aby maksymalnie zabezpieczyć swoje zdrowie. Uzupełniamy to, co oferuje nasz system opieki zdrowotnej – powiedział kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Amantadyną zainteresowane są także ośrodki europejskie.

– Przypomnę, że bardzo poważne instytucje europejskie zainteresowały się tym lekiem. Razem tworzymy konsorcjum naukowe, złożyliśmy wniosek do Komisji Europejskiej o dodatkowy grant. Identyczne badanie kliniczne toczy się w Danii w oparciu o bardzo podobny protokół, więc mamy nadzieję, że wspólne wysiłki z kolegami z innych krajów przybliżą nas do szybszego wyniku – oznajmił gość „Aktualności dnia”.

Badaczom i naukowcom, którzy chcieli badać skuteczność amantadyny, przez długi czas „rzucane były kłody pod nogi”.

– Jeśli chodzi o przyjęcie projektu, mieliśmy do czynienia z rocznym opóźnieniem. To miało wpływ, bo gdybyśmy mieli obecną wiedzę przed minioną falą pandemii, to wiele osób mogłoby skorzystać z leczenia. Wiemy dobrze, że w Polsce lek był bardzo popularny i około 20 tysięcy osób korzystało z niego w trakcie infekcji. Bardzo trudno jest uzyskać dane na temat, co się z nimi działo, ale słyszymy od nich wiele pozytywnych przekazów (…). Są doniesienia z Wielkiej Brytanii i Hiszpani, że pacjenci, którzy przyjmowali amantadynę, znacznie lepiej przeżywali w porównaniu z pacjentami z analogicznymi obciążeniami zdrowotnymi, którzy nie brali leku – wskazał prof. n. med. Konrad Rejdak.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. n. med. Konrada Rejdaka można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj