fot. pixabay.com

Sprzeciw wobec podatku od reklam

Wprowadzenie nowego podatku od reklam napotyka na poważny sprzeciw medialnych gigantów wspieranych przez liberalno-lewicową opozycję. Projekt jest dopiero na etapie prekonsultacji. Ministerstwo Finansów zapowiada dialog z branżą. Rozmowy odbędą się w przyszłym tygodniu.

Do uchwalenia nowej daniny nie chce dopuścić liberalno-lewicowa opozycja. Specjalne orędzie w tej sprawie wygłosił wczoraj marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Nawiązał w nim do protestu części mediów, które w środę zawiesiły nadawanie.

– Oby ich czerń nie zwiastowała czarnej nocy rządów autorytarnych, których następnym krokiem może być wyłączenie internetu i dalsze ograniczanie swobód obywatelskich – mówił Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

– Jest to podatek od największych koncernów medialnych, a nie żadne próby ograniczania wolności słowa, jak próbują sugerować niektórzy – odpowiedział minister Michał Dworczyk.

Orędzie marszałka Senatu było niepoważne – ocenił socjolog, prof. Arkadiusz Jabłoński.

– Marszałek Tomasz Grodzki ociera się o dno śmieszności. Porównywanie tego, co dzieje się w Polsce z tym, co działo się w stanie wojennym i wyłączanie sygnału przez różne stacje jako działanie cenzury stanu wojennego to jest parodia – wskazał prof. Arkadiusz Jabłoński.

Równocześnie PO dąży do likwidacji kanału informacyjnego publicznej telewizji.

– Chcemy zlikwidować TVP Info, ponieważ jest ono źródłem manipulacji w polskim życiu publicznym – stwierdził Marcin Kierwiński, poseł Platformy Obywatelskiej.

Krytykowany projekt nowego podatku jest na bardzo wczesnym etapie. Trwają dopiero jego prekonsultacje.

– Nie ma intencji, żeby kogoś „położyć” przez podatek. Z naszego punktu widzenia byłoby to samobójstwo –  podkreślił Tadeusz Kościński, minister finansów, funduszów i polityki regionalnej.

W przyszłym tygodniu w Ministerstwie Finansów odbędą się rozmowy z przedstawicielami branży. Stawką nie jest wolność mediów, tylko zyski z nadawania w Polsce – zauważył politolog dr Aleksander Kozicki.

– Jeżeli nie będziemy ściągać z takich potentatów danin, to jest pytanie, z kogo mamy je ściągać? Czy z tych małych podmiotów, które dominują w Polsce i stanowią o kondycji finansowej polskich rodzin, czy też molochów? – zastanawiał się dr Aleksander Kozicki.

Składka od reklam internetowych i konwencjonalnych ma zasilić: NFZ, nowo utworzony Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów oraz Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków.

– Podatki mają ten cel, żeby wyrównać szansę na rynku. Jak wiemy, duży może więcej. Dlatego czasami musimy wyrównać tę szansę między dużymi a mniejszymi – wyjaśnił Tadeusz Kościński.

Pracę nad nowym podatkiem komentuje Ned Price, rzecznik Departamentu Stanu USA. Podkreślił on, że Stany Zjednoczone opowiadają się za dostępem do niezależnych, zróżnicowanych mediów i opinii.

„Polska to ważny członek NATO, z którym współpracujemy i chcemy tę współpracę z Polską zacieśniać” – zapewnił rzecznik Departamentu Stanu USA.

https://twitter.com/i/broadcasts/1ypKdgLXWdRxW

Amerykańscy urzędnicy i dyplomaci wielokrotnie próbowali w przeszłości ingerować w próby nałożenia nowych danin na cyfrowych gigantów z USA działających w Polsce. Różnica zdań w tej sprawie nie zagraża jednak relacjom polsko-amerykańskim – zapewnił Marcin Przydacz, wiceszef MSZ.

– Relacje ze Stanami Zjednoczonymi oparte są przede wszystkim o nasze wspólne interesy, naszą wspólną percepcję wyzwań i zagrożeń, ale jak to między sojusznikami – może dochodzić do różnego rodzaju dyskusji, czy innego rozumienia pewnych tematów – mówił Marcin Przydacz.

Proponowany podatek funkcjonuje w kilku krajach UE.

TV Trwam News

drukuj