Afera multipleksowa

dr. Hanna Karp, miedioznawca,

 

***

 

Multipleks podzielony według klucza


Radio Maryja, 2012-02-04

Dokonany podział miejsc na multipleksie cyfrowym jest usankcjonowaniem
dotychczasowych wpływów największych mediów w Polsce, które nie kryją swoich
preferencji politycznych. Telewizja Trwam nie otrzymała miejsca na platformie,
za to przyznano je stacjom, które są powiązane np. z byłym podwładnym Jana
Dworaka, potentatem na rynku przemysłu hazardowego, oraz ze stacją telewizyjną
TVN – Zbigniewem Benbenkiem. Oznacza to, że większe prawa mają prywatne firmy,
nastawione na zysk, nierzadko powstałe przed kilkoma miesiącami, niż jedyna
telewizja katolicka w Polsce.

Koncesje przyznano spółkom ESKA TV, STAVKA, Lemon Records i ATM. Krajowa Rada
Radiofonii i Telewizji twierdziła, że wybierając nadawców na drodze konkursów,
chciała zapewnić odbiorcom różnorodną ofertę programową.

Rozrywka zamiast programów religijnych i kulturalnych

Należy jednak zwrócić uwagę na to, że stacje, które otrzymały koncesję,
posiadają ściśle określony repertuar programowy i w swojej ofercie nie mają np.
audycji religijnych, transmisji z uroczystości kościelnych, pielgrzymek lub Mszy
św., ale również programów informacyjnych, popularnonaukowych, historycznych
oraz kulturalnych z tzw. wyższej półki.
Dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis Lidia Kochanowicz-Mańk w wywiadzie dla
"Naszego Dziennika" z 31 sierpnia 2011 r. mówiła: "Wiadomo było, że konkurs
wygrają tylko cztery stacje telewizyjne o charakterze wyspecjalizowanym. ESKA TV
nadawać ma całodobowy program muzyczny, prezentujący współczesną popularną
muzykę rozrywkową polską i zagraniczną. Firma Lemon Records Sp. z o.o. emitować
ma program Polo TV – także muzyczny, w tym przeważnie polską muzykę rozrywkową,
disco polo, biesiadną oraz muzykę etniczną (głównie romską). Program firmy
STAVKA Sp. z o.o. ma mieć nazwę U-TV i składać się powinien z audycji
publicystyczno-informacyjno-poradnikowych poświęconych aktualnym wydarzeniom z
różnych dziedzin życia (społecznych, gospodarczych, politycznych, kulturalnych).
Spółka ATM Grupa SA nadawać będzie program ATM Rozrywka TV – rozrywkowo-filmowy
adresowany do szerokiej publiczności, największą część programu mają zajmować
filmy fabularne oraz rozrywka (m.in. talk-show, reality show, quizy, zagadki,
kabarety). Czytelnikom "Naszego Dziennika" pozostawiam ocenę różnorodności
programowej oraz wagi i rangi przekazywanych w tych audycjach treści".

Jednak równie kontrowersyjne, co monotematyczne treści audycji tych stacji,
są także powiązania kapitałowe, gospodarcze i personalne wspomnianych spółek.

Stacje z ZPR

ESKA TV jest częścią Grupy Radiowej Time wchodzącej w skład Zjednoczonych
Przedsiębiorstw Rozrywkowych SA. Holding kontroluje Zbigniew Benbenek.

Przez lata głównym źródłem zysków ZPR był hazard w kasynach, salonach bingo i
na automatach do gier. Do kasy ZPR trafiała ponad połowa przychodów ze
wszystkich automatów w Polsce.

ESKA TV jest muzyczną stacją telewizyjną, która powstała z multimedialnej
platformy internetowej Radia ESKA. Emisję programów w internecie rozpoczęła w
sierpniu 2008 roku. Po roku ESKA TV udostępniła program drogą satelitarną i
kablową. Był on możliwy do odbioru w pakiecie "Style Moda Muzyka". 26 kwietnia
2011 r. KRRiT przyznała ESKA TV koncesję na nadawanie naziemne w ramach
naziemnej telewizji cyfrowej, od 19 grudnia 2011 r. stacja nadaje naziemnie.

Również i druga spółka, która otrzymała miejsce na multipleksie – Lemon
Records – jest powiązana z ZPR. Spółka jest właścicielem muzycznej stacji
telewizyjnej Polo TV, która nadaje muzykę biesiadną, disco polo, folk, cygańską.
Kanał został uruchomiony dopiero w maju 2011 roku. Początkowo stacja ta nie
otrzymała miejsca na multipleksie, ale Kino Polska TV. Dopiero po rezygnacji
tego nadawcy Polo TV przyznano koncesję i nadaje naziemnie od 19 grudnia 2011
roku.

Zbigniew Benbenek jest jednym z największych przedsiębiorców w Polsce
działających w mediach, rozrywce i grach losowych. W 2011 r. znajdował się na
66. miejscu listy najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" (335 mln zł), trzy
lata wcześniej był na 93. miejscu.

Przez wiele lat był prezesem ZPR, a od 2004 r. jest członkiem rady nadzorczej
tej firmy. W skład Grupy Kapitałowej ZPR SA wchodzą m.in.: Media Express sp. z
o.o. – wydawca "Super Expressu", Radio ESKA SA, Time sp. z o.o. – dom sprzedaży
czasu reklamowego w Radiu ESKA i Gold FM, Wydawnictwo Murator, Orbis Casino sp.
z o.o., Super Media Holding SA. Szacuje się, że Grupa w 2011 r. przyniosła 1,4
mld zł przychodów i prawie 14 mln zł zysku.

Wspólnik Grzegorza Schetyny

Urodzony w 1949 r. Benbenek działalność biznesową rozpoczął jeszcze w czasach
PRL, prowadził studencki klub Remont. W 1991 r. uczestniczył w prywatyzacji
Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych, w których przez lata pracował.

Warto również wskazać na początki działalności Benbenka w mediach i jego
bliskie kontakty z politykami ówczesnego KLD. Po wyborach parlamentarnych w 1993
r. Grzegorz Schetyna nie dostał się do parlamentu, założył we Wrocławiu pierwszą
komercyjną rozgłośnię Radio ESKA. Pieniądze zainwestował właśnie Benbenek.
Pierwszym prezesem rady nadzorczej był Rafał Dutkiewicz. Radio cieszyło się dużą
popularnością. Przy rozgłośni powstała też Agencja Reklamowa Radia ESKA, którą
kierowała żona Schetyny, Kalina.

W 1994 r. Radio zostaje sponsorem strategicznym sekcji koszykówki Wojskowego
Klubu Sportowego Śląsk Wrocław, drużyna staje się najlepsza w Polsce.

To na tamte lata datują się kontakty Schetyny z Ryszardem Sobiesiakiem
późniejszym "bohaterem" afery hazardowej. Benbenek znał się z Sobiesiakiem od
lat. Spotkał się z nim już w 1990 r. przy okazji zakupu udziałów w spółce,
której prezesem był właśnie Sobiesiak. Byli konkurentami na rynku hazardowym, co
ujawniło się w czasie prac komisji śledczej ds. afery hazardowej. Sobiesiak
twierdził przed komisją, że nie lubi Benbenka. Ujawnił wtedy także, że zna
byłego szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego i byłego ministra sportu Mirosława
Drzewieckiego. Zapewnił jednak, że nigdy nie rozmawiał z nimi na temat przepisów
regulujących rynek hazardowy.

W 2000 r. klub koszykówki przekształcił się w spółkę akcyjną, w której
Schetyna miał większość udziałów. Jednak w tym samym roku Schetyna wycofuje się
z biznesu. ESKĘ obejmuje Benbenek, który w ciągu kilku lat przejmował
częstotliwości ponad 20 niezależnych stacji, tworząc radiową sieć ESKI. RMF
twierdziło, że Benbenek był wtedy częstym gościem KRRiT. Podczas przesłuchań
przed komisją śledczą ds. afery Rywina sekretarz Krajowej Rady Włodzimierz
Czarzasty "tłumaczył się z korzystnych dla ZPR-u decyzji koncesyjnych – np.
jedna z rozgłośni sieci, Radio ESKA Kraków, otrzymało od KRRiT częstotliwości po
zlikwidowanym arbitralnie przez Radę Radiu Blue FM" – czytamy w informacji RMF.

"Pianista" hazardu

O Benbenku zrobiło się głośno w 2003 r., kiedy był wymieniany jako "ważny
gracz" przy tworzeniu ustawy o grach losowych uchwalanej wtedy w Sejmie przy
aktywnym udziale posła SLD Jerzego Jaskierni oraz Zbigniewa Chlebowskiego z PO.
Radio RMF podawało, że w czasie prac nad ustawą w Sejmie było dużo lobbystów i
bardzo intensywnie działał wtedy m.in. Zbigniew Benbenek, notabene prezes
stowarzyszenia menedżerów działających w branży gier losowych. Benbenek
uczestniczył w posiedzeniach komisji oraz podkomisji. Te nie były wówczas
protokołowane. Lobbujący we własnej sprawie Benbenek dyskutował więc z
tworzącymi prawo posłami i słuchał ich dyskusji.

Benbenek w przemyśle hazardowym był aktywny także w późniejszych latach.
Według "Dziennika. Gazety Prawnej", na początku 2011 r. grupa kontrolowała aż 22
z 35 kasyn na polskim rynku. Do imperium Benbenka należą salony gier Bingo
Centrum.

Benbenek w sprawie przemysłu hazardowego był przesłuchiwany 8 kwietnia 2010
r. przed sejmową komisją śledczą ds. afery hazardowej. Przyznał wtedy, że
posiada udziały lub współpracuje ze spółkami, do których należy ok. 7-8 proc.
rynku hazardowego. Jego firmy zarządzają 11 lub 12 kasynami, mają też kilkaset
(do tysiąca) automatów do niskich wygranych. Twierdził, że ZPR kontroluje
wszystkie swoje automaty, gdyż już od 2003 r. są one "spięte w system". Ryszard
Sobiesiak i Jan Kosek w podsłuchanych rozmowach zgryźliwie nazywali go
"Perkusistą". Benbenek pytany, czy wie, że był tak nazywany, odpowiedział, że
wolałby, żeby mówiono o nim "Pianista". Przyznał, że jest wrogiem ludzi
związanych z tzw. niskim hazardem: "Jestem wrogiem tych ludzi. Sądzę, że gdyby
nie nasza bardzo twarda postawa, to niski hazard zostałby wprowadzony w 1997
roku".

W kwietniu 2010 r. media podawały, że Grupa ZPR chce kontrolować większość
kasyn w Polsce. Spółki związane z ZPR też chcą otwierać kasyna. ZPR ma w całej
Polsce około 80 salonów. W całym kraju działało 27 kasyn, a może ich być 52. ZPR
docelowo chce walczyć aż o 50 z 52 lokalizacji. Tomasz Szakiel, obecny prezes
ZPR, oceniał: "Liczymy, że mimo aż 50-procentowego podatku ten biznes może być
rentowny. Będzie tak, jeśli przynajmniej część graczy z zamykanych salonów i
punktów z automatami przeniesie się do kasyn. To plan ryzykowny, ale spróbujemy
go wdrożyć".

Wiosną 2011 r. Benbenek odkupił za pośrednictwem spółki Media Express 33
proc. udziałów w sieci kasyn Orbis Casino.

Najpierw dyrektor w TVP, potem wiceprezes ATM

Dziwnym zbiegiem okoliczności również kolejna spółka, która otrzymała od
KRRiT miejsce na multipleksie – Grupa ATM, wywodzi się z Wrocławia. Firma
powstała w lutym 1992 r., siedzibę ma na Bielanach Wrocławskich. Grupa ATM jest
największym niezależnym polskim producentem telewizyjnym. Dysponuje własnym
zapleczem technicznym. Posiada ok. 14 proc. udziałów w rynku, którego wartość
szacuje się na 750 mln złotych. W skład Grupy Kapitałowej ATM wchodzi 9 spółek
zależnych: ATM Grupa SA, ATM System Sp. z o.o., ATM Studio, ATM FX Sp z o.o.,
Aidem Media Sp. z o.o., Baltmedia Sp. z o.o., Profilm Agencja Filmowa Sp. z
o.o., A2 Multimedia Sp. z o.o., Studio A Sp. z o.o. Spółka A2 Multimedia należy
do ATM Grupa SA i Agora SA. Została zarejestrowana w 2008 roku, kapitał
zakładowy spółki wynosi 4 mln zł, obie firmy objęły po 50 proc. udziałów.
Natomiast Studio A jest firmą producencką, którą w 1994 r. współzakładał m.in.
Jan Dworak, obecny przewodniczący KRRiT.

Grupa ATM jest powiązana kapitałowo i personalnie z innym nadawcą – Polsatem.
W 2010 r. największymi udziałowcami byli Dorota i Tomasz Kurzewscy – posiadali
40 proc. kapitału, Zygmunt Solorz miał ponad 17 proc., ING Towarzystwo Funduszy
Inwestycyjnych SA – 12,6 proc., a AMPLICO Otwarty Fundusz Emerytalny – 6,5
procent. Wiceprezes Andrzej Muszyński w latach 1992-2001 był dyrektorem Biura
Reklamy telewizji Polsat, a Barbara Pietkiewicz w latach 1993-2003 pełniła
funkcję dyrektora programowego Polsatu.

Spółka ATM od lat współpracuje z Polsatem i TVP. Była producentem seriali
"Świat według Kiepskich", "Ekipa" oraz programu "Big Brother" i "Bar". Blisko 99
proc. produkcji Grupy ATM sprzedawane jest w Polsce, głównymi odbiorcami są
Polsat (57 proc.) i TVP (25,6 proc.).

Prezesem Grupy ATM jest Tomasz Kurzewski, wiceprezesem Maciej Grzywaczewski,
który był w latach 2004-2006 bardzo bliskim współpracownikiem ówczesnego prezesa
TVP Jana Dworaka. Grzywaczewski był wtedy szefem Programu 1 TVP, z telewizji
odszedł razem z Dworakiem w 2006 roku. Grzywaczewski przeszedł do prywatnego
sektora, został członkiem zarządu spółki producenckiej ATM.

Media podawały, że osoby związane z ATM wpłaciły w 2007 r. na kampanię PO
przynajmniej 38 tys. złotych. Na listach tych wpłat znajdują się m.in. była
wiceprezes ATM Dorota Michalak-Kurzewska (ponad 14 tys. zł) i Maciej
Grzywaczewski (10 tys. zł). Ciekawa informacja dotyczyła również tego, że w 2008
r. firma Grupa ATM odpowiadała za realizację orędzia Donalda Tuska.

ATM wystąpiła do KRRiT z wnioskiem o rozszerzenie koncesji na nadawanie
rozsiewcze cyfrowe dla kanału ATM Rozrywka. Kanał ten otrzymał koncesję na
nadawanie naziemne 26 kwietnia 2011 roku. Już w maju 2011 r. Grzywaczewski
chwalił się, że "według informacji medialnych – taką koncesję otrzymaliśmy.
Więcej informacji na ten temat nie mogę podać". W połowie stycznia 2012 r. mówił
już, że "chcielibyśmy wystartować z kanałem ATM Rozrywka pod koniec maja br.".

Do spółki z TVN

Kolejną firmą, która uzyskała naziemną koncesję cyfrową jest STAVKA sp. z
o.o. Spółka powstała bardzo niedawno, bo w 2005 roku. Założyły ją Bernadetta
Machała-Krzemińska i Magdalena Olszewska. Firma zajmuje się przeprowadzaniem
castingów do filmów, seriali i produkcji telewizyjnych oraz reklam. STAVKA
współpracowała przy produkcji takich seriali, jak: "Plebania", "Dwie strony
medalu" czy "Londyńczycy". Spółka związana jest z firmą Besta Film, producentem
filmów i produkcji telewizyjnych.

W lutym 2011 r. STAVKA wystąpiła do KRRiT o przyznanie koncesji na nadawanie
kanału publicystyczno-informacyjno-poradnikowego o nazwie U-TV. 26 kwietnia 2011
r. KRRiT przyznała temu kanałowi koncesję na nadawanie cyfrowe. Tymczasem już we
wrześniu 2011 r. Grupa TVN zawiązała współpracę ze STAVKĄ. Grupa TVN kupiła 25
proc. udziałów w spółce w zamian za wsparcie technologiczne dla tego nadawcy. W
komunikacie TVN czytamy: "TVN zapewni wsparcie technologiczne w zakresie
produkcji i nadawania kanału U-TV w ramach pierwszego multipleksu naziemnej
telewizji cyfrowej. Współpraca w zakresie sprzedaży reklam będzie polegała na
włączeniu kanału U-TV do oferty Premium TV. Jednocześnie U-TV uzyska dostęp do
bogatych zasobów archiwalnych oraz treści informacyjnych Grupy TVN. TVN SA
nabyła także 25 proc. udziałów w STAVKA za łączną kwotę 1 095 000 złotych".
Dyrektor departamentu rozwoju biznesu TVN Olgierd Dobrzyński oceniał, że U-TV ma
duży potencjał: "Wierzymy, że obie strony odniosą korzyści ze współpracy w
ramach Premium TV. Dzięki infrastrukturze grupy Besta-Film, do której należy
STAVKA i wsparciu Grupy TVN, U-TV będzie jedną z najciekawszych propozycji w
ramach pierwszego multipleksu". Stacja rozpoczęła nadawanie programu 2 stycznia
2012 r. pod nową nazwą – TTV.

Polityk PO krytycznie o decyzji KRRiT

Wykluczenie Telewizji Trwam z multipleksu wywołało falę oburzenia. Argumenty
Fundacji Lux Veritatis przekonywały nawet osoby niezwiązane z tą telewizją.
Krytycznych opinii nie kryli także niektórzy politycy PO, np. poseł Jacek Żalek
w artykule zamieszczonym w "Rzeczpospolitej" z 26 stycznia 2012 r. napisał: "Dla
wszystkich ubiegających się o nadawanie reguły gry powinny być takie same.
Tymczasem w opisywanej sprawie zachodzą poważne wątpliwości, które trzeba
wyjaśnić. Jak się okazało, ani STAVKA, ani Lemon nie mają np. bazy produkcyjnej
i emisyjnej. Ponadto uzupełniły swoje dokumenty finansowe po wyznaczonym
terminie. Mało tego, Lux Veritatis zarzuca Krajowej Radzie, że nie informowała
stron postępowania koncesyjnego o etapach tego procesu. Nie powiadomiła też
fundacji o odmowie koncesji. W tym kontekście pojawia się jeszcze informacja, że
KRRiT, nie czekając na rozpatrzenie odwołań złożonych m.in. przez Lux Veritatis,
rozdysponowała miejsca na multipleksie. Odwołania rozpatrzyła po upływie pół
roku, podtrzymując wcześniejsze decyzje". Poseł Platformy krytycznie ocenił
sytuację finansową nadawców, którzy uzyskali koncesję: "Lux Veritatis przebija
innych nadawców (poza grupą ATM) wysokością aktywów trwałych. Przekraczają one
86 mln zł (w 2010 r.), przy 23 tys. zł ESKI, 246 tys. zł Lemona i 1 zł STAVKI.
Fundacja Ojców Redemptorystów ma też większe aktywa obrotowe: ponad 90 mln zł,
przy 2,3 mln zł ESKI, niespełna 2 mln zł Lemona i prawie 100 tys. zł – STAVKI.
Większość z tych 90 mln zł to pożyczka uzyskana od polskiej prowincji zakonu
redemptorystów. Lux Veritatis wpisała we wniosku 20,5 mln zł kapitału własnego,
a STAVKA 91 tys. zł. ESKA i Lemon wykazały ujemny kapitał (odpowiednio 3,8 mln
zł i 473 tys. zł). Z dokumentów złożonych w KRRiT wynika, że Fundacja Lux
Veritatis w 2010 r. miała też największy zysk – 3,5 mln zł netto. Straty
wykazuje Eska (prawie 2,3 mln zł) oraz Stavka (4 tys. zł). Zysk Lemon to tylko
19 tys. zł".

Czas na transparentność

Nawet pobieżny przegląd działalności stacji, które otrzymały miejsce na
multipleksie, wyraźnie wskazuje, że w większości są to nadawcy, którzy nie mają
wystarczającego doświadczenia. Niektóre spółki powstały niedawno, będą zdobywały
pierwsze szlify w tej działalności. Stacje, które uzyskają miejsce na
multipleksie, będą dostępne dla znacznie większej publiczności, będą mogły
walczyć o większe wpływy z emisji reklam, tym samym zwiększą swoje dochody. Nie
można również wykluczyć, że prywatne stacje będą wspierały dotychczasowe
medialne inicjatywy swoich właścicieli.
Jest powiedzenie, że "jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze".
Czy za jakiś czas okaże się, że i w tej sprawie się ono sprawdziło? Decyzje
KRRiT są bardzo niepokojące i zmuszają do postawienia wielu innych pytań, przede
wszystkim o kryteria przyznania koncesji, które pozostają wysoce niejasne.
Krajowa Rada jako konstytucyjny organ regulujący rynek medialny w kraju powinna
w sposób transparentny i wyczerpujący przedstawić swoje racje. Ostentacyjna
arogancja i lekceważenie wielu milionów Polaków nie świadczą dobrze o
urzędnikach tak poważnej państwowej instytucji. Cały proces koncesyjny powinien
być poddany niezwłocznej, całkowitej i dokładnej weryfikacji.

Dr Hanna Karp, Piotr Bączek

drukuj