Zaczęło się w Łagiewnikach
Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia
Agnieszka Żurek
10 lutego przypada 22. rocznica podjęcia przez Ojca decyzji o
założeniu Radia Maryja. Jak zrodził się ten pomysł?
– W 1990 roku przyjechałem z Niemiec do Polski z pewnym Włochem. Poznałem go,
kiedy chcąc się dowiedzieć o pewnych sprawach związanych z pobożnością maryjną,
odwiedziłem go we włoskim konsulacie. Ów Włoch zaczął narzekać na Polaków.
Poruszyło mnie to, pomyślałem, że nie mogę pozwolić na to, żeby ktoś źle mówił o
Polsce i Polakach. Powiedziałem więc: "Nie zgadzam się z panem. Żeby móc o kimś
coś powiedzieć, trzeba go poznać. Zapraszam do Polski". Po tych słowach zacząłem
się zastanawiać, co ja właściwie zrobiłem, przecież nie mam na to ani czasu, ani
pieniędzy. Zacząłem się modlić do Matki Bożej, aby rozwiązała ten problem. I
okazało się, że w ostatnim momencie wszystko się udało. Znalazł się ktoś, kto
mnie zastąpił w moich obowiązkach, rozwiązał się także problem z pieniędzmi na
benzynę, ponieważ pojechaliśmy do Polski samochodem tego Włocha.
Gość Ojca zweryfikował dzięki tej wizycie swoją opinię o Polakach?
– Przyjechaliśmy do Krakowa, mój gość zwiedzał miasto, był bardzo zadowolony,
obejrzał Wawel, kościół Mariacki, pokazałem mu też Nową Hutę, opowiadając przy
okazji o tym, że miało to być miasto ateistyczne, a tymczasem ludzie wywalczyli
postawienie tam kościoła. Wieczorem powiedziałem: "To była kultura polska".
Zapytał: "Co będzie jutro?". Odpowiedziałem: "Kultura niemiecka". Pokazałem
mojemu gościowi Oświęcim. Był zszokowany. Wtedy powiedziałem: "Widzi pan, żeby o
kimś coś mówić, trzeba go znać. Polska doświadczyła ogromnych ran w wyniku tego,
że jedni uważali się za nadludzi, inni – za osoby doskonałe, a tylko Polacy
mieli być źli". Później pojechaliśmy jeszcze do Wadowic, następnie do
Częstochowy, potem do księdza Jerzego Popiełuszki. W sobotę odwiedziliśmy w
Łagiewnikach Siostrę Faustynę.
I to właśnie w Łagiewnikach podjął Ojciec decyzję o założeniu Radia
Maryja?
– Miałem mało czasu, bo w niedzielę planowaliśmy już wyjeżdżać, w sobotę
chciałem odwiedzić rodzinę – mama zmarła niedawno i chciałem porozmawiać z
siostrą, wesprzeć ją. Siostry zakonne zwróciły się do mnie: "Gdyby ksiądz
poczekał jeszcze godzinę, mógłby nam odprawić Mszę Świętą". Pomyślałem: "I tę
ostatnią godzinę mi, Panie Jezu, odbierasz? Ale nie powiem Tobie "nie"". I wtedy
mój gość powiedział do mnie: "A dlaczego nie założy ksiądz w Polsce Radia
Maryja? We Włoszech jest taki ksiądz – Don Mario, który założył podobne radio".
Powiedziałem: "Radio noszące imię Maryi byłoby wspaniałe. Polska szczególnie
doświadcza opieki swojej Matki". Było to w sobotę, w wigilię święta Matki Bożej
z Lourdes. Poszedłem na Mszę Świętą, powiedziałem siostrom, że powziąłem pewne
postanowienie i że proszę o modlitwę w tej intencji. 10 lutego jest dla nas
symboliczny także z innego powodu. To rocznica pierwszych masowych deportacji
Polaków na Syberię. Jest to jednak także dzień innej, radosnej rocznicy. 10
lutego obchodzi imieniny, a dzień później – urodziny ojciec Jacek Cydzik, który
pracuje teraz w Toronto dla Rodziny Radia Maryja i któremu razem z ojcami,
siostrami i świeckimi pracownikami Radia Maryja składam najserdeczniejsze
życzenia Bożego błogosławieństwa. Pan Bóg nas prowadzi, tylko trzeba Mu zawsze
powiedzieć "tak". Wtedy idzie się za Jego głosem w ciemno, a On wszystko
sprawia, stawia na naszej drodze ludzi, daje nam środki. I zawsze wysłuchuje nas
lepiej, niż my się modlimy.
Dziękuję za rozmowę.
***
Nie poddamy się
Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia
Karolina Goździewska
Na apel o wsparcie Telewizji Trwam w staraniach o przyznanie miejsca
na multipleksie zareagowało już ponad milion Polaków. Listy poparcia cały czas
napływają do Radia Maryja, a tym samym do KRRiT. To chyba znaczy, że potrafimy
być jeszcze solidarni?
– Tylko razem możemy coś zrobić. Musimy widzieć dobro i wokół dobrej sprawy
się jednoczyć. W tym wypadku zabiegamy o dostęp do Telewizji Trwam dla
wszystkich Polaków. A gwarantuje to miejsce na multipleksie, którego Krajowa
Rada Radiofonii i Telewizji konsekwentnie odmawia Fundacji Lux Veritatis.
Często zwraca Ojciec uwagę, że akcja zbierania podpisów to
nieformalne referendum w sprawie wolności słowa w Polsce. Można mówić, że jest
zagrożona?
– Mamy stan wyraźnej wojny ideologicznej. Miejsca na multipleksie otrzymały
podmioty sprofilowane liberalnie i lewicowo. I to jest niesprawiedliwe. Kto
dysponuje mediami, ten ma władzę nad ludźmi. Chodzi o to, by wpływać na ludzkie
dusze. Wszyscy twórcy totalitaryzmów podejmowali działania skutkujące stanem
monopolu medialnego. Dostrzegam to samo, niestety, w Polsce. Bardzo wyraźnie
widać, że media służą koalicji rządzącej i lewicy. Zarówno media komercyjne, jak
i media publiczne. Są praktycznie upartyjnione i zideologizowane.
Ta walka jest nierówna. Prawo swoje, KRRiT swoje.
– Działania KRRiT są wbrew sprawiedliwości, wbrew demokracji, wbrew
Konstytucji. Krajowa Rada nie jest suwerenna. To są działania nieprzypadkowe.
Polska jest zawłaszczana. Trzeba pamiętać, kto mianował pięciu członków Krajowej
Rady. Wiemy, że prezes KRRiT Jan Dworak i Krzysztof Luft to ludzie prezydenta.
Widzę tu pewne nieporozumienie. Prezydent bardzo chętnie bywa przy ludziach
Kościoła, na ingresach arcybiskupów. Jako katolik w listach adresowanych do
Pasterzy Kościoła życzy jak najlepszej ścieżki ewangelizacji. Niestety, jego
działania, praktyka są inne, chociażby w sprawie ochrony życia czy prób
legalizacji zapłodnienia pozaustrojowego. Tego samego dnia, gdy prezydent składa
gratulacje metropolicie obejmującemu arcybiskupstwo, minister edukacji
postuluje, by religia była w szkole ostatnią lekcją. I to nadobowiązkową. A w
niektórych województwach kuratorium zarządza, by w szkołach w trakcie
oficjalnych spotkań duchowny był osobą witaną jako ostatnia. Pamiętam, jak 11
listopada 2010 r. pan prezydent zrobił awanturę księdzu prałatowi Sławomirowi
Żarskiemu, ówczesnemu administratorowi Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego.
Była to reakcja na wygłoszenie znakomitej homilii w duchu jak najbardziej
katolickim i polskim.
Może oprócz Krajowej Rady Polacy powinni kierować także listy do
prezydenta?
– Nie wiem, czy mogę zaufać panu prezydentowi? Po tym wszystkim, co zrobił
m.in. po Smoleńsku, w sprawie krzyża, a teraz w sprawie multipleksu poprzez
wytypowane przez siebie do Krajowej Rady osoby? Te zachowania przypominają
prześladowania ludzi wierzących w czasach głębokiego komunizmu. Za milczącą
zgodą głowy państwa dopuszczono do bluźnierczych ekscesów wobec krzyża przed
Pałacem Prezydenckim. Te haniebne sceny działy się za aprobatą i władz miasta, i
władz państwa.
Ale głosy poparcia to nie jedyna forma wsparcia Telewizji Trwam, są
też inne, równie ważne, gesty…
– Najważniejsza jest modlitwa, potem głosy poparcia, a następnie rozmowy z
decydentami. Namawiam wszystkich, by odwiedzali biura posłów i senatorów,
rozmawiali z nimi i zapamiętali ich poglądy. Będą wybory. Apeluję też do rodzin
decydentów – rodziców, dziadków, krewnych – rozmawiajcie z nimi. Niech będą
odpowiedzialni.
Kolejne rady miast, gmin podejmują uchwały protestacyjne w sprawie
nieprzyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie. To są odważne
manifestacje solidarności z katolicką stacją.
– Za to wszystko bardzo dziękujemy. To jest nowa jakość. Widać, że lokalne
władze mają poczucie społecznego wymiaru sprawy. To jest wyraz
odpowiedzialności. Bezcenny jest głos Episkopatu, poszczególnych księży
biskupów, a także duszpasterzy, którzy są z Panem Bogiem i z Narodem.
Bardzo mnie cieszy także zaangażowanie organizacji młodzieżowych, które
zabiegają o równe prawa dla Telewizji Trwam. To jest nienormalne, że musimy
walczyć o jedno miejsce na multipleksie. Powinniśmy mieć tyle procent na
multipleksie, ilu jest Polaków i katolików.
Są miejsca w kraju i na świecie, gdzie Polacy szczególnie aktywnie
wspierają Telewizję Trwam?
– Polacy włączają się wszędzie na całym świecie. Dziękujemy także Polonii,
nie tylko za wsparcie modlitewne czy protesty do Krajowej Rady, lecz także za
manifestacje organizowane pod ambasadami i konsulatami polskimi w różnych
krajach świata.
Do kiedy potrwa akcja zbierania podpisów?
– Do skutku. My się nie poddajemy. Służymy Kościołowi i Narodowi i nie możemy
zgodzić się na zniewalanie. Apeluję do Polaków, by dalej zbierali podpisy.
Proponuję brać wzory druków ze strony Radia Maryja i "Naszego Dziennika" i iść
do ludzi z miłością i argumentami dobra wspólnego. Pokazać, że zamykanie
systemu, którego dokonują rządzący, prowadzi także do odebrania wolności słowa.
To zawłaszczanie Polski, traktowanie Polski jak prywatnego rancza. Powstaje też
pytanie, na czyje zlecenie to się dzieje?
W tej sytuacji proszę o modlitwę – Komunię Świętą, Różaniec, Koronkę – o
przemianę serc tych, którzy są narzędziami złego. Polska jest naszą Ojczyzną,
jest drogą do Nieba daną każdemu z nas na czas przejścia przez tę ziemię.
Sądzi Ojciec, że te głosy solidarności wpłyną na zmianę decyzji w
sprawie przyznania koncesji na nadawanie drogą cyfrową dla Telewizji Trwam?
– Zobaczymy. Niech się to przełoży na świadomość ludzi.
Może sprawą ponownie powinien zająć się parlament? Nawet poseł
Platformy Obywatelskiej Jacek Żalek zwrócił uwagę, że "dla wszystkich nadających
reguły powinny być takie same".
– Obawiam się jednak, że tylko niektórzy parlamentarzyści mają takie zdanie.
Dochodzą do mnie głosy polityków Platformy Obywatelskiej, iż odmówią koncesji,
nawet gdyby mieli zapłacić karę. To są totalitarne metody monopolizowania
mediów. Konsekwencji tego stanu rzeczy doświadczyliśmy w XX wieku. I to są
metody działania Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i
Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który też ma swojego reprezentanta w Krajowej
Radzie.
Dziękuję za rozmowę.
***
Komunikat o. dr Tadeusza Rydzyka, Dyrektora Radia Maryja
Kochano Rodzino Radia Maryja, Drodzy przyjaciele,
Wszyscy, którym droga jest wolność obywateli Rzeczpospolitej.
Z radością i wdzięczności informuję, iż na godzinę 19:00, w piątek 03 lutego podliczyliśmy 1 mln 18 tys. 679 podpisów pod protestami. Liczymy na dalsze wsparcie. Dziękujemy wszystkim, którzy podpisują się pod protestami, którzy solidaryzują się z nami. Proponujemy, by zbierać podpisy nie tylko przy kościołach, czy w biurach poselskich PiS i Solidarnej Polski. Ale samemu wziąć do ręki formularz, który jest w Naszym Dzienniku oraz na stronie Radia Maryja i iść do poszczególnych ludzi, do sąsiadów, do znajomych w pracy. Proszę Państwa, w ten sposób będziecie mogli rozmawiać o problemie. Niech powstanie wielka rozmowa, dialog. Rozmawiajcie też w domach o tych sprawach. Wyłączcie telewizory, więcej rozmawiajcie, a będą większe owoce.
Z serca dziękujemy, Bóg zapłać za zrozumienie i solidarną pomoc w uzyskaniu miejsca na multipleksie dla Tv Trwam. Dziękujemy najpierw pasterzom Kościoła katolickiego, Radzie Stałej Episkopatu, poszczególnym księżom, kardynałom, arcybiskupom i biskupom, poszczególnym diecezjom, których coraz więcej włącza się w nasze starania o miejsce na multipleksie. Dziękujemy księżom proboszczom, duszpasterzom, osobom konsekrowanym, różnym organizacjom katolickim i świeckim. Indywidualnym, ofiarnym rycerzom tej sprawy. Nowa jakość i nowa radość to uchwały różnych rad i różnych szczebli, osiedli gmin, miast. Te rady rozumieją, iż wolność mediów, wolność również dla mediów katolickich to społeczny wspólny interes. Dziękujemy za tę solidarność w dobrym.
Prosimy dalej o zbieranie podpisów pod protestem do KRRiT, która dała nawet jednego miejsca dla Tv Trwam na multipleksie dla dużo ponad 90 % katolików i Polaków. Proszę Państwa, gdzie my jesteśmy i o co tu chodzi? Jeden z medioznawców polskich w ten sposób określa, motywację iż nie jesteśmy wiarygodni finansowo: „Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wartościuje kapitał. Pieniądze z hazardu i kasyn z szulerni uznaje za pewniejsze i stabilniejsze niż złotówki z wpłat wielu tysięcy polskich obywateli”. Patrzmy na to co dzieje się w Ojczyźnie, jak decydenci idą w wielu dziedzinach w zaparte nie licząc się z obywatelami, z ich protestami i potrzebami. Czekają na zmęczenie i przeprowadzenie swego, a występując wbrew wolności słowa domykają system. By nas zatomizować wykorzystują liczne media i stosują technikę kreowania wroga.
Raz po raz, do wrogów wynoszą ludzi kościoła i prawdziwych patriotów. Warto o tym pomyśleć. Warto pomyśleć, jak w przeszłości twórcy totalitaryzmów opanowywali media i jakie były tego skutki. Jakie były skutki monopolizacji mediów. Co robić? Oczywiście pozostaje nam modlitwa, Pan Bóg jest silniejszy, Maryja jest silniejsza od kolubryn nieprzyjaciela tak jak było kiedyś w Częstochowie. Pozostaje modlitwa o merytoryczny dialog społeczny z poszanowaniem każdego obywatela o zwycięstwo prawdy w miłości. O to bardzo prosimy i prosimy dalej o zbieranie podpisów pod protestem do KRRiT.
Wzory list możecie Państwo znaleźć w Naszym Dzienniku i na stronie Radia Maryja:
www.radiomaryja.pl. Prosimy, by kopie protestów wysyłanych do KRRiT, przesyłać do Radia Maryja w Toruniu (ul. Żwirki i Wigury 80). Prosimy też o rozmowy między sobą o tym, co dzieje się w sprawie wolności i wolności mediów. Poza tym pamiętajmy kto czyni dobro, a kto szkodzi. Przecież będą następne wybory, obyśmy wszyscy dojrzeli do odpowiedzialnego traktowania naszej Ojczyzny, wspólnego dobra. Zapamiętajmy też, że ludzie w KRRiT – pięciu decydentów – są z nadania prezydenta RP i partii PO, SLD i PSL.
Bóg zapłać i Szczęść Boże.
Alleluja i do przodu!!!
Nie poddajemy się i oddajemy sprawę Matce Najświętszej a po niej wam wszystkim Bóg zapłać.
O. dr Tadeusz Rydzyk CSsR
Dyrektor Radia Maryja
***
Drodzy Przyjaciele!
Rodzino Radia Maryja!
Wszyscy, którym droga jest wolność!
Radio Maryja, 2012-02-03
Bóg zapłać za zrozumienie i solidarną pomoc w uzyskaniu miejsca na multipleksie dla Tv Trwam. Dziękujemy najpierw pasterzom Kościoła Katolickiego, Radzie Stałej Episkopatu, poszczególnym księżom kardynałom, arcybiskupom i biskupom. Dziękujemy poszczególnym diecezjom, a jest ich coraz więcej łączących się w naszym staraniu o miejsce na multipleksie. Dziękujemy księżom proboszczom, duszpasterzom, osobom konsekrowanym, różnym organizacjom katolickim i świeckim, indywidualnym, ofiarnym rycerzom tej sprawy. Nowa jakość i nowa radość, to uchwały różnych rad i różnych szczebli osiedli, gmin, miast. Te rady rozumieją, iż wolność mediów, wolność także dla mediów katolickich to społeczny wspólny interes.
Dziękujemy za tę solidarność w dobrym.
Prosimy dalej o zbieranie podpisów pod protestem do KRRiT, która nie dając nawet jednego miejsca dla Tv Trwam na multipleksie dla dużo ponad 90 % katolików i Polaków pokazuje właściwie gdzie jesteśmy i o co tu chodzi. Natomiast jeden z medioznawców polskich motywację, iż nie jesteśmy wiarygodni finansowo, tak określa: „KRRiT wartościuje kapitał. Pieniądze z hazardu i kasyn z szulerni uznaje za pewniejsze i stabilniejsze niż złotówki z wpłat wielu tysięcy polskich obywateli”.
Patrząc na to co dzieje się teraz w Ojczyźnie, jak decydenci idą w wielu dziedzinach w zaparte, nie licząc się z obywatelami, z ich potrzebami i protestami. Jak czekają na zmęczenie i przeprowadzenie swego. A występując wbrew wolności słowa domykają system, przy tym wykorzystują liczne media, by nas zatomizować i stosują tu technikę kreowania wroga.
Raz po raz do wrogów wynoszą ludzi Kościoła i prawdziwych patriotów. Warto o tym pomyśleć. Warto pomyśleć, jak w przeszłości twórcy totalitaryzmów opanowywali media i jakie były skutki monopolizacji mediów. Co robić? Oczywiście pozostaje nam modlitwa. Pan Bóg jest silniejszy. Maryja jest silniejsza od kolubryn nieprzyjaciela, tak jak było kiedyś w Częstochowie. Pozostaje modlitwa o merytoryczny dialog społeczny z poszanowaniem każdego obywatela, o zwycięstwo prawdy w miłości. O to bardzo prosimy i prosimy dalej o zbieranie podpisów pod protestem do KRRiT. Wzory list możecie Państwo znaleźć w Naszym Dzienniku i na stronie Radia Maryja
www.radiomaryja.pl.
Prosimy by kopie tych protestów wysyłanych do KRRiT przesyłać do Radia Maryja w Toruniu (ul. Żwirki i Wigury 80). Prosimy też o rozmowy miedzy sobą o tym co dzieje się także w sprawie wolności i wolności mediów. Poza tym pamiętajmy kto czyni dobro lub szkodzi. Przecież będą następne wybory. Obyśmy wszyscy dojrzeli do odpowiedzialnego traktowania naszej Ojczyzny, wspólnego dobra. Zapamiętajmy też, że ludzi w KRRiT, pięciu decydentów są z nadania prezydenta Rzeczpospolitej i partii PO, SLD i PSL. Bóg zapłać i Szczęść Boże. Alleluja i do przodu! Nie poddajemy się i oddajemy sprawę Matce Najświętszej, a po niej Wam wszystkim. Bóg zapłać!
O. dr Tadeusz Rydzyk CSsR
Dyrektor Radia Maryja
***
Kochana Rodzino Radio Maryja, Drodzy Przyjaciele
Radio Maryja, 2012-01-31
W Polsce zmienia się technika nadawania. Przechodzimy z tzw. telewizji analogowej na nadawanie cyfrowe. Rewolucja cyfrowa tzw. cyfryzacja jest porównywalna do rewolucji w technice, nauce po wynalezieniu energii elektrycznej. W tej chwili w miejsce jednego kanału analogowego może być osiem kanałów cyfrowych. Proszę sobie wyobrazić, ile będzie kanałów telewizyjnych. Tymczasem okazuje się, że są one rozdawane pomiędzy nadawców liberalno- lewicowych. Katolicy, których w Polsce jest ponad 90%, nie maja ani jednego miejsca na multipleksie. Nie mają możliwości takiego nadawania, by w każdym polskim domu można było odbierać drogą cyfrową. Upominamy się o to, widzimy dyskryminację.
Prosimy Was najpierw o modlitwę, żeby w Polsce nie było wykluczania i dyskryminacji, ale były szanowane prawa każdego obywatela, zachowana wolność słowa i wolność wypowiadania się. Monopolizacja w mediach brzmi bardzo groźnie i jest niebezpieczna na przyszłość. Mieliśmy takie przykłady w historii, to robił system komunistyczny, to robił również inny system. Otóż w 1933 roku doszedł
"ktoś” do władzy i postarał się o wiele radiowych stacji nadawczych. Rozprowadził też wśród swoich ziomków wiele milionów odbiorników radiowych, nastawionych tylko na jego częstotliwość, na jego stacje. I co się stało z narodem, który wydał wielu świętych, wielu uczonych, wielu ludzi sztuki, wybitnych naukowców? Zobaczcie co się z nim stało. Zobaczcie jak ten naród został uprowadzony. To zrobiła propaganda. Do tego doprowadziło zmonopolizowanie mediów.
Zobaczmy co się u nas dzieje, jak mało jest mediów alternatywnych. Jak mało mediów prawicowych, patriotycznych i katolickich. Stąd takie, a nie inne myślenie Polaków. Można to porównać do wydarzeń z czasów systemów totalitarnych. Co stało się z tamtymi narodami? Czy to na wschodzie, czy na zachodzie. Ile zła miało miejsce na skutek tych systemów.
Potrzebne są media! Bez mediów jesteśmy niemi! Ale jeżeli będą tylko media liberalno- lewicowe Polacy staną się wymanipulowani. Tak się stanie bez mediów alternatywnych. Tym bardziej prosimy Was, bardzo Was prosimy o dalsze poparcie, o modlitwę, o zbieranie podpisów. Niech to będzie wielkie narodowe referendum. Czy chcemy wolności, czy nie chcemy? Czy chcemy pluralizmu, czy nie chcemy? Chodzi oczywiście o protesty do KRRiTV. Wzory listów możecie Państwo znaleźć w
"Naszym Dzienniku” i na stronie Radia Maryja:
www.radiomaryja.pl.
Prosimy, by kopie tych protestów wysyłanych do KRRiT, przesyłać do Radia Maryja w Toruniu (ul. Żwirki i Wigury 80). Prosimy o to, aby nie było niejasności, ile tych protestów doszło do KRRiTV i kto te protesty wysyłał.
Listy wysyłają przeróżne organizacje, za co szczególnie dziękujemy. Dziękujemy wszystkim, począwszy od pasterzy Kościoła, od Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski. Dziękujemy wszystkim księżom, kardynałom, arcybiskupom, biskupom. Dziękujemy organizacjom świeckim, parafiom, Akcji Katolickiej. Dziękujemy wszystkim. Śpieszmy się, bo tych miejsc na multipleksach jest już niewiele.
O. dr Tadeusz Rydzyk CSsR
Dyrektor Radia Maryja
