Raport z Iowa
Wyniki prawyborów w stanie Iowa potwierdzają tezę, że Partia Republikańska
wciąż nie jest zdecydowana na wybór swojego przedstawiciela, który będzie
konkurował z prezydentem Barackiem Obamą w wyborach prezydenckich 2012 roku.
Powodem tego jest wielonurtowość partii, która składa się z kilku ideologicznych
skrzydeł, zgadzających się ze sobą w ogólnej linii politycznej, lecz kładących
nacisk na różne kwestie w sferze spraw światopoglądowych, ekonomicznych i
politycznych.
Najbardziej ogólnie – Partia Republikańska jest podzielona na umiarkowanych,
o poglądach podobnych do poglądów prezydenta George´a Busha seniora, oraz
konserwatystów, bliskich ideom uosabianym przez prezydenta Ronalda Reagana. Jest
również związana z niezależnymi ruchami społecznymi. Jednym z nich jest ruch
wierzących konserwatystów, głównie ewangelików, ale również katolików, którzy
walczą o kwestie moralne, jak zakaz aborcji, układów homoseksualnych i badań na
komórkach macierzystych. Drugim niezależnym ruchem luźno związanym z Partią
Republikańską jest Tea Party (Partia Herbaciana) przeciwna akcjom prezydenta
Obamy, który znacznie poszerzył ingerencję rządu federalnego w życie prywatne
obywateli i zwiększył rozmiar federalnego budżetu z tradycyjnych 18 proc. GDP
(dochodu narodowego) na 25 procent.
Pięciu kandydatów
Jest jasne, że przedstawicielem republikańskiego umiarkowanego establishmentu
jest Mitt Romney, świetny bankier inwestycyjny i kompetentny administrator,
który ma strategię restrukturyzacji kulejącej ekonomii USA w podobny sposób jak
bankrutujących korporacji, które przywracał do zdrowia, będąc prezydentem firmy
Bain Capital. Romney po raz drugi ubiega się o urząd prezydenta, w Iowa otrzymał
taki sam wynik – 25 procent – jak w 2008 roku.
Rick Perry, Rick Santorum i Newt Gingrich walczą o pozycję lidera
konserwatywnego skrzydła Partii Republikańskiej. Rick Perry jest gubernatorem
Teksasu, który z sukcesem oparł się kryzysowi dzięki innowacyjnej polityce
ekonomicznej. W ostatnich dwóch latach Teksas stworzył 40 proc. wszystkich
nowych miejsc pracy w USA, w ostatniej dekadzie – ponad milion, więcej niż
wszystkie inne stany razem wzięte. I to mimo nowych ekologicznych restrykcji
prezydenta Obamy, które zmniejszyły o 80 proc. liczbę pozwoleń na nowe wiercenia
ropy i gazu w Zatoce Meksykańskiej, co uderzyło zwłaszcza w Teksas.
Rick Santorum, nowa gwiazda konserwatystów i były senator z Pensylwanii, jest
katolikiem, który stara się wprowadzać zasady wiary w przestrzeń swojej
działalności publicznej. Prezentuje się jako obrońca klasy robotniczej i chce
wprowadzić strategię ekonomiczną, gwarantującą przetrwanie wielkich zakładów
przemysłowych w USA. Dzięki swoim poglądom i wytrwałej osobistej kampanii w Iowa
otrzymał tam wynik prawie równy wynikowi Mitta Romneya, co jest wielkim
sukcesem.
Błyskotliwy Newt Gingrich jest świetnym mówcą i znanym autorem książek
historycznych, lecz przysporzył sobie potężnych wrogów prowadząc bujne życie
osobiste i często zmieniając poglądy na istotne kierunki polityki
republikańskiej. Gingrich niedawno przeszedł na katolicyzm pod wpływem swojej
polskiej żony. Ataki na jego przeszłość już kosztowały go możliwość zwycięstwa w
prawyborach w Iowa.
Jon Huntsman pracował dla prezydenta Obamy jako ambasador w Chinach, więc między
innymi z tych powodów jest uważany za będącego zbyt na lewo od głównego nurtu
polityki Partii Republikańskiej, natomiast Ron Paul jest libertarianinem, więc
jest odbierany jako będący zbyt na prawo od głównego nurtu, choć ma swoich
wielbicieli.
Kogo poprze Tea Party
Następne prawybory odbędą się 10 stycznia w New Hampshire, gdzie prawie pewnym
zwycięzcą będzie Mitt Romney, który jest uważany za lokalnego patriotę, ponieważ
spędza tu część czasu w swoim domu letniskowym i jest byłym gubernatorem
sąsiadującego stanu Massachusetts. Dopiero kolejne prawybory w Karolinie
Południowej oraz na Florydzie pokażą, kto zdobędzie przywództwo konserwatystów,
a następnie kto zjednoczy Partię Republikańską w opozycji do prezydenta Obamy.
W tej chwili zaczyna działać koncept zwany "electability", czyli aktualną
zdolność do bycia wybranym na prezydenta. Mitt Romney obecnie zbiera najwięcej
głosów – 25 proc., natomiast pozostałe 75 proc. jest podzielone pomiędzy
czterech jego konserwatywnych oponentów. Romney ma olbrzymią organizację
wolontariuszy i współpracowników oraz zebrane fundusze na ogólnokrajową kampanię
prezydencką. Wśród konserwatystów tylko Rick Perry może się z nim równać w
wymiarze organizacyjnym i finansowym, ma też świetną strategię ekonomiczną, lecz
nie jest dobrze znany na scenie narodowej. W takim razie pragnienie zwycięstwa w
walce o prezydenturę i słabość konserwatystów skłaniają elektorat do głosowania
na najsilniejszego bez względu na własne preferencje ideologiczne. Te wybory
sprawiły jednak już wiele niespodzianek, dynamizm sytuacji politycznej jeszcze
się nie wyczerpał. Kwestią najbardziej istotną jest to, kogo poprze Tea Party.
Dopiero następne miesiące pokażą możliwości różnych kandydatów, walka może być
prowadzona do samej konwencji Partii Republikańskiej, która odbędzie się latem.
Dr Łucja Świątkowska
Autorka mieszka w Nowym Jorku. W latach 90. była pracownikiem naukowym Center
for Strategic and International Studies w Waszyngtonie.
