Kamiński za Ziobrę

W sobotę, podczas posiedzenia Rady Politycznej PiS, wybrany zostanie
wiceprezes partii. Miejsce usuniętego byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa
Ziobry ma zająć Mariusz Kamiński, twórca, a potem przez 3 lata szef Centralnego
Biura Antykorupcyjnego. Został zdymisjonowany przez premiera Donalda Tuska po
ujawnianiu przez prasę kulisów afery hazardowej z udziałem czołowych polityków
Platformy.

Kandydatura Kamińskiego, lidera warszawskich struktur PiS, ma być czytelnym
sygnałem skierowanym do działaczy partii potwierdzającym, że PiS wciąż jest
ugrupowaniem, które jako jeden z priorytetów stawia sobie walkę z korupcją,
przestępczością i będzie bardzo twardą opozycją wobec rządów Platformy
Obywatelskiej. Ma to być spójne również z przesłaniem, jakie do
zdezorientowanych działaczy partyjnych kieruje w ostatnich dniach sam prezes
Jarosław Kaczyński, podkreślając, że jedynym liczącym się ugrupowaniem na
prawicy pozostaje PiS. – Prawicy nie można budować na ludziach niewiarygodnych,
to jest formacja odwołująca się do tradycji, do wiary, do patriotyzmu, do
honoru, do tych wszystkich wartości, które kiedyś konstytuowały życie publiczne,
a które przynajmniej dla nas, dla formacji prawicowych, są bardzo ważne,
podstawowe po dziś dzień. Kto te zasady łamie, raczej nie sytuuje się po prawej
stronie, nawet jeżeli tak deklaruje – mówił Kaczyński podczas wczorajszej
konferencji prasowej w Nowym Sączu.
Kandydaturę Kamińskiego zgodnie ze statutem ma zgłosić prezes PiS, dlatego nikt
z członków partyjnych władz nie chce jej oficjalnie potwierdzać. Nie robi tego
również sam Kamiński, który we wczorajszym wywiadzie radiowym oficjalnie
dystansował się od tych informacji i odsyłał do sobotniego posiedzenia Rady
Politycznej PiS. – Jeżeli będzie taka potrzeba, żeby wybierać nowego
wiceprezesa, to koledzy do tego podejdą spokojnie i takiego wyboru dokonają.
Póki to się nie wydarzyło, to nie chciałbym być tak przedstawiany – mówił
Kamiński w rozmowie z RMF FM.
Politycy partii nie mają jednak wątpliwości. – Padła taka propozycja czy
sugestia ze strony prezesa, natomiast nie była od tego momentu jakoś konkretnie
sformułowana. Wygląda jednak na to, że Mariusz Kamiński zastąpi Zbigniewa Ziobrę
– potwierdza jeden z bliskich współpracowników byłego szefa CBA. – Tak, będzie
Kamiński – dodaje znany europoseł.
Na początku listopada media informowały, że następcą Ziobry ma zostać obecny
rzecznik PiS – Adam Hofman. – To decyzja prezesa, który musi ją ostatecznie
podjąć po powrocie z Nowego Sącza. Będzie to prawdopodobnie Mariusz Kamiński,
ale na pewno nie Adam Hofman – zapewnia jeden z najważniejszych polityków PiS.
Sam Hofman dementuje tę informację, zaznaczając, że kolportowana była ona wśród
dziennikarzy przez grupę "ziobrystów". To właśnie formułowane przez niego ostre
reprymendy kierowane pod adresem Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego i Tadeusza
Cymańskiego zapowiadały, że polityczny konflikt w PiS zostanie zażegnany jedynie
w sytuacji, gdy ci ostatni zupełnie zrezygnują ze swoich ambicji oraz
zajmowanych partyjnych funkcji. Tak się oczywiście nie stało – europosłowie
zostali z partii wyrzuceni, a w ślad za nimi poszła 20-osobowa grupa
parlamentarzystów, którzy utworzyli klub parlamentarny Solidarna Polska.
Mariusz Kamiński był w latach 80. jednym z liderów podziemnych struktur
Niezależnego Zrzeszenia Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Po wygranych przez
postkomunistów wyborach w 1993 r., wraz z kilkoma byłymi działaczami NZS założył
Ligę Republikańską. W 1997 r. jako jej lider został posłem AWS. Od 2001 r. wraz
z grupą współpracowników wszedł do PiS. Z partii wycofał się po objęciu funkcji
szefa CBA w 2006 roku. Ponownie do życia politycznego wrócił w tym roku,
przejmując warszawskie struktury partii.

Maciej Walaszczyk
 

drukuj