Projekt budżetu a strefa euro
Założenia projektu budżetu na przyszły rok będą uzależnione od skuteczności pakietu ratunkowego dla strefy euro – zapowiedział minister finansów Jacek Rostowski. Jak stwierdził „Im bardziej skuteczny plan tym mniej budżet będzie się musiał zmienić. Im mniej skuteczny, tym większa groźba spowolnienia w przyszłym roku, tym bardziej będziemy musieli się zastanowić nad jakimiś zmianami.”
Andrzej Kaźmierczak – członek Rady Polityki Pieniężnej stwierdził, że jest to tylko próba tłumaczenia się rządu z tworzenia budżetu pod wybory.
Projekt budżetu na 2012 rok zakłada m.in., że dynamika PKB w 2012 roku wyniesie 4,0 proc. Ma to zależeć od sytuacji w strefie euro, głownie ze względu na powiązania polskiej gospodarki z państwami w strefie euro – mówi ekonomistka Anna Milewska.
Dlatego też – jak dodaje – twierdzenie ministra o tym, że budżet będzie zależał od sytuacji w strefie euro jest poprawne. Jednak w ustach Jacka Rostowskiego słowa te brzmią co najmniej dwuznacznie, z powodu chociażby sprawowania przez Polskę prezydencji.
Ekonomistka dodała, że podstawowym założeniem, który ma teraz znaczenie dla polskiej gospodarki i ustalania budżetu na kolejne lata jest poziom redukcji długu z tytułu obligacji greckich i wysokość kosztów poniesionych na rzecz ratowania strefy euro.
W tym kontekście nie do utrzymania wydają się założenia budżetowe przedstawione przez polski rząd pod koniec września.
Wiążące decyzje dotyczące powstrzymania kryzysu strefy euro mają zapaść na szczycie w środę.
Andrzej Kaźmierczak dodaje jednak, że sytuacja w strefie euro ma niewielki wpływ na nasz plan budżetowy. Wyjaśnił, że chodzi raczej o usprawiedliwienie zmiany budżetu, który z góry okazał się nierealny z racji przyjętego wskaźnika wzrostu PKB.
Źródło: RIRM
