Brońcie pełnej prawdy

Ograniczenie wizji edukacji do użyteczności i pragmatyzmu nie uwzględnia
wszystkich wymiarów, które tworzą człowieka, i może prowadzić do nadużywania
pozbawionej ograniczeń nauki oraz do totalitaryzmu politycznego. Przestrzegał
przed tym wczoraj Ojciec Święty w czasie spotkania z młodymi przedstawicielami
świata akademickiego. Drugi dzień wizyty Benedykta XVI w Madrycie stał się
wielkim apelem o obronę prawdy.

Droga do pełnej prawdy angażuje całego człowieka, jest to droga inteligencji i
miłości, rozumu i wiary, podkreślał wczoraj Ojciec Święty w Hiszpanii.
Wskazywał, że prawdziwa idea uniwersytetu to właśnie ta, która chroni nas od
redukcjonistycznej i wypaczonej wizji człowieka. Piątek był drugim dniem udziału
Benedykta XVI w 26. Światowych Dniach Młodzieży w Madrycie. Oprócz spotkania z
młodymi przedstawicielami środowisk akademickich w bazylice klasztoru św.
Wawrzyńca w Eskurialu niezwykle serdecznie Ojciec Święty został też przyjęty
przez siostry zakonne, które wzywał do wytrwania w radykalizmie ewangelicznym.
Wieczorem Papież przewodniczył nabożeństwu Drogi Krzyżowej, sprawowanemu w
niezwykłej oprawie. Składało się ono bowiem z 15 figur, tzw. pasos, które są
misternie wyrzeźbione przez bractwa Męki Pańskiej, a które biorą udział w
obchodach Wielkiego Tygodnia na terenie całej Hiszpanii.
Przemawiając wczoraj przed południem do 1,6 tys. młodych sióstr zakonnych,
Benedykt XVI podkreślał, jak ważne są wszystkie powołania kapłańskie i zakonne,
zwłaszcza w kontekście stale malejącej ich liczby w Hiszpanii. – Życie
konsekrowane ma dziś szczególne znaczenie, gdy zauważamy proces pewnego rodzaju
"zniknięcia Boga", pewnej amnezji, jeśli nie zupełnego odrzucenia
chrześcijaństwa i wyparcia się skarbu otrzymanej wiary, z ryzykiem utraty
najgłębszej własnej tożsamości – mówił Ojciec Święty. – W obliczu relatywizmu i
przeciętności wyłania się potrzeba owego radykalizmu, którego świadkiem jest
konsekracja jako przynależność do Boga w najwyższym stopniu umiłowanego –
podkreślał Papież. Apelując do sióstr o ewangeliczny radykalizm, Benedykt XVI
wyjaśnił sens tego sformułowania: kroczenie ku korzeniom miłowania Jezusa
Chrystusa sercem niepodzielonym, bez stawiania czegokolwiek ponad taką miłość.
– To wspaniałe, że Papież z taką mocą podkreśla ważność zgromadzeń zakonnych i
życia kontemplacyjnego dla Kościoła – mówi w rozmowie z nami siostra Paola z
Wenezueli. – Istnieje przekonanie, że schowane za murami klasztorów siostry nie
przyczyniają się do głoszenia Ewangelii. Słowa Ojca Świętego uzmysławiają, że
ich posługa i modlitwa jest równie ważna i niezbędna – dodaje.

Troska o powołania
Pomysł spotkania Ojca Świętego z siostrami zakonnymi zwraca uwagę na potrzebę
budzenia powołań zakonnych i kapłańskich. W ramach Światowych Dni Młodzieży w
Madrycie zorganizowane zostało specjalne Centrum Powołaniowe, w którym młodzi
mogą m.in. zdobyć informacje o katolickich zakonach i zgromadzeniach. – Kryzys
powołań nie dotyczy tylko Hiszpanii. Podobnie jest u nas w kraju – mówi w
rozmowie z nami Brian z Centrum Powołaniowego dla Wielkiej Brytanii i Walii. –
Odzew, jakiego doświadczamy tutaj, jest jednak niesamowity. Przychodzi bowiem do
nas wielu młodych, którzy czują, że Pan Bóg może ich wzywać do służby
kapłańskiej bądź zakonnej – dodaje. – Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że to, iż
tak wielu ludzi odwiedza nasze stanowisko, wynika przede wszystkim z charakteru
dni, jakie się tu odbywają. Ale jeśli choćby procent z tych młodych odpowie na
Boże wezwanie, brytyjski Kościół nie będzie się musiał martwić o brak kapłanów –
podkreśla z uśmiechem.

Spotkanie z nauką
Na spotkaniu z młodymi przedstawicielami świata akademickiego Ojciec Święty
podziękował zebranym profesorom za to, że nie boją się ukazywać swojej wiary
pomimo atmosfery niechęci wobec katolików panującej na wielu uniwersytetach. –
Bardzo pragnąłem tego spotkania z wami, młodymi profesorami uniwersytetów
hiszpańskich, którzy włączacie się we wspaniałe partnerstwo w upowszechnianiu
prawdy w warunkach nie zawsze łatwych – zauważył Benedykt XVI. Jednocześnie
przestrzegł przed odbieraniem nauki jako narzędzia nieograniczonego żadnymi
barierami. Wyraził jednocześnie obawę, że z powodu rosnącej siły takich
ideologii może dojść do całkowitej degeneracji instytucji uniwersytetu. –
Uniwersytet uosabia więc ideał, który nie powinien się zdegenerować ani z powodu
ideologii zamkniętych na racjonalny dialog, ani też służalczości wobec logiki
utylitarystycznej prostego rynku, postrzegającej człowieka jako zwyczajnego
konsumenta – zaznaczał Ojciec Święty.
W drugim dniu swej wizyty apostolskiej w Madrycie Ojciec Święty spotkał się
także z królem Hiszpanii Juanem Carlosem, a także pozostałymi członkami rodziny
królewskiej w jego rezydencji – pałacu Zarzuela w Madrycie. Jak podkreślono w
krótkim komunikacie, spotkanie miało charakter kurtuazyjny, a Papieżowi
towarzyszył nuncjusz apostolski w Hiszpanii ks. abp Renzo Fratini oraz
arcybiskup Madrytu ks. kard. Antonio María Rouco Varela. Król i królowa wyrazili
wdzięczność i dumę z tego, iż Madryt został wybrany na miejsce 26. Światowych
Dni Młodzieży. Odbyło się też spotkanie z lewicowym premierem Hiszpanii José
Luisem Zapatero.
Ostatnim punktem dnia była Droga Krzyżowa pod przewodnictwem Ojca Świętego,
która przeszła Paseo de Recoletos od Plaza Colon do Plaza Cibeles. Na drodze tej
ustawiono 15 rzeźbionych figur, tzw. pasos, które stanowiły o niezwykłej oprawie
nabożeństwa. Symbolizujące kolejne stacje pasos pochodzą z 12 różnych miast
Hiszpanii i przedstawiają kolejne fragmenty męki i śmierci Chrystusa. Najstarsze
z figur pochodzą z XVI wieku, a są ręcznie wyrzeźbione w drewnie przez
przedstawicieli bractw zwanych cofradías i hermandades Jak podkreślają
organizatorzy ŚDM, wczorajsza Droga Krzyżowa była niepowtarzalnym, a przede
wszystkim wspólnotowym aktem przeżywania Męki Pańskiej dla wszystkich zebranych
w tych dniach w hiszpańskiej stolicy.

Rzesze młodych na katechezach
Wczoraj zakończyły się trzydniowe katechezy, które dla uczestników Światowych
Dni Młodzieży głosili księża biskupi z całego świata. Jednym z 7 polskich
pasterzy był krajowy duszpasterz młodzieży ks. bp Henryk Tomasik z Radomia. W
katechezie skierowanej do Polaków obecnych w Madrycie mówił o walce, która
rozgrywa się obecnie o serca młodych ludzi. Hiszpania pod rządami socjalistów
jest tego smutnym przykładem… – Wszystkie dyskusje polityczne i
światopoglądowe sprowadzają się do koncepcji człowieka: kim jest człowiek i jaki
jest jego cel? Jeżeli popatrzymy na człowieka tylko w kategoriach doczesnych,
otrzymamy różne propozycje. Natomiast jeśli popatrzymy w kategoriach wiecznych,
religijnych, gdzie człowiek jest obrazem Boga przeznaczonym do zbawienia,
wówczas wygląda to zupełnie inaczej – podkreśla w rozmowie z "Naszym
Dziennikiem". – Dlatego Kościół zdecydowanie opowiada się za takim właśnie
spojrzeniem na człowieka, które zabezpiecza jego godność. Jest to koncepcja,
którą konsekwentnie głosił bł. Jan Paweł II, a teraz czyni to Benedykt XVI. Jak
widzimy po liczbie młodych zebranych tu, w Madrycie, i ich entuzjazmie, jest to
koncepcja, która do nich przemawia – mówi ksiądz biskup.
Zwraca też uwagę, że Benedykt XVI wezwał młodych przybyłych do stolicy
Hiszpanii, aby szukali "prawdy bez żadnych przymiotników". – Jest takie
powiedzenie, dość ciekawe, ale jednak nieprawdziwe, mianowicie, że "prawda leży
pośrodku". Otóż nie, prawda leży tam, gdzie leży – podkreśla ksiądz biskup. –
Nie można bowiem dyskutować nad faktami, np. w głosowaniu rozstrzygać, czy
jesteśmy teraz w Hiszpanii, czy w innym kraju. Jesteśmy tu i to nie podlega
dyskusji. Prawda jest to zgodność umysłu z rzeczywistością. Kiedy próbuje się to
podważać, wówczas prawda zyskuje różne przymiotniki, o których wspominał Ojciec
Święty. Wówczas jednak przestaje być ona prawdą – stwierdza.
Dziś i jutro to ostatnie dni pobytu Benedykta XVI w Madrycie. Papież spotka się
z hiszpańskimi kardynałami i biskupami z madryckiej prowincji oraz z komitetem
organizacyjnym 26. Światowych Dni Młodzieży. Dziś rano będzie udzielał
sakramentu pojednania w parku Retiro. Wieczorem poprowadzi czuwanie modlitewne z
młodzieżą na lotnisku Cuatro Vientos w Madrycie. Jutro zaś będzie tam celebrował
Mszę Świętą, która zakończy hiszpańskie spotkanie młodych, i zaprosi na następne
ŚDM, które prawdopodobnie odbędą się za dwa lata w Brazylii.

 

Łukasz Sianożęcki, Madryt

***

Nauka domaga się moralności

Ks. prof. dr hab. Andrzej Maryniarczyk SDB, kierownik Katedry Metafizyki KUL:


Papież, mówiąc o prawdziwej idei uniwersytetu, zwraca uwagę na jeden z
ważniejszych współczesnych problemów nauczania. Mimo iż tak wiele placówek
oświatowych nosi nazwę uniwersytetu, to praktycznie realizują one kształcenie
politechniczne, a nauka zostaje zawężona jedynie do celów użytecznych. Dziś
często szkoli się specjalistów, zapominając o człowieku, o jego potrzebach
duchowych, o tym, że świat to środowisko, w którym ma on się rozwijać i tworzyć.
Benedykt XVI apeluje o kształcenie w pełni humanistyczne, gdzie głównym celem
jest zdobycie wiedzy o człowieku, otaczającej nas rzeczywistości, a dopiero
później szczegółowej nauki z zakresu konkretnej dziedziny życia. Właśnie takie
kompleksowe kształcenie, którego celem jest dobro człowieka, zostało zatracone.
Redukcjonistyczna wizja nauki, jedynie techniczne wykształcenie bez podstaw
humanistycznych, obraca się przeciwko ludziom. Benedykt XVI podkreśla, że droga
do pełnej prawdy angażuje całego człowieka, nie tylko jego sferę fizyczną, ale
także uczuciową i duchową. Z drogi do pełni prawdy nie można wykluczyć warstwy
religijnej, etycznej, moralnej człowieka, do czego tak często dąży współczesny
świat. Nauka bez etyki staje się techniką. Medycyna czy polityka pozbawione
etyki prowadzą do nihilizmu i obracają się przeciwko człowiekowi. Uniwersytety
winny przeciwstawić się takim tendencjom świata, utylitarnej wizji edukacji.
Należałoby podjąć wszelkie starania, by kształcić człowieka, nie zapominając o
żadnej z jego sfer. Dlatego Ojciec Święty apeluje o humanistyczne kształcenie
człowieka, które będzie służyło dobru ludzi, dobru świata.

 

not. MB

 

 

***

David Guzzardi, Calgary, Kanada:


Bycie tu to nie tylko radość ze spotkania z innymi młodymi ludźmi, ale
przede wszystkim możliwość doświadczenia, co znaczy być prawdziwym katolikiem.
Myślę, że dla nas wszystkich jest bardzo ważne, by rozumieć, skąd pochodzi nasza
wiara, i uczyć się nią żyć na co dzień. Właśnie po to odbywają się ŚDM – aby
pokazywać światu wiarę katolicką, cieszyć się łaską wiary. Równie ważne jest, by
znaleźć czas dla samego siebie, spróbować wniknąć do swojego wnętrza, przemyśleć
swoje życie. Dlatego tak wielką popularnością cieszą się katechezy, które
odbywają się w ramach tych dni. Duchowe wyciszenie pozwala znaleźć tak potrzebną
równowagę.

Anna Kosmaczewska, Poznań:


To ważne, aby spotkać ludzi z całego
świata, którzy dzielą te same ideały, co ja, którzy wierzą w to, w co ja sama
wierzę. Jako Polacy jesteśmy odbierani bardzo pozytywnie. Ludzie uczą się
polskich słówek, próbują się z nami porozumieć w naszym języku, to jest naprawdę
miłe. Całe ŚDM są wyjątkowo intensywne, zapewniono nam bowiem mnóstwo
dodatkowych atrakcji, wydarzeń kulturalnych, a także oczywiście duchowych.
Dostaliśmy mnóstwo wejściówek i zniżek, np. do muzeów, kin, a nawet do zoo.
Pomimo niekiedy dość trudnych warunków i zamieszania organizacyjnego staramy się
korzystać z tych dni w pełni. Trzeba także umiejętnie pogodzić zabawę i radość
ze skupieniem, aby te dni były przede wszystkim przeżyciem duchowym.

Conor O´Shea, Elphin, Irlandia:


Reprezentujemy Stowarzyszenie Młodych
Katolików z Elphin. Naszym mottem jest szerzenie Dobrej Nowiny oraz wiary
katolickiej poprzez śpiew i adorację. Tak więc świetnie odnajdujemy się w
Madrycie przepełnionym w tych dniach i śpiewem, i modlitwą. ŚDM doskonale
pokazują, że katolicy nikomu nie próbują narzucać swojej wiary czy może nią
komuś zaimponować bądź sprowokować do czegoś. Chcemy jedynie dawać świadectwo
wiary w Boga i dzielić się swoją radością.

 

not. ŁS

 

drukuj