Co po specpułku

Siły Powietrzne przygotowały strukturę nowej jednostki, jaka ma powstać po
likwidacji 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Będzie nią 1. Baza
Lotnictwa Transportowego utworzona w miejsce dwóch istniejących jednostek, czyli
36. SPLT i 1. Bazy Lotniczej. Dokument jest w trakcie wojskowych konsultacji,
czeka m.in. na zaopiniowanie go przez Sztab Generalny Wojska Polskiego.

Specpułk, choć rozformowany, zafundował sobie nową witrynę internetową. Decyzja
o pracach nad nową stroną główną 36. SPLT i jej kształtem została podjęta przez
dowództwo pułku jeszcze na początku bieżącego roku. Jak informuje por. Agnieszka
Kossowska, rzecznik specpułku, przygotowaniem szaty graficznej witryny zajmowało
się Centrum Wsparcia Teleinformatycznego Sił Powietrznych. Za treść odpowiada
rzecznik SPLT. Skąd pomysł utworzenia nowej witryny? Kossowska zapewnia, że
decyzja zapadła na długo przed decyzją o likwidacji specpułku. – Chodziło o
odświeżenie serwisu internetowego – mówi. Dodaje, że do tej pory nie wpłynęły
dokumenty normatywne dotyczące rozformowania pułku. Podpułkownik Robert Kupracz,
rzecznik Sił Powietrznych, zapewnia, że dokumenty te specpułk otrzyma, kiedy
będą wydane rozkazy dotyczące przeformowania jednostki. Na nowej stronie
specpułku znalazły się też zdjęcia pilotów z bł. Ojcem Świętym Janem Pawłem II i
Papieżem Benedyktem XVI. A także fotografie byłych prezydentów: Aleksandra
Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego. Nie ma zdjęć z Bronisławem Komorowskim. Są
też zakładki umożliwiające wirtualny spacer po pokładach statków powietrznych
specpułku, w tym m.in. po Tu-154. W folderze Wyposażenie specpułk umieścił
zdjęcia Tu-154M o numerze burtowym 101 (który 10 kwietnia 2010 r. rozbił się pod
Smoleńskiem). – Przez pomyłkę – tłumaczyła wczoraj por. Kossowska. Ostatecznie,
po zwróceniu uwagi przez "Nasz Dziennik", zdjęcie to zostało usunięte. Ze strony
internetowej 36. SPLT usunięto też zdjęcia załogi, która zginęła pod
Smoleńskiem. Jak zauważa por. Kossowska, w Historii Pułku [w zakładce Tradycje –
red.] zostało zamieszczone zdanie odnoszące się do katastrofy, a mianowicie: "10
kwietnia 2010 roku doszło do największej katastrofy lotniczej w historii pułku.
Wśród 96 ofiar katastrofy samolotu Tu-154M zginęła 7-osobowa załoga przewożąca
delegacje z Prezydentem RP i jego małżonką na czele, na uroczystości 70.
rocznicy zbrodni katyńskiej". Na witrynie znalazły się natomiast zdjęcia
dotychczasowych dowódców specpułku opatrzone bibliografią. Wśród nich został
wymieniony ppłk pil. M. Tarasow, Rosjanin, dowódca 17. Samodzielnego Pułku
Lotnictwa Transportowego w okresie od listopada 1944 r. do sierpnia 1946 roku.
Następnie gen. bryg. Michał Jakubik, który dowództwo nad 36. Specjalnym Pułkiem
Lotniczym w Warszawie objął w 1947 roku. Jakubik to były zastępca dowódcy 3.
eskadry do spraw politycznowychowawczych. Po wojnie – od 20 lipca 1946 r. – był
zastępcą dowódcy do spraw politycznych, a od lipca 1946 r. – dowódcą 2.
Samodzielnego Pułku Lotniczego w Warszawie. Funkcję tę sprawował do marca 1947
roku. Potem był zastępcą szefa wydziału wyszkolenia bojowego w Dowództwie Wojsk
Lotniczych w Warszawie. Kolejny szef SPLT to płk dypl. pil. Władysław Miniach,
absolwent Wojskowej Szkoły Lotniczej Wojska Polskiego w Zamościu, w lipcu 1957
r. został dowódcą 36. Specjalnego Pułku Lotniczego w Warszawie. Obowiązki pełnił
przez 18 lat. Nie znajdziemy natomiast informacji o kadrze przedwojennej pułku.
A warto zaznaczyć, że bazujący obecnie na warszawskim Okęciu 36. Specjalny Pułk
Lotnictwa Transportowego "Obrońców Warszawy" bierze swój rodowód z bohaterskich
eskadr okresu II Rzeczypospolitej oraz dywizjonu z czasów II wojny światowej.
Tradycje pułku zapoczątkowała w 1918 roku 3. eskadra wywiadowcza, następnie 13.
eskadra lotnicza (liniowa) oraz 19. eskadra towarzysząca (obserwacyjna) 1. pułku
lotniczego. Pułk szczyci się także tradycjami jednostki utworzonej na ziemi
brytyjskiej w ramach polskich Sił Powietrznych. W tradycję 36. SPLT zostały
wpisane również dzieje odrodzonego w 1944 roku 301. dywizjonu bombowego ziemi
pomorskiej, który okazał nadzwyczajne męstwo i heroiczną wolę walki w Powstaniu
Warszawskim, za co otrzymał miano "Obrońców Warszawy" oraz Krzyż Srebrny Orderu
Wojennego Virtuti Militari. Por. Kossowska zapewnia, że na stronie specpułku "od
zawsze byli" wymienieni tylko dowódcy powojenni. – Powinno zostać wymienione
dowództwo przedwojenne pułku. Dzieje polskiego lotnictwa wojskowego nie zaczęły
się z chwilą dostania się Polski w orbitę wpływów sowieckich. Byłoby oczywistym
odwoływanie się do tradycji niepodległej Rzeczypospolitej i armii, która
walczyła o tę niepodległość. A nie do tej, która była wprost kierowana z Moskwy.
Patrząc globalnie na polskie wojsko, można stwierdzić, że pozostałości starego
systemu, nawet w tej sferze symbolicznej, są jednak niestety widoczne do dziś –
komentuje prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, wykładowca Uniwersytetu A.
Mickiewicza w Poznaniu.

Co zastąpi 36. SPLT
Specpułk tworzy nową witrynę, choć decyzja o jego rozformowaniu zapadła.
Podpułkownik Kupracz potwierdza, że Siły Powietrzne przygotowały już strukturę
nowej jednostki, którą będzie 1. Baza Lotnictwa Transportowego utworzona w
miejsce dwóch istniejących jednostek, czyli 36. SPLT i 1. Bazy Lotniczej.
Dokument jest w trakcie wojskowych konsultacji, czeka m.in. na zaopiniowanie go
przez Sztab Generalny Wojska Polskiego. – To końcowe uzgodnienia. O konkretach
będę mógł mówić, kiedy ta struktura zostanie już zatwierdzona i będzie decyzja o
wdrożeniu jej w życie. Teraz mogę powiedzieć jedynie, że nowo utworzona baza w
swoim składzie będzie miała eskadrę śmigłowcową – podkreśla. Kupracz zaznacza,
że na pewno będą to śmigłowce będące do tej pory na wyposażeniu 36. SPLT.
Obecnie znajdują się tam trzy typy śmigłowców: Mil Mi-8, W-3 Sokół, i Bell-412 –
HP. Czy w nowo utworzonej jednostce znajdą się też nowe helikoptery, których
zakup planuje MON? – To nie leży w gestii Sił Powietrznych – mówi Kupracz. – To
nie my przygotowujemy ten przetarg – dodaje. Jak tłumaczy, w nowej jednostce na
pewno znajdą zatrudnienie dotychczasowi piloci specpułku. – Ponieważ nowa
jednostka powstaje na bazie tych dwóch jednostek, zagospodarowanie nowej kadry
obejmuje cały 36. SPLT – zapewnia rzecznik Sił Powietrznych. Utworzenie nowej
jednostki to pokłosie decyzji nowego ministra obrony narodowej Tomasza
Siemoniaka, który przed dwoma tygodniami wspólnie z premierem Donaldem Tuskiem
ogłosili, że zajmujący się lotami najważniejszych osób w państwie 36. Specjalny
Pułk Lotnictwa Transportowego został rozformowany. – Nie ma wątpliwości co do
tego, że 36. pułku nie będzie – mówił wtedy szef MON. I zaznaczył, że jego
likwidacja zostanie rozłożona w czasie, a piloci i personel rozwiązanej
jednostki zostaną zatrudnieni w Siłach Powietrznych. Podkreślił też, że
bezpośrednią przyczyną likwidacji specpułku był raport komisji działającej pod
przewodnictwem ministra Jerzego Millera, która skupiła się na błędach w
szkoleniu pilotów i funkcjonowaniu specpułku.
 

Anna Ambroziak

drukuj