Ukraina docenia polskie rozwiązania
Z prof. dr hab. Antoniną Kalinichenko z Państwowej Połtawskiej Akademii
Agralnej (Poltava State Agriculture Academia) rozmawia Marta Ziarnik
Co skłoniło Panią do wzięcia udziału w brukselskim seminarium poświęconym
energii odnawialnej?
– Pracuję w Państwowej Akademii Rolniczej i zajmuję się na co dzień wszystkim,
co dotyczy możliwości wykorzystania energii odnawialnej w rolnictwie. Czyli
zarówno energią słoneczną, jak też energią pochodzącą z biomasy. Podczas
dzisiejszego seminarium będę jednak mówiła głównie o energii geotermalnej na
Ukrainie, ponieważ ten rodzaj energii nie jest u nas prawie w ogóle
wykorzystywany. Nasz kraj wykorzystuje niestety zaledwie około 0,5 proc.
potencjału, nad czym bardzo ubolewam, ponieważ mamy znacznie większe możliwości.
A ten rodzaj energii jest bardzo obiecujący, wart docenienia i na pewno może
przynieść nam wymierne korzyści. Dlatego chciałabym przedstawić zebranym w
Brukseli, jakie mój kraj ma perspektywy i potencjał.
O jakiej zasobności złóż można mówić w przypadku Ukrainy?
– Nasi naukowcy mówią, że z energii geotermalnej moglibyśmy pokryć ponad 10
proc. ogólnego zapotrzebowania na energię.
Które rejony mogłyby tutaj odegrać największą rolę?
– Dość duży potencjał mamy na Krymie, Zakarpaciu i w Donbasie [Donieckie
Zagłębie Węglowe – przyp. red.]. To właśnie te trzy miejsca mogłyby odegrać dużą
rolę w ukraińskiej drodze do pozyskiwania energii z ziemi. Krym i Zakarpacie
jest bogate w gorące źródła, zaś w Donbasie energię można pozyskiwać z odpadów
pochodzących z górnictwa, które często samoistnie się palą, wytwarzając przy tym
ciepło. I właśnie w tym ostatnim przypadku to ciepło można śmiało wykorzystywać.
Wystarczyłoby postawić tam specjalne pompy ciepła.
Wiem, że od lat odwiedza Pani także Polskę. Jak – jako ekspert – ocenia Pani
nasze możliwości geotermalne?
– To prawda. Często odwiedzam Polskę, by uczyć się na waszych doświadczeniach
dotyczących wykorzystywania energii pochodzącej z gorących źródeł. Zwiedzałam
m.in. Geotermię Podhalańską. Znaleźliśmy u was wiele ciekawych przykładów
pozyskiwania i wykorzystywania energii, które chcielibyśmy wdrożyć także na
Ukrainie. Planujemy także skorzystać z polskich urządzeń, które są bardzo dobre
i znacznie tańsze niż urządzenia chociażby niemieckie. Zainteresowały nas na
przykład polskie solary i pompy ciepła. Mam nadzieję, że uda nam się nawiązać
współpracę.
Nie byłam jeszcze co prawda w Toruniu, gdzie znajdują się odwierty geotermalne,
ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się to nadrobić. Jestem bowiem
bardzo ciekawa rozwiązań, jakie tam zastosowano, bo wiele o nich słyszałam.
Wracając do pani pytania, mogę powiedzieć, iż wiem, że Polska ma duże możliwości
i duże doświadczenie w tym względzie. Byłam także w Zakopanem i na Helu, gdzie
widziałam budynki ogrzewane geotermalnie, i uważam, że tamte rozwiązania są
bardzo ciekawe i że warto na nich się wzorować.
Wracając do Ukrainy, rząd w Kijowie angażuje się w inicjatywy pozyskiwania
odnawialnych źródeł energii?
– Rząd deklaruje, że będzie wspierał pomysły i rozwiązania, które mają na celu
pozyskiwanie źródeł odnawialnych. I mam nadzieję, że te obietnice będą miały
pokrycie w rzeczywistości. U nas to dopiero raczkuje i jesteśmy na etapie
deklaracji wsparcia ze strony rządu. Jak dotąd sami musieliśmy pokrywać te
koszty. Trzeba to jednak podkreślić, że bez pomocy państwa takie inicjatywy –
czy to w Polsce, czy na Ukrainie – mogą się nie powieść. To wsparcie musi być,
bo jest to z korzyścią dla wszystkich. Teraz, gdy gaz jest coraz droższy, musimy
szukać innych, tańszych rozwiązań.
Wspomniała Pani, że na Ukrainie powstają już pierwsze przedsięwzięcia mające
na celu pozyskiwanie energii odnawialnej. Jednym z takich przykładów jest
akademik dla studentów uczelni, z którą Pani współpracuje…
– To prawda. Od lutego 2010 r. w akademiku Akademii Rolniczej w Połtawie
studenci korzystają z ciepłej wody pozyskiwanej z energii słonecznej. Energia
solarna pozwala pokryć podstawowe potrzeby około 500 naszych studentów. I co
chciałabym jeszcze podkreślić, te urządzenia solarne zakupiliśmy właśnie od
polskich producentów. Pragniemy wyposażyć w ten sposób kolejne akademiki i
zabiegamy już o dofinansowanie tej inicjatywy.
Dziękuję za rozmowę.
