„Śmierć polskiej bandzie”
Litewska edycja programu typu reality show "Kocham Litwę": jego
bohaterowie zrywają przed kamerami polskie tabliczki z prywatnych posesji w
Ejszyszkach. Program sponsorowały polskie firmy w Wilnie: Reserved i PZU Litwa.
W sobotę w Wilnie, Warszawie, Chicago, Phoenix i Waszyngtonie odbyły się pikiety
przeciw dyskryminacji Polaków na Litwie. W Warszawie pikietujący zebrali się
przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego. Następnie przeszli na Stare Miasto,
gdzie rozbili namiot, rozdawali ulotki i skandowali hasła. Gdy zmierzali na plac
Zamkowy z okrzykami "Precz z litewskim szowinizmem!", z ogródków pobliskich
kawiarni przywitały ich brawa. O 17.00 przeszli pod siedzibę przedstawicielstwa
OBWE. – Dzisiaj tylko presja międzynarodowa może zmienić tę trudną sytuację –
mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Aleksander Szycht ze Stowarzyszenia
Memoriae Fidelis. Jak podkreśla, Węgrzy, którzy do końca miesiąca przewodzą
Radzie Unii Europejskiej, są do polskich postulatów nastawieni przychylnie. –
Gdy miesiąc temu protestowaliśmy w Warszawie, wyszedł do nas węgierski konsul,
któremu wręczyliśmy petycję – mówi Szycht. Równolegle również w Parlamencie
Europejskim polscy i węgierscy europosłowie podpisali się pod apelem "o ochronę
praw autochtonicznej mniejszości polskiej na Litwie oraz o zobowiązanie władz
litewskich do przestrzegania prawa Unii Europejskiej w zakresie ochrony praw
mniejszości narodowych i etnicznych, oraz o wezwanie władz Republiki Litewskiej
do zaprzestania praktyk dyskryminujących polską mniejszość narodową w tym
państwie". Skierowali go do przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana van
Rompuya, przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso, a także do
Viktora Orbána, premiera Węgier.
Jak dotąd naciski polskiego MSZ, w tym ani wezwanie na rozmowę ambasadora Litwy,
ani nota dyplomatyczna, niczego nie zmieniły. – Mam jedną metodę postępowania –
spokojne, przyjazne i stanowcze upominanie się o respektowanie polskich praw, a
także polskich emocji na Litwie. Robimy to nieustannie – tłumaczy Donald Tusk.
Ale ta metoda jest nieskuteczna.
Zdaniem protestujących obrońców praw Polaków z Wileńszczyzny, strona litewska
wykonuje jedynie pozorowane ruchy. – Próbują rzucić jakiś temat na żer, by
uzyskać nasze milczenie, np. organizacje litewskie w USA miały wspierać polskie
starania o zniesienie wiz dla Polaków. Żyją złudną nadzieją, że wszystko
zostanie jakoś przemilczane i wrócą czasy dobrego sąsiedztwa przy jednoczesnym
przymykaniu oczu strony polskiej na to, co się dzieje – podkreśla działacz
organizacji Memoriae Fidelis. Protestujący liczą na reakcję i odzew strony
amerykańskiej. – Zwracamy się o pomoc – tłumaczą. Pikietujący protestowali też
przeciwko udziałowi w inauguracji polskiej prezydencji litewskiej prezydent
Dalii Grybauskaite. Demonstranci podkreślali, że to ona podpisała ustawę
niekorzystną dla polskich szkół na Litwie.
W ostatnich dniach posłowie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie podjęli próbę
zaskarżenia nowelizacji ustawy o oświacie w litewskim Sądzie Konstytucyjnym. Pod
projektem postanowienia Sejmu o skierowaniu ustawy do Sądu Konstytucyjnego
zebrano już wystarczającą liczbę podpisów. Posłowie skarżą dyskryminacyjny zapis
ustawy, na mocy której będą likwidowane szkoły mniejszości narodowych w
miejscowościach, w których działają również szkoły litewskie. Ustawa przewiduje,
że jeśli obie placówki będą miały problemy ze skompletowaniem klas, to uczniowie
z klas mniejszości narodowych będą zmuszeni zasilić szkołę litewską, zaś szkoła
mniejszości narodowej zostanie zlikwidowana. Ale problemów jest więcej. Jak
informuje Stowarzyszenie Memoriae Fidelis, na Litwie został wyemitowany program
typu reality show pt. "Kocham Litwę". Bohaterowie programu urządzili zabawę
przed kamerami, zrywając polskie tabliczki z prywatnych posesji w Ejszyszkach.
Miasteczko zamieszkałe jest w 90 proc. przez Polaków, którzy umieszczali tam
dwujęzyczne napisy. Program sponsorowały polskie firmy działające na Litwie –
Reserved i PZU Litwa. Echem w Polsce odbija się również popularność, jaką cieszy
się rockowy zespół Diktatura. W ubiegłym roku grupa została laureatem konkursu
piosenki patriotycznej organizowanego przez telewizję publiczną i Litewską
Agencję Zrzeszenia Obrony Praw Autorskich. Pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego,
gdyby nie teksty, jakie wykrzykuje, takie jak choćby ten: "Widzę czerwone zorze/
To płonie rejon Soleczniki/ Ognista dżuma/ Niesie śmierć polskiej bandzie".
Maciej Walaszczyk
