Czy Kutz schowa się za immunitetem
Zbigniew Ziobro skieruje przeciw Kazimierzowi Kutzowi pozew sądowy za
oszczerstwo. Poseł Platformy Obywatelskiej oskarżył go o zamordowanie Barbary
Blidy. – Mam nadzieję, że Kutz nie będzie się chował za immunitetem, tak jak to
robi poseł Kalisz, i po męsku odpowie za swoje słowa – mówił były minister
sprawiedliwości. Jeszcze raz podkreślił, że w 2007 r. prokuratura chciała
postawić Blidzie zarzuty korupcyjne.
– Postanowiliśmy wytoczyć panu Kazimierzowi Kutzowi proces karny. Pewna granica
została ponad wszelką wątpliwość przekroczona – powiedział wczoraj na
konferencji prasowej w Sejmie Zbigniew Ziobro. Domaga się przeprosin i
zasądzenia "pokaźnego datku na cel społeczny".
– Oni zamordowali niewinną kobietę! – tymi słowami, wypowiedzianymi w TVN 24,
Kazimierz Kutz oskarżył Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę o zabicie
Barbary Blidy, która popełniła samobójstwo. Kutz podkreśla, że nie żałuje swoich
słów pod adresem byłego premiera i ministra sprawiedliwości, a ewentualna kara
sądowa byłaby dla niego "zaszczytem". Teraz pytanie, czy dojdzie do procesu.
Zdaniem Ziobry, nie jest to wcale takie pewne.
– Kapitał polityczny na śmierci swojej koleżanki zbija już pan poseł Kalisz. Mam
nadzieję, że pan poseł Kutz nie będzie takim cwaniaczkiem chowającym się za
immunitetem. Jeśli ktoś jest pewny siebie i swoich racji, niech nie ucieka w
immunitet. Niech pan Kutz również nie chowa się za immunitetem – apelował
Zbigniew Ziobro. – Gdy pan Kalisz staje przed sądem, to drżą mu nogi, pocą się
ręce i krzyczy, że chcemy go ograbić z immunitetu – dodał minister
sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
Ziobro odniósł się do historii sprzed czterech lat, gdy w czasie próby
zatrzymania przez ABW Barbara Blida popełniła samobójstwo. Podkreślał, że
posiedzenia sejmowych komisji śledczych były jawne, a w trakcie ich posiedzeń
można było wysłuchać m.in. zeznań składanych przez prokuratorów prowadzących
sprawę, w której zarzuty miała usłyszeć była posłanka SLD. – Pan Kutz mógł
obserwować to, co się działo. Wszyscy prokuratorzy podkreślali, że nie wywierano
na nich nacisków oraz że były podstawy do postawienia Barbarze Blidzie zarzutów
korupcyjnych. Oni zaznaczyli, że zrobiliby dziś to samo – tłumaczył Ziobro.
Sprawa samobójczej śmierci Barbary Blidy wróciła kilka dni temu, po tym jak
przewodniczący sejmowej komisji śledczej badającej tę sprawę, poseł SLD Ryszard
Kalisz przedstawił projekt raportu komisji. Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa
Ziobrę uznał za winnych złamania Konstytucji. Zażądał pociągnięcia do
odpowiedzialności karnej Ziobry, a także ówczesnego szefa ABW Bogdana
Święczkowskiego, jego zastępcy Grzegorza Ocieczka i naczelnika delegatury ABW w
Katowicach. Politycy PiS wykpili tezy raportu Kalisza jako żałosne i pozbawione
podstaw merytorycznych. Z dystansem odnieśli się do niego również premier Donald
Tusk i minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
Maciej Walaszczyk
