Media spraw wyższych

Błogosławiony Jan Paweł II zaszczepił mediom katolickim w Stanach
Zjednoczonych i poza nimi ideę, że chcąc zachować swoją tożsamość, muszą włączyć
kulturę w to, co o. James V. Schall zwykł nazywać świadomością "spraw wyższych",
muszą mieć odwagę zwalczania propagandy, by w obliczu zajadłych, pełnych
hipokryzji, niesprawiedliwych ataków, jakich obiektem jest też w naszych czasach
sam Papież, odważnie pozostawać nieprzejednanymi wobec współczesnej antykultury.

W swej najnowszej encyklice "Caritas in veritate" Benedykt XVI, cytując Papieża
Pawła VI, pisze, że wizja rozwoju pojęta jako ludzkie powołanie wymaga dziś
"głębokiego przemyślenia i refleksji ludzi mądrych szukających nowego humanizmu,
który pozwoliłby współczesnemu człowiekowi na ponowne odnalezienie samego
siebie" (1, 19).
22 marca br. Watykan wydał deklarację zatytułowaną "Dekret o reformie
kościelnych studiów filozoficznych" poświęconą kluczowej roli filozofii –
szczególnie metafizyki – w edukacji księży. W komentarzu do tej deklaracji
prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego ks. kard. Zenon Grocholewski
stwierdził, że współcześnie atakowane są najbardziej podstawowe aspekty
ludzkiego życia: "Myślenie jako takie jest zagrożone utylitaryzmem,
sceptycyzmem, relatywizmem i niewiarą w zdolność rozumu do poznania prawdy na
temat fundamentalnych zagadnień dotyczących życia". Dodał on, że nauka i
technologia, ikony filozofii materialistycznej, nie mogą zaspokoić ludzkich
pragnień w zakresie pytań ostatecznych. Na czym polega szczęście? Kim jestem?
Czy świat jest dziełem przypadku? Jakie jest moje przeznaczenie? etc. Dzisiaj,
bardziej niż kiedykolwiek, nauki potrzebują mądrości. Ksiądz kardynał zauważył,
że studia filozoficzne muszą powrócić do swojego zakorzenienia w rozumie.

Kluczowa antropologia
Zacznę od uwag na temat nauczania Papieża Jana Pawła II i jego wpływu na
kształtowanie oblicza mediów katolickich, gdyż uważam, że nie ma lepszej drogi,
aby uwypuklić najważniejsze elementy tego nauczania i ich rolę niż właśnie
nawiązanie do poglądów głównych osobistości w Kościele pozostających pod
osobistym wpływem Jana Pawła II, a obecnie zaangażowanych w kształtowanie mediów
katolickich w wymiarze globalnym: Papieża Benedykta XVI i ks. kard. Zenona
Grocholewskiego. Sądzę, że tematy, jakie oni poruszają, to kluczowe elementy
nauczania Jana Pawła II, za pomocą których wpływał on na kształt współczesnych
mediów katolickich.
Wszyscy pojawiamy się w świecie obarczeni problemami i trudnościami, które są
udziałem innych. Jan Paweł II nie był tu wyjątkiem. Od czasu osiągnięcia
dojrzałości był On doskonale świadomy sytuacji politycznej, otaczającego Go
świata, był świadomy, że główne problemy, jakie dręczyły Polskę i świat
zachodni, to wynik błędów popełnionych w XVII, XVIII, XIX i XX wieku, co do
rozumienia ludzkiej natury, ludzkiej wiedzy i metafizyki. Narodzinom nowoczesnej
"nauki" towarzyszyła stworzona wcześniej nieuporządkowana koncepcja ludzkiej
osoby i autorytarna, niemająca racjonalnych podstaw próba zredukowania całej
mądrości, nauki, prawdy i wiedzy do domeny nowoczesnej matematyki i fizyki
(nazywanych często "naukami empirycznymi") i ich metod utylitarnego rozumowania.
Odtąd poważna refleksja na temat tradycyjnej metafizyki i zagadnień moralnych
dotyczących tego, kim jesteśmy jako ludzie, skąd pochodzimy, czym jest życie i
jakie jest nasze ostateczne przeznaczenie, miałaby zostać powierzona oświeconym
intelektualistom szkolonym w metodach fizyki matematycznej. Nie można było
powierzyć tej refleksji niewytrenowanym specjalistom, "elementom burżuazyjnym",
filistrom – jak powiedzieliby marksiści.
Moim zdaniem, nauczanie Papieża Jana Pawła II było świadomie rozwiniętym
humanizmem ugruntowanym na kontemplacji, rodzajem kontemplacyjnego, katolickiego
humanizmu renesansowego, który dąży do odrzucenia antyhumanistycznego obrazu
ludzkiej natury – który ma swoją genezę w nauczaniu zachodnich intelektualistów
takich jak "ojciec nowoczesnej filozofii" René Descartes, utopijny socjalizm czy
pozbawiona ładu wizja edukacji człowieka, która wyrosła z nauczania takich
myślicieli jak sir Francis Bacon i Jean-Jacques Rousseau.
Według mnie, Jan Paweł II świadomie odrzucił kartezjańską koncepcję rozumu
oderwanego od ciała, Bacona koncepcję rozumu mechanicznego i praktycznego,
Rousseau koncepcję rozumu kolektywistycznego i antykontemplatywny redukcjonizm
nowoczesnej i współczesnej materialistycznej koncepcji nauki. Odrzucił je
dlatego, że legły u podstaw zabójczego antypersonalizmu promowanego przez
nowoczesną utopię i naukowe socjalizmy, takie jak nazizm i marksizm. Operując
wizją ludzkiego rozumu całkowicie pozbawionego kontaktu z rzeczywistością,
filozofowie ci i pozostający pod ich wpływem oświeceniowi socjaliści nie mieli
narzędzi do tego, by właściwie ująć realne, indywidualne relacje międzyludzkie,
zwłaszcza osobiste, wolne, racjonalne, żywe akty miłości.
Nie mieli narzędzi do zrozumienia ludzkich istot jako bytów metafizycznych,
kontemplujących, podmiotów działania moralnego i politycznego.
Według tych filozofów, poza danymi mierzalnymi matematycznie bądź zdarzeniami
kontrolowanymi w sposób mechaniczny lub socjologiczny, nie istnieje żadna prawda
i żadne prawdziwe relacje nie są zrozumiałe.
W miejsce tej nieuporządkowanej koncepcji ludzkiego rozumu, błędnie traktowanego
jako fundament prawdy i nauki, Jan Paweł II umieścił działającą osobę, czujące,
cielesne indywiduum, aktywnie zaangażowane w wolne, osobowe, żywe relacje
międzyludzkie.

Osoba w świecie
komunikacji

W miejsce kolektywistycznej masy, ducha oderwanego od ciała lub jednostki
kontrolowanej w sposób mechanicystyczny jako podstawy dla poznania naukowego Jan
Paweł II wyeksponował godność jednostki, istotę odczuwającą, zaangażowaną w
osobiste działanie.
Krótko mówiąc, Jan Paweł II świadomie wypracował nowy humanizm zakorzeniony w
klasycznej metafizyce, kontemplacji i odważnej osobistej cnocie. Rozmyślnie
zrobił to po to, aby podnieść zarówno godność indywidualnej wcielonej duszy, jak
i godność każdego ludzkiego ciała oraz aby przeciwstawić się negatywnemu
wpływowi na cywilizację oświeconego socjalizmu i jego odhumanizowanej wizji
natury ludzkiej.
Ponieważ używając metod fizyki matematycznej, nie można rozpoznać ani tym
bardziej zrozumieć indywidualnych relacji międzyosobowych, to mając na uwadze
odgórny dyktat uprawiających nowoczesną fizykę, która pretenduje do dominowania
w obszarze całej "nauki" i wiedzy, nie może dziwić, że zwolennicy takich metod
skłonni są uznać relacje międzyosobowe za fikcyjne, nierealne, krótko mówiąc –
niezrozumiałe. Kartezjusz wsławił się przekazaniem swoim intelektualnym
spadkobiercom tezy o niemożności wyjaśnienia komunikacji pomiędzy podmiotami.
Założenia metafizyczne i koncepcja ludzkiej natury, jakie leżą u podstaw
dyktatorskiego nastawienia współczesnej fizyki i utopijnego socjalizmu, są
powodem ich niezdolności zrozumienia międzyludzkiej komunikacji.
Jeśli komunikacja międzyludzka jest czymś realnym, to "filozoficzne"
wyjaśnienia, które próbują usprawiedliwić metody nowoczesnej fizyki jako jedynej
drogi ogarnięcia umysłem rzeczywistości, są fałszywe i doprowadziły do
upowszechnienia na olbrzymią skalę pozbawionych porządku instytucji zachodniej
edukacji. W podobny nieuporządkowany, utopijny, despotyczny sposób rozwinęły się
także socjalistyczne reżimy polityczne. Gwarantem ich rozwoju był atak na
relacje międzyludzkie zakorzenione w tradycyjnych zwyczajach i narodowych
doświadczeniach kulturowych.
Amerykanie często nazywali prezydenta Ronalda Reagana "wielkim komunikatorem". W
pewnym sensie, na gruncie politycznym, była to prawda. Ale o ileż bardziej
"wielkim komunikatorem" był Jan Paweł II. Całe Jego nauczanie metafizyczne i
moralne jest zakorzenione w świadomości, że ze swojej natury człowiek istnieje w
danej rzeczywistości ludzkiej, a podstawowe pragnienia, jakie posiada, to chęć
nawiązania kontaktu z innymi, chęć komunikacji. Ludzka wiedza zaczyna się od
osobowej komunikacji z tym, co człowieka otacza. Jako istoty ludzkie posiadamy
naturalne pragnienie porozumiewania się z innymi i odnalezienia – poprzez
komunikację – właściwego nam miejsca w naszych relacjach z otoczeniem. Naszą
zdolność do komunikacji międzyludzkiej doskonalimy poprzez kontemplację i
kształtowanie osobistych cnót. Papież Jan Paweł II starał się kształtować siebie
jako osobę metafizycznie kontemplacyjną, moralnie i intelektualnie doskonałą,
jako znawcę w dziedzinie zdrowych relacji międzyludzkich.
W moim przekonaniu udało mu się to między innymi dzięki związkom z katedrą na
Wydziale Filozoficznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – szczególnie z
dominikaninem o. Mieczysławem Albertem Krąpcem i jego uczniami. Podczas gdy
rewizjonistyczni historycy chcieliby umniejszyć, zdeprecjonować czy też
przedstawić w fałszywym świetle wpływ o. Krąpca z Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego na Jana Pawła II, moje doświadczenie kontaktu z o. Krąpcem i z jego
studentami na przestrzeni wielu lat przekonuje mnie zgoła o czym innym. Ojciec
Mieczysław Albert Krąpiec i jego uczniowie byli krzewicielami filozofii
humanizmu tomistycznego z silnym wpływem wielkiego francuskiego historyka i
filozofa chrześcijańskiego Étienne´a Gilsona. Ta właśnie filozofia przyczyniła
się do ukształtowania humanizmu Jana Pawła II.

Na antypodach utopii
Podobnie jak filozoficzna myśl Gilsona, Lubelska Szkoła Tomistyczna, gdzie
Papież był przez ponad 20 lat wykładowcą etyki, świadomie starała się wypracować
nową koncepcję osoby ludzkiej, zdolną zastąpić utopijne, socjalistyczne
rozumienie ludzkiej natury, które doprowadziło do likwidacji w drodze zbrodni
wielkiej części polskiej inteligencji i które dążyło do zniszczenia polskiej
kultury podczas II wojny światowej. Jako jedyny prywatny, katolicki uniwersytet
w bloku sowieckim KUL zajmował szczególną pozycję w dziedzinie promowania pracy
nad stworzeniem nowej koncepcji osoby ludzkiej, zdolnej osłabić siłę ucisku, z
jakim utopijny socjalizm niewolił i osłabiał Polskę i zachodnią cywilizację.
Dojrzała, intelektualna wizja osoby ludzkiej prezentowana przez Jana Pawła II,
Jego rozumienie etyki i metafizyki – jako członka Wydziału Filozofii KUL,
znajdowało się pod wyraźnym wpływem tej szkoły.
W jaki sposób Papież Jan Paweł II zmienił kształt mediów katolickich w USA i na
całym świecie? Udało Mu się to głównie dzięki temu, że pozwolił nam zrozumieć,
jak newralgiczną rolę odgrywa komunikacja w doskonaleniu międzyludzkich relacji
i w ich rozwoju. W dekadach poprzedzających pontyfikat Jana Pawła II Kościół
katolicki, ale także ogół wierzących, przejawiał generalną tendencję do
ignorowania mass mediów jako czegoś, co nie jest niezbędne w przekazywaniu
nauczania katolickiego. Nie jest to już możliwe po pontyfikacie Jana Pawła II.
Papież rozszerzył również wymiar humanistyczny mediów katolickich, uznał je za
przedmiot wart studiów i coś, z czym katolicy powinni sobie dobrze radzić.
Poza tym wprowadził do świadomości katolickiej wrażliwość na to, że katolickie
media mają do zaoferowania zachodniej kulturze coś, czego nie posiadają żadne
inne media poza nimi: wyraźnie zakorzenioną filozoficznie, metafizyczną
perspektywę, której potrzebuje współczesny świat i za którą tęskni: realistyczną
metafizykę, antropologię odzwierciedlającą prawdę o ludzkiej naturze, której
większość ludzi w istocie doświadcza, wiarę w ludzki rozum jako zdolny do
różnych typów rozumienia oraz etykę, która respektuje i promuje godność każdej
osoby i zdrowe relacje międzyludzkie.

 

Prof. Peter Redpath
 


Autor jest przewodniczącym Międzynarodowego Stowarzyszenia Étienne´a Gilsona
(USA), emerytowanym profesorem St. John´s University w Nowym Jorku.

tłum. prof. Piotr Jaroszyński
Agnieszka Żurek

drukuj