Więzienna Via Crucis
Odnalezione i niepublikowane dotąd rozważania Drogi Krzyżowej napisane
przez ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, zostały wczoraj
zaprezentowane w Warszawie. "Via Crucis. Szkice więzienne" to wyjątkowa
publikacja, która szczególnie w przeżywanym czasie Wielkiego Postu może pomóc
przygotować się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Wydarzenie to wpisuje się
już w przygotowania do obchodów 30. rocznicy śmierci Prymasa Wyszyńskiego.
Miejsce prezentacji książki też było szczególne. To właśnie w Domu Arcybiskupów
Warszawskich ostatnie lata życia spędził Ksiądz Prymas. Jak wyjaśniła w rozmowie
z "Naszym Dziennikiem" Iwona Czarcińska, dyrektor Wydawnictwa im. Kardynała
Stefana Wyszyńskiego "SOLI DEO", opublikowane rozważania to przedrukowany
rękopis, który zachował się w archiwum Instytutu Prymasowskiego, a przez lata
nikomu nie wpadł w ręce. – To są pożółkłe kartki z zeszytu w kratkę, na których
równiutko ksiądz kardynał napisał szkice Drogi Krzyżowej – wyjaśnia pani
Czarcińska. Dodaje, że fotografie tych rękopisów także zostały umieszczone w
książce. Rękopis odnalazł się w szczególnym czasie. Został wydrukowany, gdy
przeżywamy Wielki Post, a zarazem zbliżamy się do 30. rocznicy śmierci kard.
Wyszyńskiego (28 maja br.).
Książka zawiera 4 różne rozważania Drogi Krzyżowej. Zapiski te powstawały w
czasie, gdy ksiądz Prymas był uwięziony w Stoczku Warmińskim. W publikacji
umieszczono także ilustracje z freskami z Drogi Krzyżowej, która jest w Stoczku,
a także zdjęcia z ogrodu, w którym modlił się ksiądz Prymas. – W swoich
zapiskach Prymas Tysiąclecia opisywał, jak bardzo ogród był zaniedbany, ale
chodzili z ks. Stanisławem Skorodeckim w róg tego ogrodu i tam – z gałęzi i
desek, jakie znaleźli, zrobili krzyż, przewiązali go drutem kolczastym i
ustawili taką golgotę – miejsce modlitwy – opowiada pani Czarcińska. Zdjęcia
jednak nie są w książce podpisane, co także ma pomóc w skupieniu na treści,
modlitwie i kontemplacji.
Prezentacja Drogi Krzyżowej ks. kard. Wyszyńskiego stała się okazją do
przypomnienia postaci Prymasa Tysiąclecia, a także wznowionej na jesieni
zeszłego roku jego książki: "List do moich kapłanów". Ksiądz prałat Andrzej
Gałka, historyk Kościoła, sędzia w procesie beatyfikacyjnym Prymasa
Wyszyńskiego, podkreślał niezwykle bogatą sylwetkę duchową księdza Prymasa. –
Nigdy nie mówił, że jest coś niemożliwego na tym świecie – zawsze mówił, by
zwrócić się do Boga przez Maryję. Ona pomoże, Bóg znajdzie rozwiązanie – mówił
ksiądz Gałka. Jak podkreślił, ksiądz kardynał był człowiekiem modlitwy, który
umiejętnie łączył aktywne życie związane z jego posługą Prymasa z życiem
duchowym.
Swoimi wspomnieniami o ks. Prymasie Wyszyńskim podzielił się także świadek w
jego procesie beatyfikacyjnym i jego długoletni współpracownik o. Gabriel
Bartoszewski OFMCap. Przypominając swoje spotkania z księdzem Prymasem, o.
Bartoszewski wskazał na charakterystyczny sposób zachowania w momencie, gdy ktoś
przychodził do niego z trudną sprawą. – Ksiądz kardynał najpierw zapoznał się z
nią, potem podniósł głowę w górę, tak jakby patrzył w dal, a następnie dawał
odpowiedź, i była ona bardzo celna. To świadczyło o nadprzyrodzoności tego
wielkiego człowieka – podkreślił o. Bartoszewski. Ksiądz kard. Wyszyński miłował
nabożeństwo Drogi Krzyżowej. W kapucyńskim klasztorze w Rywałdzie – pierwszym
miejscu uwięzienia – na ścianie napisał sobie ołówkiem Drogę Krzyżową, która
zachowała się do dzisiaj.
Maria Popielewicz
****************
To punkty do własnych rozważań
Iwona Czarcińska, dyrektor Wydawnictwa im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego
"SOLI DEO":
"Via Crucis" to piękna propozycja na czas Wielkiego Postu. To wielka pomoc dla
człowieka, który podejmuje i chce podjąć świadome życie z Panem Bogiem. Droga
Krzyżowa księdza Prymasa Wyszyńskiego to nie są tradycyjne rozważania, jakich by
się może człowiek spodziewał. Są to właściwie punkty – sam ksiądz Prymas nazwał
je w swoich zapisach "szkice". Nie wiadomo, czy miały być one podstawą do
późniejszego ich rozpisania, czy miały mieć właśnie taki ostateczny kształt.
Stają się one inspiracją do własnych przemyśleń, do rozważania, kontemplacji.
Jednocześnie pokazują ks. Prymasa jako człowieka wielkiej wiary. Niektórzy
mówią, że nie ma w nich tak dużo treści, ale ta treść ma dopiero wynikać ze
spotkania człowieka z Panem Bogiem, a to jest tylko pomoc w tym spotkaniu.
not. MMP
