Czy Papież przebudzi Hiszpanów?

Nikt nie ma wątpliwości, że Ojca Świętego czeka trudne zadanie trafienia
do serc mocno zlaicyzowanego społeczeństwa hiszpańskiego. Nieprzypadkowo
rozpoczynającą się dziś pielgrzymkę Benedykta XVI do Hiszpanii określa się jako
próbę nowej ewangelizacji tego kraju. Choć wizyta papieska w Santiago de
Compostela i Barcelonie ma mieć wymiar czysto religijny, to niewątpliwie Ojciec
Święty w swoim przesłaniu nawiąże do najbardziej palących problemów niszczących
ten naród, takich jak: rozpad rodziny, rozwody, aborcja czy bardzo silne procesy
sekularyzacyjne, które są promowane i wspierane od kilku lat przez
socjalistyczny rząd José Luisa Rodrígueza Zapatero.

Hiszpania jest przykładem kraju, który mając bardzo głębokie korzenie
chrześcijańskie, poddany został niesamowicie silnym procesom sekularyzacyjnym,
skutecznie wspieranym przez uchwalane przez socjalistów ustawodawstwo. Chociaż
do katolicyzmu nadal przyznaje się zdecydowana większość mieszkańców tego kraju,
to jednak prawdziwym dramatem jest stały spadek liczby osób praktykujących. Bo
jak inaczej nazwać sytuację, w której ponad połowa katolików twierdzi, że prawie
nigdy nie chodzi do kościoła, a jedynie niespełna 16 proc. regularnie
uczestniczy we Mszach Świętych? Do takiej sytuacji z całą pewnością przyczyniła
się wieloletnia polityka prowadzona przez rząd Zapatero. Oczywiste jest, że
lawinowo rosnąca liczba rozwodów, depenalizacja aborcji, legalizacja związków
homoseksualnych, zapłodnienia in vitro itp. to bezpośredni skutek ofensywy
zapateryzmu. Czy rozpoczynający właśnie swoją wizytę w tym kraju Papież przemówi
do Hiszpanów i obudzi ich sumienia? Czy katolicy w tym państwie będą mieć siłę,
by powiedzieć zdecydowane "stop" wypychaniu przez radykalny laicyzm Boga i
religii z życia publicznego?
– Ufamy, że papieska obecność w naszej wspólnocie chrześcijańskiej przede
wszystkim umocni nas w wierze – wyznaje w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks.
abp Julián Barrio Barrio, arcybiskup Santiago de Compostela. Także arcybiskup
Barcelony ks. kard. Lluís Martínez Sistach, który będzie gościł Ojca Świętego w
drugim dniu pielgrzymki, ma nadzieję, że Benedykt XVI ubogaci Kościół hiszpański
dynamizmem ewangelizacyjnym i misyjnym. – Sądzę, że przesłanie Papieża będzie
polegało na ukazaniu pozytywów, jakie Kościół ofiaruje małżeństwom, rodzinom,
obronie życia od chwili poczęcia, światu ekonomicznemu, pracowniczemu i
finansowemu wraz z zasadami etycznymi, które prezentuje nauka społeczna Kościoła
– podkreśla.
Jednak nie będzie to proste zadanie. Hiszpańskie media za wszelką cenę starały
się odwrócić uwagę swoich rodaków od istoty wizyty Ojca Świętego, zmuszając np.
Stolicę Apostolską do tłumaczenia się z kosztów podróży, które będzie musiało
ponieść państwo hiszpańskie. W stolicy Katalonii na dwa dni przed wizytą Papieża
odbyła się demonstracja przeciwko rzekomym gigantycznym kosztom wizyty Benedykta
XVI. Manifestację pod hasłem "Nie czekamy" zorganizowały ruchy feministyczne i
ateistyczne wsparte przez organizacje lewackie i homoseksualne. Jak napisał
dziennik "El Mundo", w demonstracji tej wzięło udział jedynie ok. 3 tys. osób,
choć zapowiadano kilkakrotnie więcej. Choć takie "imprezy" są nagłaśniane,
należy je mimo wszystko traktować jako margines. Jak zapewniają pasterze z
Galicji i Katalonii, rzesze hiszpańskich wiernych z nadzieją i radością oczekują
Ojca Świętego i słów jego przesłania.
Benedykt XVI odwiedza Hiszpanię po raz drugi. Pielgrzymka związana jest z Rokiem
Świętym Jakuba Apostoła, dlatego też jednym z jej celów jest grób tego świętego
w Santiago de Compostela. Ojciec Święty wyraził też wielką radość z możliwości
wizyty w stolicy Katalonii. – Udam się także do Barcelony, gdzie będę miał
radość konsekrować wspaniałą świątynię Świętej Rodziny, dzieło genialnego
architekta Antonia Gaudiego – mówił jeszcze przed rozpoczęciem wizyty.
Mocnym akcentem wskazującym na wagę, jaką przywiązuje Kościół do obrony życia od
poczęcia aż do naturalnej śmierci, ma być niedzielna wizyta Ojca Świętego w
siedzibie dzieła dobroczynno-społecznego Nen Déu (Dzieciątka Bożego) w
Barcelonie. Jest to ośrodek stworzony z inicjatywy Sióstr Franciszkanek
Najświętszego Serca, którego celem jest niesienie pomocy dzieciom najbardziej
potrzebującym, z zespołem Downa i innymi upośledzeniami. – Myślę, że Papież
będzie starał się przypomnieć Hiszpanom, jakie jest stanowisko Kościoła w takich
sprawach, jak ochrona życia, świętość małżeństwa i wartość rodziny – mówi ojciec
Roman, marianin pracujący w Santiago de Compostela.
Stolica Apostolska podkreśla, że papieska wizyta nie będzie mieć odniesienia do
kwestii politycznych Hiszpanii. Watykan odrzuca także wszelkie pojawiające się w
mediach sugestie, jakoby Papież chciał wpłynąć na wynik zaplanowanych na 28
listopada wyborów regionalnych w Katalonii. A wybory te są o tyle ważne, że mogą
rzutować na wynik wyborów ogólnokrajowych i przyszłość socjalistycznego rządu
José Luisa Rodrigueza Zapatero. W czasie pielgrzymki Papież ma również spotkać
się z premierem, a także z przywódcą opozycji, szefem Partii Ludowej Mariano
Rajoyem.
Poza tym politycy, którym bliskie jest nauczanie Kościoła, chcą w związku z tą
wizytą dać wyraz swojego oddania Papieżowi. W dzień przed pielgrzymką w Santiago
de Compostela odbył się międzynarodowy kongres na temat: "Źródła europejskiego
humanizmu a drogi pielgrzymkowe św. Jakuba" z udziałem deputowanych do
Parlamentu Europejskiego, a także ekonomistów i filozofów. Przybyli na niego
europosłowie z Hiszpanii, Włoch, Niemiec, Litwy, Słowenii, Słowacji, Rumunii
oraz Polski.
 

Łukasz Sianożęcki,
Santiago de Compostela

drukuj