Trzeba pomóc młodym zrozumieć sakrament małżeństwa

Wielu katolików, zwłaszcza młodych, nie rozumie istoty sakramentu
małżeństwa. Tak wynika z badań przeprowadzonych w amerykańskim stanie
Kalifornia. Jednak ten problem dotyka wielu krajów. Ksiądz biskup Jaime Soto,
ordynariusz Sacramento, podkreśla, że bardzo istotnym zadaniem duszpasterzy jest
stworzenie atmosfery, która uwrażliwi – zwłaszcza ludzi młodych – na katolicką
moralność i naukę o małżeństwie i pokaże łaski, jakie płyną z tego sakramentu.

Biskup Soto w rozmowie z LifeSiteNews.com zwrócił uwagę, że niestety dzisiaj
wielu ludzi często nie ma pojęcia, co głosi nauka Kościoła katolickiego na temat
ludzkiej seksualności, małżeństwa i rodziny. Dlatego ważnym zadaniem dla
duszpasterzy jest jej przybliżanie. Jednak ks. bp Soto wskazał na jeszcze jeden
problem, z jakim często można się spotkać w rozmowach z młodymi ludźmi.
Mianowicie boją się oni przyznać wprost do swoich poglądów zgodnych z nauczaniem
Kościoła, ponieważ atmosfera tworzona przez media i rządzących tworzy klimat
polityczny, który nie wspiera katolickiego małżeństwa. – Wielu ludzi nie
ujawnia, co naprawdę myśli, gdyż nie chcą być traktowani jako fanatycy, ludzie
nietolerancyjni – powiedział hierarcha. Jak podkreślił, Kościół jest bardzo
zaniepokojony tą sytuacją, zwłaszcza że w dużej mierze chodzi o ludzi młodych.

Hierarcha zwrócił także uwagę na konieczność pomocy mało zaangażowanym katolikom
w odkryciu głębszego sensu sakramentów, życia wiarą, ale także w odkryciu dumy z
własnej chrześcijańskiej tożsamości. Jako dobry przykład podał akcję bostońskich
katolików "Come Home" (Wróć do domu), która nakłania, i to z powodzeniem, wielu
katolików, aby powrócili do praktykowania wiary w swojej diecezji, co ma
przełożenie na ich poglądy w kwestiach moralnych, z którymi się borykają. –
Katolicy muszą mieć poczucie pewności, że ich przekonania religijne nie tylko są
słuszne, ale w rzeczywistości służą dobru wspólnemu – powiedział ks. bp Soto. –
Dla katolików ważne jest to, aby zrozumieli, że ich wiara jest darem, który nie
kłóci się z rozumem, ale wspiera życie, wspiera rozwój człowieka – podkreślił
ordynariusz Sacramento.
Na to, że podobna sytuacja dotyka także młodych ludzi w naszym kraju, wskazują
również polscy duszpasterze. – Tak się dzieje, gdyż młodzi często nie rozumieją
istoty małżeństwa, konieczności czystości przedmałżeńskiej i małżeńskiej, nie
rozumieją, dlaczego Kościół jest przeciwny środkom antykoncepcyjnym, wspólnemu
mieszkaniu par przed ślubem. Często nie wynika to ze złej woli ludzi, ale
zwyczajnie z braku wiedzy – mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. Mirosław
Maliński, duszpasterz akademicki z Wrocławia, odpowiedzialny w diecezji za
Spotkania Małżeńskie.
Kościół wychodzi naprzeciw ludziom i przygotowuje różne inicjatywy, które mogą
podnieść poziom wiedzy w tej dziedzinie. – To, co Kościół robi, jest niezwykłe.
Zobaczmy, kiedy para chce zawrzeć małżeństwo cywilne, państwo – choć sytuacja
jest tragiczna – nie wymaga żadnego przygotowania. Kościół inaczej – aby stanąć
przed ołtarzem, konieczne jest ukończenie kursu przedmałżeńskiego oraz dwie
wizyty w poradni rodzinnej – podkreśla ks. Maliński. Jak wyjaśnia, Kościół
proponuje młodym różne rekolekcje, spotkania, wykłady, prowadzi poradnie
rodzinne. Bardzo bogata jest oferta książek, i to nie tylko naukowych, ale także
poradników, które w sposób bardzo precyzyjny i na wysokim poziomie prezentują
naukę Kościoła, wiedzę na temat, jak w zgodzie z Panem Bogiem i samym sobą
budować swoją przyszłość, swoje życie. Wielu z tego korzysta. Tylko we Wrocławiu
rocznie z pogłębionego kursu przedmałżeńskiego połączonego z warsztatami dialogu
w dwóch ośrodkach korzysta tysiąc par. – Młodzi, widząc, co im proponujemy,
szukają rzeczy wymagających i trudnych, nie chcą iść na łatwiznę – podkreśla ks.
Maliński.
Duszpasterze rodzin zaznaczają, że bardzo ważną rolą Kościoła jest to, iż tworzy
środowisko dla małżeństw i rodzin. W parafiach powstają różne grupy
specjalistyczne, ruchy, których działalność jest ukierunkowana na małżeństwa i
rodziny, jak choćby Domowy Kościół czy Spotkania Małżeńskie. – Nie wolno nam
zapominać, że także codzienna posługa duszpasterska skierowana jest właśnie do
rodzin, bo kto jak nie członkowie rodzin uczestniczą codziennie we Mszy św., w
różnych nabożeństwach. To daje rodzinom podstawę, fundament, na którym można
budować – podkreśla ks. Dariusz Orłowski, diecezjalny duszpasterz rodzin z
diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Zauważa on, że w różnych – często
kryzysowych – sytuacjach w rodzinie Kościół nie jest obojętny, ale wyciąga
pomocną rękę. – Dziś tworzy się duszpasterstwa dla małżeństw niesakramentalnych,
przychodzi się z pomocą rodzinom, które mają problemy z poczęciem dziecka czy
właśnie je utraciły. Istnieją poradnie, które w sposób szczególny pomagają
małżeństwom stojącym niejako nad przepaścią – podkreśla ks. Orłowski. Jego
zdaniem, w Kościele stale rośnie świadomość, że podstawą jego działalności jest
właśnie rodzina. – Z tej świadomości rodzi się coraz bogatsza oferta dla
małżeństw i rodzin. Trzeba nam tylko dotrzeć z nią do jak największej liczby
osób – akcentuje kapłan.
 

Małgorzata Pabis

drukuj