Sen o jednym okienku
Różne ekipy rządowe obiecywały przychylić nieba tym, którzy
stanowią podstawę rozwoju gospodarczego – przedsiębiorcom. W ambitne
deklaracje obfitowały zwłaszcza początki kadencji nowych gospodarzy
Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, dlatego proponuję lekturę fragmentów
przemówień inaugurujących pracę rządów.
1997, Jerzy Buzek
Będziemy
usuwać bariery ograniczające inwestycje krajowe i zagraniczne.
Odbiurokratyzujemy gospodarkę przez wycofanie nadmiernie rozbudowanych
koncesji i systemu reglamentacji, zbędnych lub szkodliwych przepisów.
Powołamy w tym celu rządową komisję z udziałem organizacji gospodarczych
do spraw przeglądu przepisów.
2001, Leszek Miller
Wdrożony
zostanie także pakiet legislacyjny pod nazwą „Przede wszystkim
przedsiębiorczość”, stwarzający lepsze warunki dla rozwoju głównie
małych i średnich przedsiębiorstw. Przygotujemy rozwiązania prawne i
zachęty ekonomiczne, które powinny ułatwiać (…) podejmowanie
działalności na własny rachunek.
2004, Marek Belka
Ustawa
o swobodzie działalności gospodarczej, nad którą toczą się prace
parlamentarne, zwiększy aktywność gospodarczą firm i obywateli. Ważnym
krokiem ułatwiającym inwestowanie i prowadzenie działalności
gospodarczej jest oczywiście usprawnienie sądownictwa gospodarczego.
2005,
Kazimierz Marcinkiewicz
Stworzymy zachęty dla średniej
wielkości przedsiębiorstw działających w krajach Unii Europejskiej, w
których koszty prowadzenia działalności i pracy są dużo wyższe niż w
Polsce, mające na celu przeniesienie ich działalności do Polski. Zyskają
one (…) także z powodu wprowadzonego przez nas systemu planowanych
ułatwień kontaktów z administracją (…). Rząd przeprowadzi uproszczenie
systemu gospodarczego. Będzie to przede wszystkim konsekwentne dążenie
do ukształtowania prostego, łatwego w interpretacji prawa dla
działalności gospodarczej. (…) Będziemy dążyć m.in. do ograniczenia
liczby wymaganych koncesji i zezwoleń. Usprawnimy działalność
sądownictwa gospodarczego, aby decyzje zapadały wielokrotnie krócej.
2006,
Jarosław Kaczyński
To jest właśnie też szansa na ten nowy,
młody, energiczny, polski kapitalizm, kapitalizm oparty o gospodarkę,
która oparta jest o wiedzę. Bo w polskich głowach jest dzisiaj tyle, że
taką gospodarkę można budować.
2007, Donald Tusk
Będziemy
wspierać przedsiębiorczość. Wreszcie zmienimy prawo – i to jest twarda
zapowiedź – które ludziom, przedsiębiorcom, nie pomaga, a utrudnia
działalność gospodarczą. W 2008 r. opracujemy i przedstawimy Wysokiej
Izbie projekty zmian systemowych wspierających przedsiębiorczość. Praca w
tych kwestiach musi znaleźć swój finał w 2008 roku. Główny kierunek
naszych propozycji w najbliższych miesiącach to radykalne uproszczenie
prawa gospodarczego, prawa podatkowego i trybu poboru składek ZUS,
wprowadzenie, ale wreszcie na serio, zasady jednego okienka przy
zakładaniu firmy, usprawnienie sądownictwa gospodarczego i realne
skrócenie okresu sądowego egzekwowania należności.
Jak
wyglądała i wygląda realizacja tych założeń?
| Rok | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 |
| Podmioty gosp. nar. nowo zarejestrowane | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Ogółem | 233520 | 261507 | 297302 | 295033 | 317954 | 349656 |
| W tym osoby fizyczne |
187391 | 219117 | 250144 | 250676 | 273240 | 307779 |
| Podmioty gosp. nar. wykreślone z rejestru REGON |
||||||
| Ogółem | 194666 | 214778 | 271090 | 242790 | 244965 | 357530 |
| W tym osoby fizyczne |
176151 | 198018 | 255384 | 225633 | 214007 | 330570 |
| Źródło: Zmiany strukturalne grup podmiotów gospodarki narodowej w 2009 r., GUS, Warszawa 2010 |
||||||
Od wielu lat padają
podobne propozycje – politycy wiedzą, jak pomóc przedsiębiorcom, zatem
ci drudzy powinni napotykać na swej drodze najwyżej kwieciste dywany.
Tymczasem opinie pracodawców, niezależnie od tego, w jakiej organizacji
się zrzeszają, są raczej krytyczne. Pojawiają się stale te same tematy:
niesprawność sądownictwa gospodarczego, jedno okienko jako niespełniony
sen, uzyskiwanie dotacji unijnych, traktowanie przedsiębiorców jako
środowisko kryminogenne. Przede wszystkim zaś stabilność i
jednoznaczność przepisów prawa. Rozmowa na ten temat z przedsiębiorcą
zwykle nie kończy się bez kilku przykładów, jak przepisy zmieniły jego
życie, a często i jego rodziny, w koszmar. I nie mam tu na myśli
przykładów, które zdążył poznać każdy uważny czytelnik prasy, ale
sytuacje, które zdarzyły się panu A czy pani B.
Przedsiębiorcy nie
potrzebują komisji „Przyjazne państwo”, by zebrać i opisać te elementy z
rzeczywistości gospodarczej, które utrudniają prowadzenie działalności
gospodarczej. Od kilku lat taką listę corocznie publikuje Polska
Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan jako Czarną Listę Barier.
Można dyskutować o przedstawionych tam propozycjach, ale z pewnością
analiza opisanych mechanizmów pozytywnie wpłynęłaby na polską
rzeczywistość.
Każdego roku powstaje w Polsce wiele przedsiębiorstw –
mikro, małych, średnich i rzadziej dużych. Każdego roku wiele podmiotów
upada. I świadczy to po prostu o tym, że gospodarka żyje. Istotne jest
także to, w jakich warunkach przychodzi funkcjonować tym, którzy
decydują się podjąć jedną z najbardziej istotnych funkcji wolnego rynku.
Jak wynika z danych w tabeli, w roku 2009 r. wykreślono więcej
podmiotów, niż ich powstało. Jest to potwierdzenie nie tylko światowego
kryzysu gospodarczego – przecież według rządu w Polsce kryzys nie
oddziaływał w katastrofalny sposób – ale także zmęczenia wśród
przedsiębiorców. Słynne „jedno okienko” nie przyniosło jednoznacznie
pozytywnych zmian. Sądownictwo gospodarcze wciąż nie funkcjonuje
sprawnie. Przepisy prawa stale zaskakują. Zmiany zasad i
nieprzewidywalność cechują proces ubiegania się o dotacje unijne.
Przykład najnowszy to konkurs dla przedsiębiorców w ramach Mazowieckiego
Regionalnego Programu Operacyjnego. Wielokrotnie analizowana, opisana i
poddana krytyce była kwestia konieczności dostarczenia organom władzy
zaświadczeń przeróżnego typu. Przedstawienie przez przedsiębiorców
oświadczeń traktowane jest z wielką podejrzliwością.
Problem
zrównoważenia interwencjonizmu państwowego i liberalizmu gospodarczego
stanowi przedmiot wielu opracowań i studiów. Jednak nie tylko
znalezienie owego punktu równowagi jest istotne, także określenie
relacji państwo – przedsiębiorca. W przypomnianych powyżej fragmentach
exposé brakuje świeżości w podejściu do definiowania owej relacji. Czy
tylko słynny minister Mieczysław Wilczek miał dość odwagi, by podjąć
radykalne kroki? Myślą Państwo – inne czasy, inne warunki – ale gdyby
udało się raz wykonać kilka zdecydowanych ruchów, czy efekt nie byłby
bardziej imponujący, niż kiedy stale poprawiane są małe elementy tej
bardzo skomplikowanej układanki? Ważniejsze od obietnicy jednego okienka
jest zaufanie do władz, które budowane jest poprzez stabilność dobrego
prawa oraz uczciwość urzędników. Nie można tego efektu uzyskać bez
radykalnych zmian w przepisach i w mentalności ludzi, którzy w
przedsiębiorcach widzą potencjalnych przestępców.
Zatem zacznijmy
oczekiwać konkretnych rozwiązań i egzekwujmy je. Zostały one wskazane
zarówno przez teoretyków, jak i praktyków rynku w wielu publikacjach,
analizach czy opiniach. I nie jest dobrym rozwiązaniem propozycja nowej
ustawy, która wprowadzi nowe zasady, uchyli kilka starych przepisów i
usankcjonuje zwyczajowe procedury, ale solidny przegląd tego
ustawodawstwa, które już funkcjonuje. Wysoki poziom uszczegółowienia
przepisów skutkuje koniecznością dodawania stale kolejnych, szczególnie w
tak szybko zmieniającej się rzeczywistości, jaka nas otacza.
Dr
Małgorzata Wiśniewska
Autorka jest doktorem ekonomii,
pracownikiem naukowym Politechniki Warszawskiej Kolegium Nauk
Ekonomicznych i Społecznych w Płocku, zajmuje się zagadnieniem polityki
regionalnej.
