Dla sandomierzan widzimy kategorię roszczeń z deliktu

Z mecenasem Dominikiem Gałkowskim, partnerem w kancelarii Kubas Kos
Gaertner – Adwokaci, analizującej sprawę pozwu powodzian, rozmawia
Mariusz Kamieniecki

Panie Mecenasie, mieszkańcy i
przedsiębiorcy z Sandomierza poszkodowani w wyniku ostatnich powodzi
zamierzają wystąpić z pozwem przeciwko Skarbowi Państwa. Mają szanse na
wyegzekwowanie odszkodowań za poniesione straty?

– Na obecnym
etapie sprawy trudno przesądzić szanse. Nasza kancelaria podjęła się
przeanalizowania materiałów. Oczekujemy na szczegółowe informacje w tej
sprawie. Mam nadzieję, że do końca tygodnia otrzymamy niezbędne
dokumenty i po ich analizie przedstawimy naszą ocenę sytuacji. Wszystko
po to, by móc ocenić występowanie przesłanek do dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych. Dopiero wówczas przedstawimy naszym potencjalnym
klientom z Sandomierza szanse i ewentualne ryzyko takiego postępowania
oraz na ile skuteczne może być dochodzenie roszczeń.

19 lipca
wchodzi w życie ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym.
Dla kogo jest ta ustawa i dlaczego jest tak ważna?

– Ustawa o
dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym stwarza istotny, nowy w
polskim prawie, proceduralny instrument mający ułatwiać sądowe
dochodzenie roszczeń. Pozew zbiorowy (pozew w trybie postępowania
grupowego – trzymając się terminologii ustawowej) stwarza możliwość
ograniczenia liczby rozpoznawanych spraw często z wielu tysięcy do
jednej. Możemy bowiem zebrać liczną grupę osób dotkniętych tym samym
problemem czy zdarzeniem i dochodzić ich racji w jednym postępowaniu.
Niewątpliwie ułatwia to określenie zasad odpowiedzialności co do zasady.
Natomiast nowa ustawa nie wpływa na ocenę samych podstaw
odpowiedzialności – jak w każdej sprawie cywilnej punktem wyjścia i
kluczowym elementem, który musimy przeanalizować, jest aspekt
materialny, tzn. czy istnieją podstawy odpowiedzialności i komu tę
odpowiedzialność w świetle faktów możemy przypisać.

Kto i w
jakiej sytuacji może składać pozew zbiorowy?

– Nowa ustawa
przewiduje, że pozew zbiorowy (pozew w postępowaniu grupowym) może być
złożony w określonej kategorii spraw, a mianowicie w sprawach o
roszczenia konsumentów oraz w sprawach o roszczenia z deliktu (czynu
niedozwolonego), a więc takich, które potencjalnie widzielibyśmy w
przypadku poszkodowanych sandomierzan. Ponadto muszą być też spełnione
dalsze wymagania, a więc grupa składających pozew musi liczyć co
najmniej 10 osób, wszystkie muszą dochodzić roszczeń jednego rodzaju, a
więc np. roszczeń odszkodowawczych, a roszczenia te winny być oparte na
identycznej bądź podobnej podstawie faktycznej – chodzi więc o
roszczenia osób dotkniętych tym samym zdarzeniem. W przypadku roszczeń
pieniężnych muszą być one ponadto ujednolicone, a więc niejako
zgrupowane co do kwot. Poszkodowani muszą więc zgodzić się na
standaryzację dochodzonych odszkodowań.

Krytycy ustawy
twierdzą, że lawina skutecznych pozwów zbiorowych może zrujnować
państwo.

– Do takich zarzutów należy podchodzić z rezerwą. Trzeba
bowiem pamiętać, że podobnie jak w każdym innym przypadku, dla
skuteczności pozwu zbiorowego w postępowaniu powód będzie musiał
wykazać, że spełnione są przesłanki odpowiedzialności, a więc po
pierwsze, bezprawność. Trzeba więc wykazać, iż na określonym organie
władzy publicznej, organie administracji rządowej czy też jednostce
samorządu terytorialnego spoczywał obowiązek podjęcia określonych
czynności i one nie zostały wykonane, czy też obowiązek powstrzymania
się od pewnych działań, które mimo to zostały podjęte. Ponadto należy
wykazać adekwatny związek przyczynowy, czyli że gdyby pewne działania
zostały podjęte zgodnie z obowiązkiem, to nie doszłoby do powstania
szkody lub nie przybrałaby ona tak wielkich rozmiarów. Ewentualnie, że
pewne wymagane prawem działania zostały podjęte, ale w sposób
nieprawidłowy, lub były źle wykonane. Wtedy należy wykazać, że powstała
szkoda i w jakiej wysokości. Te przesłanki są zatem takie same jak w
przypadku dochodzenia roszczeń indywidualnie. Natomiast wykazanie ich
zawsze jest dosyć trudne i skomplikowane, podobnie jak wszystkie sprawy o
odszkodowanie. W tej sytuacji, owszem, może być więcej postępowań, ale
problem jest w tym, czy zostanie stwierdzona odpowiedzialność
odszkodowawcza i czy powodowie będą w stanie wykazać związek pomiędzy
nieprawidłowościami a poniesioną szkodą, a także wykazać szkodę co do
wysokości w tak dużej ilości spraw. Co do tego mam wątpliwości.

Można
powiedzieć, że ta ustawa będzie przełomem w polskim prawodawstwie?


Na pewno stworzy nową jakość proceduralną, wymaga bowiem zmiany sposobu
myślenia o samym postępowaniu cywilnym. Zapewne ułatwi także dostęp do
sądu większej liczbie poszkodowanych osób.

Dziękuję za
rozmowę.

drukuj