Ofiary antykoncepcji pozywają Bayer
Ponad 50 kobiet z amerykańskiej Indiany wniosło pozwy przeciwko
koncernowi farmaceutycznemu Bayer Pharmaceuticals, producentowi
antykoncepcyjnych pigułek hormonalnych Yaz i Yasmin. Adwokaci powódek oskarżają
firmę o zniszczenie zdrowia ich klientek. Chodzi o zapalenia pęcherzyka
żółciowego, zatory żylne i płucne, zawały i udary. W samych Stanach
Zjednoczonych odnotowano już ponad 25 tys. podobnych pozwów.
Pod koniec ubiegłego roku przeciwko koncernowi Bayer wpłynęło ponad sto
pozwów, w których zarzucano firmie, że w tekstach reklamowych i ulotkach
przecenia korzyści płynące z produkowanych środków i lekceważy ich skutki
uboczne. Wśród zarzutów znajdowały się głównie te udowadniające niemieckiemu
potentatowi farmaceutycznemu, iż nie prowadzi badań koniecznych do wprowadzenia
leku na rynek. Jednak, jak wynika z ciągle napływających do sądów skarg, problem
jest o wiele poważniejszy. Prawnik reprezentujący część z 50 skarżących kobiet
William Riley podkreślił w rozmowie z nadającą z Indianapolis stacją Fox59, że
firma Bayer, wiedząc o ewentualnych skutkach ubocznych pigułek, wprowadzała je
na rynek. Co więcej, mimo tej świadomości, adresuje je do coraz młodszych
klientek, nieświadomych zagrożenia. – Firma nie przeprowadza odpowiednich badań
klinicznych, a jednocześnie prowadzi agresywne akcje promocyjne skierowane do
kobiet, zwłaszcza młodych – zauważa prawnik.
Bayer twierdzi, że jego pigułki
są nie tylko najlepszym sposobem na walkę z „niechcianą ciążą”, ale również z
trądzikiem młodzieńczym. A tę propagandę powiela wielu lekarzy. Dlatego też –
jak zauważa portal LifeSiteNews – nic dziwnego, że z każdym rokiem rośnie liczba
złożonych przeciwko koncernowi pozwów o zniszczenie zdrowia. W samych tylko
Stanach Zjednoczonych odnotowano już ponad 25 tys. tego typu skarg. Działacze
pro-life mają nadzieję, że z tej dramatycznej sytuacji uda się jednak wyciągnąć
wnioski na przyszłość. Zwłaszcza że – jak podkreśla dyrektor organizacji
American Life League (Amerykańska Liga dla Życia), która jest pomysłodawcą
projektu „The Pill Kills” („Pigułka Zabija”) – dzięki pozwom i nagłośnieniu
problemu w mediach rośnie świadomość realnego zagrożenia dla zdrowia, wywołanego
przyjmowaniem antykoncepcji hormonalnej. – Przez wiele lat krytyka kontroli
urodzeń była tematem tabu, jednak ofiary antykoncepcji hormonalnej są zbyt
liczne, by problem ten dłużej ignorować – zauważa Marie Hahnenberg, dyrektor
projektu „The Pill Kills”. Dlatego też American Life League corocznie, 5 czerwca
organizuje manifestacje (tzw. Protest Pill Day), których celem jest
uświadamianie na temat niebezpieczeństw związanych z zażywaniem pigułek
antykoncepcyjnych.
Marta Ziarnik
