Czekałam na to 25 lat!

Z Katarzyną Soborak, notariuszem w procesie beatyfikacyjnym ks. Jerzego Popiełuszki, kierownikiem Kościelnej Służby Informacyjnej przy kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu i szefową Archiwum Księdza Jerzego, rozmawia Maria Popielewicz



Jak Pani przyjęła informację o promulgowaniu przez Ojca Świętego Benedykta XVI dekretu o męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki?

– Informację tę przyjęłam z ogromną radością. Tak naprawdę czekałam na to 25 lat. Już od śmierci ks. Jerzego my wszyscy, którzy znaliśmy go osobiście, uważaliśmy, że jest to męczennik za wiarę. Oczywiście, gdy 8 lutego 1997 roku rozpoczął się proces beatyfikacyjny, nasza nadzieja na tę beatyfikację coraz bardziej rosła.

Jest też dla mnie ogromną radością, że równocześnie został promulgowany dekret o heroiczności cnót Ojca Świętego Jana Pawła II. Ksiądz Jerzy w swoich kazaniach bardzo często przedstawiał naukę Papieża Polaka. On był dla ks. Jerzego wzorem, kimś, kogo bardzo cenił i kochał. Wielka to radość dla nas wszystkich, bo spotyka się dwóch wielkich kapłanów: Papież – wielki człowiek znany na całym świecie, i ks. Jerzy – skromny kapłan, męczennik, który bardzo kochał ludzi, który oddał życie za głoszenie prawdy.

Przez te minione 25 lat od śmierci ks. Jerzego do jego grobu na warszawskim Żoliborzu nieustannie przybywały pielgrzymki, co też świadczy o tym, że ludzie widzieli i widzą w nim męczennika za wiarę…

– My, którzy znaliśmy ks. Jerzego i korzystaliśmy z jego nauki, pozostaliśmy tu razem z nim przy jego grobie. Znajduje się on przecież przy kościele św. Stanisława Kostki, w miejscu jego posługi, w miejscu, gdzie wielkie rzesze wiernych gromadziły się na Mszach za Ojczyznę. Dzięki temu udało się zorganizować służby, które czuwają od chwili śmierci. My, jako służba informacyjna, zbieraliśmy całą dokumentację związaną z kultem prywatnym ks. Jerzego, wszystko to opisywaliśmy. Według naszych obliczeń, grób ks. Jerzego nawiedziło już około 18 mln ludzi. I mam nadzieję, że właśnie te 18 mln w tej chwili bardzo się cieszy, bo naprawdę wielu ludzi w Polsce i poza jej granicami modliło się o beatyfikację ks. Jerzego już od chwili jego śmierci. W niektórych miastach, m.in. w Bydgoszczy, Poznaniu, Lublinie i innych, także u nas, modlono się w tej intencji każdego 19. dnia miesiąca, a także o nawrócenie morderców ks. Jerzego, o zwycięstwo dobra nad złem.

Jakie przesłanie będzie niosła ta beatyfikacja dla nas?

– Myślę, że ta beatyfikacja jest dzisiaj bardzo potrzebna. W czasach, kiedy manipuluje się prawdą, kiedy się nadużywa kłamstw, ks. Jerzy wyniesiony na ołtarze będzie budził sumienie Narodu. Ufam, że jego postawa w tamtym czasie – to bezkompromisowe głoszenie prawdy – zaowocuje także w dzisiejszym świecie.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj