Tak! Dla bulwaru Pileckiego
Kilkadziesiąt osób manifestowało wczoraj we Wrocławiu w miejscu Pasażu Staromiejskiego, które powinno – ich zdaniem – nosić nazwę bulwaru Rotmistrza Witolda Pileckiego. Z inicjatywą wystąpili na ostatniej sesji rady miejskiej politycy PiS. Przeciwko jest PO.
To miejsce, położone w centrum Wrocławia, nie ma dotąd nazwy, ale ma wymiar symboliczny. W pobliżu znajduje się hotel, w którym od 1938 r. miał pokój z balkonem Adolf Hitler. Niedaleko, w budynkach należących do Bumaru, była katownia UB. – Właśnie między tymi dwoma strasznymi systemami: czerwonym i brunatnym totalitaryzmem, wiedzie świetlisty bulwar, który powinien nosić imię rotmistrza Witolda Pileckiego – uzasadniał propozycję Andrzej Kofluk z wrocławskiego Prawa i Sprawiedliwości. Jak zauważył Paweł Rybicki, młody wrocławianin, niestety, nie wszyscy w Polsce wiedzą, kim był Pilecki. Nadanie bulwarowi jego imienia będzie świetną okazją do ciągłego przypominania i utrwalania w świadomości społecznej tej postaci. – To jest początek długiej drogi odbudowy prawdziwej polskiej świadomości – dodał Rybicki.
Wrocławscy radni, choć wszyscy formalnie aprobują inicjatywę, nie są jednak zgodni co do miejsca uhonorowania rotmistrza. Wniosek w tej sprawie trafił do tzw. drugiego czytania. – Czyli został odłożony na bliżej nieokreślony czas. Najwcześniej będzie mógł być ponownie dyskutowany na styczniowej sesji rady miejskiej – przewiduje szef klubu radnych PiS Piotr Babiarz.
Dotychczas poparcie dla tej inicjatywy wyrazili m.in. prezesi: Oddziału Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Zarządu Głównego WiN, Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej, Związku Szlachty Polskiej, Fundacji „Polskie Gniazdo” oraz 1,4 tys. internautów. Do grona sprzymierzeńców tej inicjatywy należą m.in.: Anna Walentynowicz, wybitny aktor Olgierd Łukaszewicz i piosenkarz Paweł Kukiz. Poparcie dla przedsięwzięcia można wyrazić na stronie internetowej
www.takdlapileckiego.pl
Marek Zygmunt, Wrocław
