Minister naobiecywał
Lepsza edukacja zawodowa, inwestycje w technologie zwiększające bezpieczeństwo pracowników oraz kontrola pracodawców – to zdaniem posłów główne kierunki działań rządu, które mogą wpłynąć na zmniejszenie ilości wypadków przy pracy. Choć wczorajsza dyskusja sejmowa nie była poświęcona wyłącznie górnictwu, to jednak ten temat, w świetle tragedii w kopalni „Wujek – Śląsk”, wyraźnie dominował.
Według statystyk, wypadkom przy pracy najczęściej ulegają młodzi i niedoświadczeni pracownicy. Zaraz za nimi znajdują się jednak osoby z dużym stażem pracy, które działając rutynowo, często lekceważą zagrożenia. W ocenie posłów, taka sytuacja rodzi potrzebę zarówno wzmocnienia kształcenia zawodowego młodych, jak i większej dbałości o edukację doświadczonych pracowników. Rząd winien też jak najszybciej przedstawić strategię na rzecz poprawy bezpieczeństwa pracy, wzmocnić działania prewencyjne i premiować edukację pracowników. Z taką oceną zgodził się Waldemar Pawlak, minister gospodarki, który zapewnił, że podejmie działania w tym zakresie. – Należy się zastanowić, czy w szerszym stopniu nie przywrócić szkolnictwa zawodowego. Jest to przedsięwzięcie, które w najbliższym czasie powinniśmy wspólnie podjąć, ja przekażę te uwagi minister Hall i minister Kudryckiej i mam nadzieję, że wspólnie uda nam się przywrócić należną rangę szkolnictwu zawodowemu – mówił Pawlak.
Odnosząc się do górnictwa, parlamentarzyści zauważali potrzebę zwiększenia inwestycji w bezpieczeństwo górników. W tym zakresie, w ocenie wiceministra, tylko w Katowickim Holdingu Węglowym, do którego należy kopalnia „Wujek – Śląsk”, w tym roku zainwestowano już 1,5 mld zł na przygotowanie nowych pokładów wydobywczych oraz na poprawę bezpieczeństwa pracy górników – to 600 mln więcej niż w roku ubiegłym. Waldemar Pawlak mówił też o planach dofinansowania z budżetu inwestycji przygotowawczych w górnictwie – chodzi o 800 mln złotych. W tym roku Ministerstwo Gospodarki będzie taki wniosek przedstawiało ministrowi finansów, jednak wicepremier przyznał, że w tej sprawie oceny w rządzie są różne.
Podczas dyskusji posłanka Izabela Kloc (PiS) przypomniała, że w styczniu ubiegłego roku złożyła projekt w sprawie udzielenia wdowom po górnikach zmarłych w kopalniach rent na wzór przepisów dotyczących rent dla wdów po żołnierzach. Projekt znalazł się w komisji polityki społecznej i w grudniu ma być rozpatrywany. – Wielu pracowników różnych branż ginie. Sytuacja górników jest jednak wyjątkowa – podkreślała posłanka, apelując do rządu o możliwie szybkie rozpatrzenie sprawy. W odpowiedzi Pawlak zaznaczył, że wszystkie rodziny górników zmarłych w kopalni w Rudzie Śląskiej są zabezpieczone, a w szeroką pomoc skierowaną do rodzin zmarłych angażują się też spółki węglowe.
Po wypadku w kopalni „Wujek – Śląsk” zakończyły się prace związane z przygotowaniem wyrobiska do przeprowadzenia wizji lokalnej. Wczoraj sytuacja była na tyle bezpieczna, że do kopalni mogli zjechać na wizję lokalną eksperci badający przyczyny tragedii. W pierwszej grupie ekspertów znaleźli się prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie katastrofy. Jak zaznaczyła Marta Zawada-Dybek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach, przesłuchanych zostanie także przynajmniej kilkaset osób. – To ratownicy, pokrzywdzeni, pracownicy kopalni, osoby, które przekazują mediom informacje o nieprawidłowościach, które mogły mieć związek z katastrofą – podkreśliła. O działania służb pyta też Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, które chce od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego szerszych wyjaśnień, czy zostały zweryfikowane i wykorzystane przekazane do Wyższego Urzędu Górniczego oraz śląskiej policji dane o nieprawidłowościach w kopalni.
Wczoraj stan przebywających w szpitalach najsilniej poparzonych górników oceniany był jako poważny, ale stabilny. – Trzeba mieć świadomość, że choroba oparzeniowa ma swoje fazy – powiedział Mariusz Nowak, dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Jak podkreślił, walka o życie górników „będzie trwała do zamknięcia i wygojenia ran”. Jak zaznaczył, niektórzy pacjenci mają poparzone nawet 80-90 proc. powierzchni ciała oraz drogi oddechowe, a niektóre oparzenia są bardzo głębokie.
Do zapalenia i wybuchu metanu w kopalni „Wujek – Śląsk” w Rudzie Śląskiej doszło w ubiegły piątek. W wypadku zginęło 17 górników, a 35 nadal pozostaje w szpitalach. W środę pochowano dwóch górników, wczoraj kolejnych ośmiu, na dzisiaj zaplanowano kolejne dwie ceremonie pogrzebowe.
Marcin Austyn
