Wymogły uznanie za mężczyzn


Dwie Australijki, które uważają się za mężczyzn, wygrały prawne uznanie swojej „męskości”, mimo że posiadają żeńskie narządy rozrodcze. Premier stanu Queensland Anna Bligh już forsuje projekt ustawy, która zezwoli na to, aby kobiety mogły rodzić dzieci homoseksualistom.

Kobiety dobrowolnie poddały się zabiegowi mastektomii, czyli amputacji piersi (stosowany jest on zwykle u chorych na nowotwór piersi) i przyjmowały testosteron. Następnie przekonywały, że nawet jeśli wciąż mają żeńskie narządy rozrodcze, to ich zewnętrzne zachowanie i hormony sprawiają, że są mężczyznami.
Mówią o sobie „transgenderzy”. W 2008 r. ubiegały się o uznanie, że są mężczyznami w Urzędzie Zmiany Płci w Zachodniej Australii, jednak ten odmówił, biorąc pod uwagę racjonalną przesłankę, że skoro mają żeńskie organy rozrodcze, to są kobietami.
Według ustawy dotyczącej zmiany płci, zmiana taka zostanie uznana, jeśli osoba „wierzy, że prawdziwą płcią jest ta, którą sobie obrała” oraz „prowadzi styl życia tej płci i posiada cechy dla niej charakterystyczne”. Sąd apelacyjny uznał, że skoro w ustawie nie ma wzmianki o zabiegu zmiany narządów rozrodczych, to dwie kobiety śmiało mogą zostać uznane za mężczyzn.
To nie pierwszy raz, kiedy australijski sąd orzekł, że oznaki fizyczne niewiele mają wspólnego z płcią człowieka. W 2001 r. sąd rodzinny rozstrzygnął, że kobieta, która przeszła operację, by wyglądać jak mężczyzna, może… poślubić inną kobietę. Sprawa ta była precedensem przeważającym w wielu sprawach na rzecz wymysłu, że płeć nie jest kwestią fizyczną, ale psychiczną – podkreśla LifeSiteNews.
Tymczasem w stanie Queensland premier Anna Bligh z australijskiej Partii Pracy chce umożliwić homoseksualistom wychowywanie dzieci, które za darmo urodzi im „surogatka altruistka”. Jej projekt przewiduje, że jeśli dwie kobiety zdecydują się mieć dziecko, to obie będą wpisane do metryki urodzenia. – Uważamy, że każdy bez względu na swoją płeć czy orientację seksualną ma prawo do bycia rodzicem – powiedziała Bligh. – Chcemy zapewnić każdemu dziecku prawną ochronę, a także jasny status prawny jego rodzicom – dodał prokurator generalny Cameron Dick. Bligh zaznaczyła, że propozycja może być dla niektórych „moralnym dylematem”, ale wszelkie obiekcje powinny zostać odłożone na bok, gdyż najważniejsze są „potrzeby dziecka”.


WK
drukuj