Na lepszy start

Młodzi rolnicy mogą już składać wnioski o wypłatę jednorazowych dotacji z budżetu unijnego

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozpoczęła wczoraj przyjmowanie wniosków o przyznanie pomocy dla młodych rolników, którzy niedawno przejęli lub kupili gospodarstwo rolne. Jednorazowa dotacja wynosi 50 tys. złotych. Ponieważ na ten rok ARiMR dysponuje na ten cel kwotą 554 mln zł, to oznacza, że wsparcie otrzyma ponad 11 tys. osób. Chętnych będzie na pewno znacznie więcej.

Przed placówkami ARiMR nie ustawiały się tak wielkie kolejki jak w tamtym roku, gdy przyjmowano wnioski o dotacje na inwestycje w gospodarstwach rolnych. Wynika to z faktu, że rolników mogących skorzystać z programu „Ułatwianie startu młodym rolnikom” jest o wielu mniej. Poza tym obecnie dokumenty można składać nie tylko w 16 biurach regionalnych Agencji, jak w 2007 roku, ale także w ponad 300 powiatowych.

Ponadto wniosek można złożyć w oddziale regionalnym również za pośrednictwem osoby upoważnionej, jest także możliwość wysłania go listem poleconym lub pocztą kurierską. Radosław Iwański, rzecznik prasowy ARiMR, informuje, że nie ma również potrzeby, aby rolnik osobiście udawał się do biura powiatowego po formularz wniosku. Jest on bowiem dostępny, wraz z instrukcją wypełnienia, na stronach internetowych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (www.arimr.gov.pl) oraz ministerstwa rolnictwa (www.minrol.gov.pl.)


Miliony rozdzielone


Zgodnie z rozporządzeniem ministra rolnictwa z 17 października 2007 roku, w tym roku do 30 czerwca o dotacje mogą ubiegać się wyłącznie osoby, które nabyły gospodarstwo rolne i rozpoczęły prowadzenie działalności rolniczej nie wcześniej niż w ciągu 14 miesięcy przed dniem złożenia wniosku w ARiMR. – O pomoc w tym okresie mogą ubiegać się także wnioskodawcy, których małżonkowie rozpoczęli prowadzenie działalności rolniczej nie wcześniej niż 14 miesięcy przed złożeniem przez wnioskodawcę wniosku o pomoc – informuje Radosław Iwański.

Tak jak przy innych programach, krajową pulę pieniędzy (ponad 554 mln zł) na dotacje podzielono na poszczególne województwa. Dolnośląskie otrzyma około 24,1 mln zł, kujawsko-pomorskie – 42,7 mln zł, lubelskie – 62,5 mln zł, lubuskie – 10,6 mln zł, łódzkie – 49,8 mln zł, małopolskie – 20,4 mln zł, mazowieckie – 92,7 mln zł, opolskie – 15 mln zł, podkarpackie – 17,2 mln zł, podlaskie – 43,7 mln zł, pomorskie – 22,9 mln zł, śląskie – 13,8 mln zł, świętokrzyskie – 23,9 mln zł, warmińsko-mazurskie – 23,4 mln zł, wielkopolskie – 70,6 mln zł, zachodniopomorskie – 17,4 mln złotych.

Wnioski w poszczególnych województwach będą przyjmowane dotąd, aż ich wartość przekroczy 120 proc. limitu dla danego regionu, lecz nie później niż do 30 czerwca bieżącego roku.


Dla kogo pieniądze?


Co bardzo istotne, przy rozdzielaniu dotacji Agencja nie będzie się kierować tylko tym, kiedy młody rolnik przejął lub kupił gospodarstwo rolne. Ważne jest spełnienie także innych kryteriów. Przede wszystkim istotna jest wielkość gospodarstwa. Przy poprzednich tego typu programach do otrzymania dotacji wystarczyło kupienie co najmniej jednego hektara ziemi, co więcej, nie zawsze taka osoba musiała wykazywać się, że jest ubezpieczona w KRUS. Teraz jednak, aby dostać 50 tys. zł bezzwrotnej dotacji, rolnik musi wykazać, iż gospodarstwo, którego jest właścicielem, ma powierzchnię równą przynajmniej średniej wojewódzkiej. A ta jest najwyższa w woj. zachodniopomorskim (ponad 29 hektarów), a najmniejsza w Małopolsce – niecałe 4 hektary. I już wiadomo, że nie wszyscy młodzi rolnicy spełnią ten warunek, bo jak to zawsze jest ze średnią: niektórzy mają znacznie więcej ziemi, niż będzie tego żądać ARiMR, a inni o wiele za mało. Taki problem ma Janusz Kamiński, który w tamtym roku przejął po rodzicach ponad 6-hektarowe gospodarstwo w powiecie radomskim. Dotacja bardzo by mu się przydała, ale nawet nie będzie składał wniosku, bo średnia powierzchnia gospodarstwa na Mazowszu to prawie 8,5 hektara. – Czyli najpierw musiałbym dokupić 2 hektary. Jednak u nas ceny ziemi są już tak wysokie, że zapłaciłbym za nią o wiele więcej niż wynosi unijna dotacja, bo hektar kosztuje prawie 30 tysięcy. To się po prostu nie opłaca – tłumaczy rolnik.

To, co krytykują niektórzy rolnicy, chwali resort rolnictwa. Ministerstwo uważa bowiem, że zastosowanie zaostrzonych kryteriów przyznawania dotacji młodym rolnikom (ma się także obowiązek prowadzenia gospodarstwa przez pięć lat od otrzymania pieniędzy) spowoduje, iż fundusze trafią rzeczywiście do prawdziwych rolników, chcących inwestować w rozwój swoich miejsc pracy.


Krzysztof Losz

Więcej informacji na temat programu „Ułatwianie startu młodym rolnikom” można otrzymać w oddziałach regionalnych i biurach powiatowych ARiMR, na stronie internetowej agencji oraz pod bezpłatnym numerem infolinii 0 800 38 00 84.

drukuj