Dzisiaj o współpracy, jutro o mniejszości

Choć problemy społeczności polskiej na Litwie wydają się jednymi z tych wymagających natychmiastowej interwencji, prezydent Lech Kaczyński w czasie swej wizyty w Wilnie jedynie wstępnie rozmawiał na ten temat z głową państwa litewskiego Valdasem Adamkusem. Obaj przywódcy poruszą tę kwestię za kilka tygodni, gdy prezydent Litwy będzie gościł w Warszawie. Odnosząc się do polityki energetycznej, przywódca Polski zapewnił, że nasz kraj nie zamierza sprzedać rafinerii Mażeikiu Nafta (Możejek) innemu przedsiębiorstwu, mimo zablokowania dostaw ropy z Rosji, oficjalnie z powodu remontu rurociągu. Najważniejszymi zadaniami dla Polski i Litwy na najbliższe lata są współpraca gospodarcza, energetyczna, a także współdziałanie w formowaniu polityki wschodniej UE – takie wnioski płyną z oficjalnego spotkania obu prezydentów w Wilnie. Szefowie obu państw mówili również o konieczności udoskonalenia połączeń kolejowych czy drogowych między Polską a Litwą, bo „choć geograficznie Warszawa i Wilno nie są odległe, dziś są znacznie dalej od siebie ze względu na niedostateczną infrastrukturę”.
Prezydenci Kaczyński i Adamkus poruszyli także kwestię mostu elektroenergetycznego. W czasie spotkania prezydent Polski Lech Kaczyński zadeklarował również, że nasz kraj zrobi wszystko, by kłopoty związane z rafinerią w Możejkach, jakie napotyka ostatnio Litwa, zostały przełamane. Zapewnił, że nabywca litewskiej rafinerii PKN Orlen, w którym państwo polskie ma decydujący udział, w ogóle nie rozważa pozbywania się swoich udziałów. – Sprzedawanie w ogóle nie wchodzi w grę – podkreślił polski prezydent, dodając, że Polska i Litwa mają „wielką, niepowtarzalną szansę na prawdziwie strategiczne partnerstwo”. – Przed nami wielka szansa, by być we dwoje, to zawsze coś innego niż działać samemu – usłyszeli litewscy gospodarze.
Lech Kaczyński już w poniedziałek przybył na Litwę, by wziąć udział w uroczystych obchodach 15-lecia wznowienia stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Litwą. Towarzyszyła mu małżonka Maria Kaczyńska, a także niezwykle liczna oficjalna polska delegacja. Do Wilna przybyli bowiem m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Jurek i Bogdan Borusewicz, minister spraw zagranicznych Anna Fotyga, szef resortu obrony narodowej Radosław Sikorski oraz parlamentarzyści, biskupi, ludzie kultury i nauki. Główne uroczystości odbyły się jednak wczoraj. Miały one wyjątkową oprawę zarówno z uwagi na liczne delegacje obu państw, jak i ze względu na wymiar historyczny i współczesny stosunków między oboma państwami. Uczestnicy zapewniali, że nie może być już mowy o stereotypach historycznych czy obyczajowych. Oprócz części oficjalnej była też ta nieco mniej oficjalna, na którą złożyły się m.in. koncert muzyki litewskiej i polskiej, parada wojskowa czy przyjęcie wydane przez prezydenta Litwy Valdasa Adamkusa.
Uroczystości rozpoczęła o godz. 8.30 czasu litewskiego (7.30 czasu polskiego) Msza św. koncelebrowana przez ks. kard. Audrysa Juozasa Baczkisa oraz ks. bp. Jerzego Mazura. Zgromadzeni na niej przedstawiciele najwyższych władz państwowych modlili się o pomyślność stosunków polsko-litewskich. W słowie wstępnym ksiądz kardynał zwrócił uwagę na wspólne korzenie historyczne i religijne Polski i Litwy, które powinny nas łączyć, a nie dzielić.
Punktualnie o godz. 10.00 rozpoczęły się obrady okrągłego stołu, poświęcone 15. rocznicy wznowienia stosunków dyplomatycznych pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską. Poprzedziło je wysłuchanie hymnów obu państw. Najpierw głos zabrali przywódcy obu krajów. Ich wystąpienia były niezwykle optymistyczne. Szczególnie w wypowiedzi prezydenta Litwy dominowało przekonanie, że obecnie nasze stosunki są bardzo dobre. – W przeszłości zdarzało się, że nasze drogi się rozchodziły. Ale teraz możemy śmiało spoglądać w przyszłość – mówił Valdas Adamkus. Podkreślił, że partnerstwo strategiczne pomiędzy oboma państwami jest dla niego powodem do dumy, że liczy na owocną współpracę energetyczną. W jego ocenie, szybko powinno dojść do zakończenia budowy międzynarodowych połączeń komunikacyjnych: drogi szybkiego ruchu Via Baltica i linii kolejowej Rail Baltica, które mają połączyć kraje bałtyckie, przez Polskę, z Europą Zachodnią. – Wspierając wzajemnie swe inicjatywy, będziemy rośli w siłę – stwierdził Adamkus. Swoją wypowiedź zakończył życzeniem, by obu państwom wystarczyło odwagi i dobrej woli do budowania sojuszu między Polską a Litwą.
– W ciągu 15 lat były okresy lepsze i gorsze, ale szczególnie teraz trzeba pokazać, że jesteśmy gotowi do strategicznego partnerstwa – powiedział z kolei polski prezydent Lech Kaczyński. Podkreślił też, że zakup rafinerii Możejki dokonany ostatnio przez PKN Orlen wzmocnił bezpieczeństwo energetyczne obu krajów. Szefowie państw poruszyli także kwestię mostu elektroenergetycznego. – Polska ma interes strategiczny w tym, by być powiązana ze źródłami energii – tłumaczył po spotkaniu Lech Kaczyński. Zadeklarował też, że za 5-6 lat Polska zbuduje gazoport.
Polski prezydent poruszył także bolesny problem Ukrainy. Wyraził nadzieję, iż sytuacja w tym kraju zmieni się na tyle, by można było realizować wielkie założenia. Prezydent Polski podkreślił, że jednym z palących problemów w stosunkach dwustronnych są obecnie współpraca kulturalna i sprawa mniejszości narodowych. Tłumaczył, że bliżej kwestie te zostaną poruszone w czasie wizyty prezydenta Adamkusa w Warszawie, która planowana jest na 29 września, święto bowiem – jak mówił prezydent w porannym wywiadzie dla polskiej rozgłośni Radio znad Wilii – nie jest najlepszym czasem na omawianie takich spraw. Po południu prezydent Lech Kaczyński spotkał się z przedstawicielami społeczności polskiej na Litwie. Na wniosek minister spraw zagranicznych Anny Fotygi odznaczył kilkunastu obywateli Republiki Litewskiej i Rzeczypospolitej Polskiej zamieszkałych na Litwie „za zasługi w rozwijaniu polsko-litewskiej współpracy”.

Aneta Jezierska, Wilno
drukuj