Zmniejszyła się liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej

Liczba prób nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy znacząco spadła. Rządzący mówią o efekcie wprowadzenia przygranicznej strefy buforowej. Zagraniczne media mówią jednak o sukcesie prezydenta Andrzej Dudy, który miał wywrzeć presję na chińskim przywódcy. Ten zmusił Rosję i Białoruś do zahamowania migracji.

Rząd D. Tuska uwolnił oficera GRU w ramiach wymiany więźniów między Wschodem a Zachodem, nie uzyskując w zamian wolności dla żadnego z polskich obywateli

Doszło do wymiany więźniów między Rosją a Zachodem. Łącznie uwolniono 26 osób. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zabiegał o to, aby uwolnienie m.in. Andrzeja Poczobuta było częścią czwartkowego wydarzenia. Niestety, międzynarodową wymianą nie zostali objęci polityczni więźniowie na Białorusi. Co więcej, z polskiego aresztu do Rosji trafił za to oficer GRU i nie uwolniono przy tym żadnego Polaka.

Ważą się losy subwencji Prawa i Sprawiedliwości

Dopiero pod koniec sierpnia Państwowa Komisja Wyborcza zdecyduje o przyszłości finansowej Prawa i Sprawiedliwości. PKW przesunęła posiedzenie dotyczące przyznania subwencji dla największej partii opozycyjnej w Polsce. Tymczasem pojawiają się poważne wątpliwości dotyczące prowadzenia kampanii przez Platformę Obywatelską.

J. Mosiński: Strona rządząca podejmuje potworny nacisk na Państwową Komisję Wyborczą, aby orzekała tak, jak ona chce

Wielu polityków tzw. „Koalicji 13 grudnia” zapowiadało, że najlepiej byłoby zdelegalizować Prawo i Sprawiedliwość. Strona rządząca podejmuje poprzez swoich polityków potworny nacisk na Państwową Komisję Wyborczą, aby ta orzekała tak, jak oni chcą. To ma za zadanie przykryć słabość obecnej koalicji, braku realizacji 100 postulatów na 100 dni rządzenia Donalda Tuska. Obóz „patowładzy” oraz środowisko, które wspiera ten obóz, za wszelką cenę chce zdelegalizować Prawo i Sprawiedliwość, chwytając się pozaprawnych działań. Dajmy pracować PKW w spokoju – zaznaczył Jan Mosiński, poseł PiS, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

O. D. Piątkowiak SVD o „Przystanku Jezus”: Przede wszystkim głosimy świadectwo życia, to, jak Bóg przemienił i przemienia nasze życie. Tego nie da się wyczytać i wyuczyć, to trzeba mieć głęboko w sobie

Wymogiem bycia ewangelizatorem na „Przystanku Jezus” jest to, że człowiek jest pełnoletni, ma stałą formację w swojej wspólnocie, parafii. Wymagamy tego, żeby każdy, kto tutaj przyjeżdża, miał poświadczenie duszpasterza, że na co dzień gdzieś się formuje i nie jest człowiekiem przypadkowym. Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby to byli ludzie żyjący wiarą, mający swoje osobiste doświadczenie Boga. To, co głosimy, to przede wszystkim świadectwo życia, to, jak Bóg przemienił i przemienia nasze życie. Tego nie da się wyczytać i wyuczyć, to trzeba mieć głęboko w sobie. Ostatnim wymogiem jest fakt, żeby nie bać się człowieka. Tutaj ci ludzie – jak wszędzie – są bardzo różni, czasem specyficzni w podejściu do nas. Trzeba mieć otwartość, żeby się z tymi ludźmi spotkać i z szacunkiem porozmawiać – mówił o. Damian Piątkowiak SVD, rzecznik „Przystanku Jezus”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.