O. D. Piątkowiak SVD o „Przystanku Jezus”: Przede wszystkim głosimy świadectwo życia, to, jak Bóg przemienił i przemienia nasze życie. Tego nie da się wyczytać i wyuczyć, to trzeba mieć głęboko w sobie
Wymogiem bycia ewangelizatorem na „Przystanku Jezus” jest to, że człowiek jest pełnoletni, ma stałą formację w swojej wspólnocie, parafii. Wymagamy tego, żeby każdy, kto tutaj przyjeżdża, miał poświadczenie duszpasterza, że na co dzień gdzieś się formuje i nie jest człowiekiem przypadkowym. Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby to byli ludzie żyjący wiarą, mający swoje osobiste doświadczenie Boga. To, co głosimy, to przede wszystkim świadectwo życia, to, jak Bóg przemienił i przemienia nasze życie. Tego nie da się wyczytać i wyuczyć, to trzeba mieć głęboko w sobie. Ostatnim wymogiem jest fakt, żeby nie bać się człowieka. Tutaj ci ludzie – jak wszędzie – są bardzo różni, czasem specyficzni w podejściu do nas. Trzeba mieć otwartość, żeby się z tymi ludźmi spotkać i z szacunkiem porozmawiać – mówił o. Damian Piątkowiak SVD, rzecznik „Przystanku Jezus”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Trwa 24. edycja „Przystanka Jezus” pod hasłem „Powiodę was do kraju waszego”. Jest to wydarzenie, które odbywa się równolegle z Pol’and’Rock Festiwal. Jego celem jest głoszenie Ewangelii.
– To już 24. edycja „Przystanku Jezus”. Znalazła się ona przy Woodstocku, a teraz przy Pol’and’Rock Festiwal, dlatego że na tych festiwalach było i jest bardzo wiele różnorakich ofert światopoglądowych, ideologicznych dla uczestników wydarzenia. Kościół od początku był świadomy tego, że wśród tego, co proponuje się tam człowiekowi, nie może zabraknąć najważniejszej oferty, czyli Jezusa Chrystusa, Jego Ewangelii. Jako Kościół jesteśmy obecni i chcemy spotykać się z tymi, którzy mają takie pragnienie Jezusa. Chcemy im Go głosić, modlić się z nimi i im towarzyszyć – stwierdził o. Damian Piątkowiak SVD.
Ewangelizatorzy podczas trwania wydarzenia prowadzą zarówno działania prewencyjne, jak i ratunkowe. Docierają do ludzi, którzy mierzą się z życiowymi kryzysami, wątpliwościami.
– Myślę, że jest to działanie zarówno prewencyjne, jak i ratunkowe, ponieważ mamy tutaj bardzo różnych ludzi. Dla jednych to jest prewencja, bo są tutaj pierwszy raz. Inni są stałymi bywalcami i docieramy do nich na zasadzie ciągłej oferty. Dla jeszcze innych jest to działanie ratunkowe, bo przyjechali tutaj z jakimiś życiowymi kryzysami, wieloma pytaniami i wątpliwościami. My przychodzimy do nich trochę jako deska ratunku, by na pytania i odpowiedzi dać im najważniejszą odpowiedź, jaką jest Chrystus i Jego Ewangelia. Ile osób, tyle różnych potrzeb, dlatego próbujemy – jak potrafimy – na nie odpowiadać i służyć tym, którzy mają wolę z nami rozmawiać – oznajmił rzecznik „Przystanka Jezus”.
W tym roku w „Przystanek Jezus” zaangażowanych jest około 200 osób. By zostać ewangelizatorem, trzeba być pełnoletnim, mieć stalą formację oraz być otwartym na drugiego człowieka.
– Wymogiem bycia ewangelizatorem na „Przystanku Jezus” jest to, że człowiek jest pełnoletni, ma stałą formację w swojej wspólnocie, parafii. Wymagamy tego, żeby każdy, kto tutaj przyjeżdża, miał poświadczenie duszpasterza, że na co dzień gdzieś się formuje i nie jest człowiekiem przypadkowym. Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby to byli ludzie żyjący wiarą, mający swoje osobiste doświadczenie Boga. To, co głosimy, to przede wszystkim świadectwo życia, to, jak Bóg przemienił i przemienia nasze życie. Tego nie da się wyczytać i wyuczyć, to trzeba mieć głęboko w sobie. Ostatnim wymogiem jest fakt, żeby nie bać się człowieka. Tutaj ci ludzie – jak wszędzie – są bardzo różni, czasem specyficzni w podejściu do nas. Trzeba mieć otwartość, żeby się z tymi ludźmi spotkać i z szacunkiem porozmawiać – akcentował duchowny.
„Przystanek Jezus” co roku rozpoczyna się od rekolekcji, których celem jest umocnienie na drogę ewangelizowania. W tym roku rekolekcje wygłosił ks. bp. Artur Ważny. Oprócz rekolekcji organizowane są także ciekawe warsztaty m.in. o tym, jak rozmawiać z ludźmi w różnego rodzaju kryzysach.
– Zawsze pierwsze dni „Przystanku Jezus” to są rekolekcje. W tym roku prowadził je dla nas ksiądz biskup Artur Ważny, ordynariusz sosnowiecki, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji Konferencji Episkopatu Polski. W czasie tych rekolekcji patrzyliśmy na proroka Ezechiela i jego drogę dochodzenia do tego, by być prorokiem dla innych. Te rekolekcje są zawsze umocnieniem, bo przyjeżdżamy, już formując się, ale ciągle zdajemy sobie sprawę z tego, co mówi nam Kościół i papież Franciszek, czyli że mamy być uczniami misjonarzami, czyli tymi, którzy sami siadają przy Jezusie i się formują po to, żeby móc być jednocześnie świadkami dla innych. Oprócz rekolekcji mamy także warsztaty, które pozwalają nam szlifować swój warsztat ewangelizacyjny. Obok tych typowo ewangelizacyjnych warsztatów mieliśmy także spotkanie o tym, jak rozmawiać z ludźmi w kryzysie samobójczym i w różnych sytuacjach, kiedy człowiek traci chęć życia. Są też warsztaty motywacyjne, które pozwalają nam dobrze i owocnie rozmawiać z drugim człowiekiem. To są narzędzia, które ułatwiają spotkanie z drugim człowiekiem – wyjaśnił o. Damian Piątkowiak SVD.
„Przystanek Jezus” zakończy się 3 sierpnia. Tradycyjnie na zakończenie wydarzenia zostanie odprawiona Msza święta w intencji uczestników festiwalu Pol’and’Rock.
Całą rozmowę z o. Damianem Piątkowiakiem SVD można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



