Prof. W. Wysocki dla „Naszego Dziennika” o zarzutach prof. B. Engelking wobec Polaków: Szmalcownicy byli, ale byli ścigani przez Polskie Państwo Podziemne. Faktem jest, że każda społeczność ma swój margines postaw, ale społeczeństwo polskie w przytłaczającej większości wspierało Żydów

Szmalcownicy, owszem, byli, ale byli ścigani przez Polskie Państwo Podziemne. Natomiast kiedyś podejmowałem temat o policji żydowskiej, która była uważana przez Żydów w gettach za gorszą od Gestapo, a przecież to byli funkcjonariusze rekrutujący się tylko ze społeczności żydowskiej. O ile szmalcownicy byli ścigani przez państwo polskie, to wspomniani funkcjonariusze policji żydowskiej byli w jakiś sposób chwaleni (…). Jeśli chodzi o Żydów na terenie okupacji sowieckiej – to jest osobne zagadnienie, ale można powiedzieć, że istniała ścisła współpraca antypolska z okupantem sowieckim. Zresztą znalazło to później swoje odzwierciedlenie w dużej liczbie Żydów w aparacie bezpieczeństwa, aparacie represji (…). Faktem jest też, że każda społeczność ma swój margines postaw, zachowań, ale chodzi o to, żeby to był tylko margines. Żydzi mieli taki margines i taki margines mieli również Polacy, ale społeczeństwo polskie w przytłaczającej większości wspierało Żydów – powiedział prof. dr. hab. Wiesław Wysocki, historyk, prezes Instytutu Józefa Piłsudskiego oraz wiceprezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, w rozmowie z red. Mariuszem Kamienieckim z „Naszego Dziennika”.

Rząd buduje tarczę, która wesprze rolników

Sejm w tym tygodniu nie zajmie się projektami ustaw dla rolników. Stanie się to 9 maja – zapowiedziała marszałek Sejmu, Elżbieta Witek. Rząd buduje tarczę, która ma być odpowiedzią na napływ ukraińskiego zboża, a według nieoficjalnych doniesień Komisja Europejska jest skłonna poszerzyć listę towarów, które zostaną objęte zakazem importu.

[TYLKO U NAS] A. Michalski o programie „Mój prąd”: Przedsięwzięcie jest skierowane do społeczności, która może zainstalować u siebie odnawialne źródła energii

„Mój prąd” to program odpowiadający na potrzeby społeczności i naszych zobowiązań. Z jednej strony jest to sporty zastrzyk dodatkowej mocy dla systemu elektro-energetycznego, a z drugiej strony dla przeciętnego Kowalskiego jest to własna energia (…). Program jest skierowany do społeczności, która może zainstalować u siebie odnawialne źródło energii, jakim jest np. fotowoltaika (…). Mamy dosyć mocne rozszerzenie programu, bo wcześniej była tylko fotowoltaika, gdzie finansowania wynosiły maksymalnie 5 tys. złotych. Teraz mamy dodatkowe środki, gdzie łącznie można skorzystać z dofinansowania w wysokości 58 tys. zł przy zastosowaniu wszelkich możliwości, czyli fotowoltaiki i innych systemów wspomagających takich jak pompy ciepła, kolektory słoneczne, system zarządzania energią – wyjaśnił Artur Michalski, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.