fot. flickr.com

Wielka Brytania: Premier T. May przedstawiła „plan B” na wyjście z UE

Theresa May przedstawiła Izbie Gmin „plan B” na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Premier wykluczyła drugie referendum w sprawie  Brexitu. Pod koniec stycznia odbędzie się debata na temat dalszych kroków, jakie Zjednoczone Królestwo ma podjąć w relacjach z Unią.

W czasie swojego wystąpienia w parlamencie Theresa May poinformowała, że nie widzi sensu organizowania drugiego referendum ws. Brexitu.

– Obawiam się, że drugie referendum stanowiłoby trudny precedens, który może mieć znaczący wpływ na to, jakie znaczenie mają referenda w tym kraju –  wzmacniając tych, którzy prowadzą kampanię na rzecz rozbicia naszego Zjednoczonego Królestwa  – akcentowała brytyjska premier.

Polityk zapowiedziała, że będzie prowadziła dalsze rozmowy ws. opcji Backstop, dotyczącej Irlandii Północnej. Ponadto premier odrzuciła żądanie Partii Pracy dotyczące wykluczenia „czarnego scenariusza” związanego z wprowadzeniem twardego Brexitu.

– Właściwym sposobem na wykluczenie wyjścia bez żadnej umowy jest zatwierdzenie przez tę Izbę umowy z Unią Europejską – zaznaczyła Theresa May.

Ponadto premier zdecydowała o rezygnacji obowiązku zapłaty 65 funtów za ubieganie się o status osoby osiedlonej przez imigrantów. Skrytykowała  też lidera laburzystów za to, że nie przystąpił do rozmów w spawie wypracowania alternatywnego porozumienia dotyczącego umowy wyjścia z UE. Nowe stanowisko rządu w Londynie ma rozwiązać impas powstały na skutek dwóch kluczowych głosowań w Izbie Gmin w ubiegłym tygodniu. Posłowie odrzucili podpisane w listopadzie porozumienie między UE a Wielką Brytanią. Pomimo porażki dzień później gabinet May obronił się w głosowaniu nad wotum nieufności.

– Głosowanie w brytyjskim parlamencie kilka dni temu pokazało, że  parlamentarzyści nie zgadzają się z umową, ale nie mówią też jasno, jakiego rodzaju umowy chcą. Nie opracowali planu, który zaakceptują wszystkie strony –  

Podkreśla ekonomista prof. Huan Togores.

Sytuacja  Theresy May wciąż jest trudna. Wśród przeciwników porozumienia z UE są zarówno zagorzali zwolennicy Brexitu , jak i stronnicy pozostania w Unii, którzy chcą zachowania silnych związków ze wspólnotą. Bruksela póki co nie widzi możliwości jakichkolwiek zmian w wynegocjowanym porozumieniu. Jednak obie strony podkreślają, że chcą uniknąć wyjścia Wielkiej Brytanii bez żadnego porozumienia.

– Ważne jest, aby nie podejmować żadnych decyzji, które ostatecznie doprowadzą do powstania twardej granicy między Irlandią Północną a Irlandią – mówi szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas.

Społeczne poparcie dla Brexitu na wyspach znacznie zmalało.

– Niestety, uważam, że obecnie wyglądamy trochę niedorzecznie jako naród, ponieważ nie wiemy, jak rozwiązać ten problem – wskazuje Adam, mieszkaniec Wielkiej Brytanii.

– Potrzebujemy pewności w kraju. Potrzebujemy decyzji, którą należy podjąć. (…) To, co się dzieje, wpływa na każdy biznes, na życie każdego człowieka. Twardy czy miękki Brexit – to nie ma znaczenia. Musimy to tylko rozwiązać – zaznacza Michelle, mieszkanka Wielkiej Brytanii.

Gdy wszelkie  plany zawiodą, pozostanie wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez umowy. Wszyscy obawiają się przede wszystkim zakłóceń w transporcie, blokady portów i lotnisk, a także braków w zaopatrzeniu w wiele niezbędnych produktów m.in. leków. Na Wyspach rozważa się mobilizację wojska i powołanie rezerwistów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj