fot. wikipedia.org

W Brukseli rozpocznie się dziś dwudniowy szczyt NATO

W trakcie rozpoczynającego się dziś szczytu NATO przywódcy państw i rządów 29 krajów Sojuszu zatwierdzą decyzję o powołaniu dwóch nowych dowództw odpowiedzialnych za sprawny przerzut sił. Szczyt zatwierdzi też amerykańską inicjatywę 4×30 – wzmocnienia zdolności do odpowiedzi i szybkości reagowania. Wśród tematów jest też kwestia wydatków obronnych.

W ubiegłym tygodniu prezydent USA skrytykował Europę za jej wydatki na obronność. Przypomniał, że jego państwo wydaje na ten cel ok. 4 proc. PKB; to próg, od którego daleko są przeznaczające na ten cel ok. 1,5 proc. PKB Niemcy.

Były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zwraca uwagę, że poszczególne kraje NATO same zobowiązały się do wzrostu wydatków na obronność.

– Pan prezydent Donald Trump nie formułuje żądań Stanów Zjednoczonych. On przywołuje uchwałę, decyzję NATO. Wszystkie te państwa do tego się zobowiązały, a teraz poza Polską tego nie realizują. To rzeczywiście sprawia, że musimy w olbrzymim stopniu, podtrzymując, umacniając więzi NATO, także rozwijać bezpośrednie, strategiczne nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi, dlatego że nie wiemy, jaka będzie polityka Niemiec w najbliższym czasie – powiedział Antoni Macierewicz.

Polska, która zwiększyła wydatki obronne do 2 proc. PKB, ma wyrazić w trakcie szczytu poparcie dla stanowiska Stanów Zjednoczonych, które domagają się od europejskich sojuszników wypełnienia zobowiązania ze szczytu w Walii.

RIRM

drukuj