fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] W. Osadczy: Mamy do czynienia z kolejnym fiaskiem na arenie międzynarodowej. Doświadczamy tego od wielu lat na odcinku polityki wschodniej

Strona polska udaje się na Ukrainę w sytuacji, w której strona ukraińska lekceważy postanowienia i nic sobie nie robi z deklaracji, które padają na najwyższym szczeblu – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja prof. Włodzimierz Osadczy o planowanej wizycie premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Piotra Glińskiego na Ukrainie.

Na lato planowane są wizyty Mateusza Morawieckiego i Piotra Glińskiego na Ukrainie. Wicepremier Gliński odwiedził naszych sąsiadów w październiku ubiegłego roku. Od tamtego czasu nic nie zmieniło się w relacjach polsko-ukraińskich – podkreślił prof. Włodzimierz Osadczy.

– Jeśli chodzi o wiedzę jawną, to nic się nie zmieniło i żadne radykalne zmiany nie dotknęły kwestii polsko-ukraińskich. Nic się nie zmieniło chociażby w zasadniczej kwestii ekshumacji ofiar polskich na Ukrainie – zaznaczył.

– Strona polska udaje się na Ukrainę w sytuacji, w której strona ukraińska lekceważy postanowienia i nic sobie nie robi z deklaracji, które padają na najwyższym szczeblu. To znaczy, że strona polska kieruje się jakimiś wytycznymi, o których nie wiemy, czyli jakaś ukryta polityka albo wykazuje się słabością, która wskazuje na brak jakiejś podstawowej godności w przededniu 75. rocznicy Ludobójstwa na Wołyniu. Mamy do czynienia z kolejnym fiaskiem na arenie międzynarodowej. Doświadczamy tego od wielu lat na odcinku polityki wschodniej – dodał profesor.

Wiceszef ukraińskiego MSZ powiedział, że cały czas trwają prace Instytutów Pamięci Narodowej obu krajów, aby wypracować jakieś porozumienie, zaznacza, że w związku z tym, iż kwestie te są drażliwe dla obu społeczeństw, nie będzie informowała, w jaki sposób zamierza je rozwiązać. Opowie o gotowym rozwiązaniu, gdy takie się pojawi.

– W takim razie musimy stwierdzić, że mamy do czynienia z czynnikami rządowymi, które nie liczą się z opinią publiczną i uprawiają politykę spiskową. […]Jeśli strona polska podejmuje jakąkolwiek dyskusję z ośrodkiem władzy ukraińskiej blokującym ekshumacje, świadczy o tym, że mamy poważny kryzys polityki zagranicznej – podkreślił prof. Włodzimierz Osadczy.

Ukraina chce podjąć również temat odnowy zniszczonych ukraińskich upamiętnień w Polsce, a także sprawę nowelizacji ustawy o polskim IPN, która przewiduje wszczynanie postępowań za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów.

– To, że ta kwestia wraca ponownie w rozmowach polsko-ukraińskich, jest wielkim nieporozumieniem. Ta sprawa powinna być zamknięta raz na zawsze, choćby przez zapis w ustawie o IPN, że ideologii zbrodnicze nie mają prawa być propagowane na terenie Rzeczypospolitej. Mamy do czynienia z pomnikami, które upamiętniają czyny zbrodnicze, więc polska strona nie powinna pozwalać na to, że te tematy wracają. Nie wyobrażam sobie, żeby jakiekolwiek państwo wchodziło w dyskusje na temat upamiętnienia oprawców – dodał prof. Włodzimierz Osadczy.

RIRM

drukuj