[TYLKO U NAS] Szef MON: Nie lekceważymy sygnałów, które płyną zza wschodniej granicy

W ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego wzmacniamy zdolności obronne. Nie lekceważymy sygnałów, które płyną zza wschodniej granicy – akcentował Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, podczas wtorkowego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

Mariusz Błaszczak zdecydował o powołaniu nowej dywizji w Wojsku Polskim, która będzie miała siedzibę w Siedlcach.

– Takie są potrzeby obronne naszej Ojczyzny. Dziwię się, że dopiero teraz ta decyzja zapada, chociaż musiało dojść do zmiany w 2015 r., żeby taka decyzja zapadła. W 2011 r. rząd PO-PSL zlikwidował 1 Warszawską Dywizję Zmechanizowaną im. Tadeusza Kościuszki, której dowództwo mieściło się w Legionowie – umniejszył potencjał obronny Rzeczypospolitej Polskiej (…). Wówczas istniała zasada, że dowódcy byli premiowani w sytuacji, w której wyzbywali się nieruchomości wojskowych, bo stanowiły dla ówczesnej władzy obciążenie. Dziś musimy to wszystko naprawiać, odzyskiwać to, co zostało wyprzedane i zmarnowane. To kosztuje, ale dla rządu premiera Mateusza Morawieckiego priorytetem jest bezpieczeństwo – wskazał minister obrony narodowej.

Polityk zwrócił uwagę, iż nowa 18 Dywizja Zmechanizowana nawiązuje do tradycji przedwojennej – 18 Dywizji Piechoty zwanej „Żelazną Dywizją”.

– W czasie wojny polsko-bolszewickiej odznaczała się wielką walecznością i zaangażowaniem w boju – akcentował szef resortu.

W skład dywizji wchodzą dwie istniejące już brygady: 1 Brygada Pancerna stacjonująca w Wesołej pod Warszawą oraz 21 Brygada Strzelców Podhalańskich, której dowództwo mieści się w Rzeszowie, natomiast trzecia będzie obecnie kompletowana.

Zależało mi na tym, aby związek taktyczny operował na wschód od Wisły. Dowódcą nowej dywizji mianowałem gen. Jarosława Gromadzińskiego (…). W trzeciej brygadzie chcemy wykorzystać zaangażowanie Polaków, którzy chcą służyć w Wojsku Polskim (…). Wojska Obrony Terytorialnej są niezwykle ważne, ale stanowią one uzupełnienie wojsk operacyjnych, dlatego budujemy brygadę w charakterze zmechanizowanym (…). Zachęcamy młodych ludzi do wstępowania do Wojska Polskiego. Podjąłem decyzję o uproszczeniu procedur związanych z przystępowaniem do zawodowej służby wojskowej (…). Brygada będzie wyposażona w najnowocześniejszy sprzęt pochodzący również z polskich zakładów zbrojeniowych – zaznaczył minister.

Mariusz Błaszczak odniósł się również do rozpoczętych we wtorek manewrów wojskowych Wostok-2018 – największych w Rosji od 1981 r.  Bierze w nich udział 300 tys. żołnierzy. [czytaj więcej]

– To jest konsekwencja polityki Putina. Zaczęło się to w 2008 r. od ataku na Gruzję. To wtedy śp. Lech Kaczyński, kiedy razem z przywódcami państw naszej części Europy pojechał do Tbilisi, mówił: „Najpierw Gruzja, potem Ukraina, następnie państwa nadbałtyckie, a później Polska”. Wówczas rządzący, premierem był Donald Tusk, wyśmiewali się z tego (…). W 2014 r. atak na Gruzję – kolejny etap. Zmiana nastąpiła w 2016 r. w sensie przygotowań i otrzeźwienia, gdyż po wyborach w 2015 r. w Polsce nastąpiło przewartościowanie władz (…). W ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego wzmacniamy zdolności obronne – wojska amerykańskie, brytyjskie, chorwackie, rumuńskie stacjonują w Polsce, a wojska polskie stacjonują na Łotwie i w Rumunii. Ważne jest, byśmy znali procedury, jakie obowiązują w naszym wojsku i kierowali się pewnym wspólnym systemem dowodzenia – mówił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Dziś minister Mariusz Błaszczak wprowadzi do Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego polskiego dowódcę – gen. Sławomira Wojciechowskiego.

– Obejmuje dowództwo korpusu NATO. Będzie to przełożony wojskowy dowództwa dywizji wielonarodowej w Elblągu, najwyższy rangą dowódca natowski w naszej części Europy, na flance wschodnie. Nie lekceważymy sygnałów, które płyną zza wschodniej granicy – podkreślił polityk.

RIRM

drukuj