fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] M. Wąsik: Z fałszywych faktur VAT wynikało m.in., że jesteśmy największym eksporterem telefonów komórkowych

Podobno byliśmy największym eksporterem telefonów komórkowych, nie produkując tych telefonów; bawełny, kawy i innych produktów, z którymi Polska nie ma wiele wspólnego. Takie dane otrzymano z fałszywych faktur – mówi o paradoksach dziury w systemie podatkowym VAT w rozmowie z Telewizją Trwam poseł PiS Maciej Wąsik.

Już niedługo swoją pracę rozpocznie komisja ds. wyłudzeń podatku VAT. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Maciej Wąsik oczekuje zbadania, dlaczego biernością wykazało się w tej sprawie Ministerstwo Finansów.

– Nie chciałbym niczego narzucać członkom komisji, ale myślę, że jednym z takich celów byłoby sprawdzenie, jak Ministerstwo Finansów i kierownictwo tego ministerstwa reagowały na sygnały o tym, że taka dziura jest. Były dane o tym, że dziura jest coraz większa. Państwo nie robiło nic. Będzie to bardzo ciekawa wiedza – podkreśla.

Dziura podatkowa zaczęła rosnąć, gdy rządy w kraju objęła koalicja PO-PSL.

– Tak naprawdę zaczęło się to w 2008 roku, osiągając 60 mld zł w latach 2014-15. Dopiero PiS zadziałał na tym polu. Mówiliśmy już o tym w kampanii, bo była to wiedza powszechna. Dzięki załataniu tej dziury możemy finansować kosztowne projekty – zaznacza Maciej Wąsik.

Z fałszywych faktur można było otrzymać paradoksalne wnioski. Dochodziło do absurdów, które pokazywały brak działań władz.

– Podobno byliśmy największym eksporterem telefonów komórkowych, nie produkując tych telefonów; bawełny, kawy i innych produktów, z którymi Polska nie ma wiele wspólnego – mówi poseł PiS.

Jak dodaje rozmówca Telewizji Trwam „to wszystko umykało kierownictwu państwa, bo były instytucje, które alarmowały, ale te alarmy pozostawały bez echa”.

RIRM

drukuj