fot. PAP

Trybunał Stanu: Sprawa Emila Wąsacza powinna się przedawnić

Sprawa odpowiedzialności konstytucyjnej byłego ministra skarbu Emila Wąsacza powinna się przedawnić. Tak orzekł w środę Trybunał Stanu. Były polityk był oskarżony w sprawie prywatyzacji m.in. PZU i Telekomunikacji Polskiej.

Emil Wąsacz pełnił funkcję ministra Skarbu Państwa w rządzie Jerzego Buzka. Był odpowiedzialny m.in. za prywatyzację Domów Towarowych Centrum, Telekomunikacji Polskiej oraz Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń. To waśnie za sprzedaż tych strategicznych podmiotów Sejm w 2005 roku postanowił postawić Wąsacza przed Trybunałem Stanu. Przez ponad 14 lat nie udało się go osądzić. Sprawy przed Trybunałem przedawniają się po 10 latach.

W środę przeciwko umorzeniu procesu opowiadała się poseł Halina Szydełko z PiS, która występowała w roli oskarżyciela sejmowego.

– Złożenie wniosku wstępnego o pociągnięciu do odpowiedzialności przerywa bieg przedawnienia. Wniosek wstępny wpłynął do marszałka Sejmu w dniu 5 kwietnia 2002 roku i w tej dacie nastąpiło przerwanie biegu przedawnienia – argumentowała poseł Halina Szydełko.

Innego zdania był jednak Trybunał Stanu, który wydał uchwałę o przedawnieniu sprawy.

– Po przerwaniu biegu przedawnienia na podstawie artykułu 23 ust. 3 tejże ustawy przedawnienie biegnie na nowo – wskazywała przewodnicząca składu Trybunału Stanu, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf.

Sześciu z 18 sędziów Trybunału zgłosiło zdania odrębne.

Emil Wąsacz sprzedał 30 proc. PZU nabywcy, który uzyskał nieproporcjonalny do swoich udziałów wpływ na zarządzanie spółką. Poważne zastrzeżenia były także do sprzedaży 70 proc. akcji spółki Domy Towarowe Centrum – przypomniał sędzia Trybunału Stanu Paweł Śliwa.

– Lekceważąc ponadto sygnały służb prawnych swojego urzędu oraz Najwyższej Izby Kontroli, wskazujące na niewłaściwe przygotowanie tej prywatyzacji, w wyniku czego Skarb Państwa poniósł straty wynoszące według najbardziej ostrożnych rachunków co najmniej 77 443 mln złotych – mówił sędzia Trybunału Stanu.

W sprawie sprzedaży PZU toczy się proces karny przeciwko byłemu ministrowi. Nie ma on sobie jednak nic do zarzucenia. Obecnie pełni funkcję prezesa spółki zarządzającej odcinkiem autostrady A4 Katowice – Kraków.

– Że nie konsultując z rządem, że coś złamałem, ani jeden ze świadków tego nie potwierdził. Wszystko było w pełni konsultowane, zgodnie z zasadami – akcentował Emil Wąsacz, były minister Skarbu Państwa.

Poseł Kukiz’15, Grzegorz Długi, który występował w roli obrońcy Wąsacza przekonywał, że w wyjaśnieniu sprawy zawiodły władze państwowe.

– To już jest trzecia lub czwarta kadencja Sejmu, która nie potrafi sobie dać z tym rady. Coś tu nie gra – mówił poseł Kukiz’15.

Na niekorzystnej sprzedaży Telekomunikacji Polskiej Skarb Państwa stracił ponad 25 milionów złotych. Polska pozbyła się strategicznego podmiotu. Dziś, gdy jest w rękach obcego kapitału, przynosi ogromne zyski – wskazywał ekonomista Artur Beń.

– Była to firma, która w sposób oczywisty mogła przynosić zyski. Jak widać, inwestor, który ją kupił udowodnił, że te zyski ma. To bardzo dobre, szkoda tylko, że nie dla Polski – podkreślał ekspert.

To nie jedyna sprawa dotycząca afer III RP, która trwa zbyt długo. Wciąż nie została wyjaśniona afera Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego za pośrednictwem, którego wyprowadzono z Polski setki milionów złotych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj