fot. wikipedia

Szczyt grupy V4 w Izraelu odwołany po kolejnych bulwersujących oskarżeniach ze strony żydowskiego polityka wobec postawy Polaków w czasie II wojny światowej

Szczyt Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu został odwołany. To efekt interwencji premiera Mateusza Morawieckiego. Dotyczyła ona słów szefa izraelskiej dyplomacji, który powiedział, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Dodatkowo oskarżył Polaków o kolaborację z nazistami.

Powołany niedawno na stanowisko szefa izraelskiej dyplomacji Israel Katz powiedział w niedzielę to samo o czym przed kilkoma dniami pisały izraelskie media cytując premiera Benjamina Netanjahu.

– Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu – podkreślił w wywiadzie dla izraelskiej telewizji minister Katz.

Nie zapomnimy i nie przebaczymy. Byli Polacy, którzy kolaborowali z nazistami – mówił Israel Katz, pełniący obowiązki izraelskiego ministra spraw zagranicznych.

Szef izraelskiego MSZ przypomniał także słowa, jakie miał wypowiedzieć były premier Icchak Szamir , który urodził się w zaborze rosyjskim i wyemigrował z Polski do Palestyny cztery lata przed wybuchem II wojny światowej.

Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych – stwierdził Israel Katz dla izraelskiej stacji telewizyjnej.

Szef izraelskiej dyplomacji zapomniał jednak dodać, że Icchak Szamir bardzo szybko wycofał się ze swoich słów.

To całkowicie niedopuszczalna wypowiedź – ocenił ambasador RP w Tel Awiwie Marek Magierowski.

„Jest czymś zdumiewającym, że nowo mianowany minister spraw zagranicznych Izraela przytacza tak haniebną i rasistowską ocenę. To całkowicie niedopuszczalne” – napisał na Twitterze.

Jednak izraelski minister spraw zagranicznych poszedł dalej i powtórzył swoje obraźliwe słowa w izraelskim radiu wojskowym. Z kolei premier Izraela Benjamin Netanjahu podczas pobytu Warszawie miał stwierdzić, co dementowała ambasador Izraela w Polsce, że Polska kolaborowała z nazistami. Słowa te wielokrotnie cytował z kolei dziennik „The Jerusalem Post”.

To karygodne, rasistowskie wystąpienia, na które nie będzie przyzwolenia ze strony Polski – podkreślił komentując słowa szefa izraelskiego MSZ premier RP Mateusz Morawiecki

My oczywiście nie tylko nie możemy sobie pozwolić na akceptację takich rasistowskich wystąpień, ale z całą mocą podkreślamy, że będziemy walczyć o prawdę historyczną, walczyć o honor Polaków, którzy od pierwszego do ostatniego dnia II wojny światowej walczyli o wolność, walczyli o życie – mówił premier RP.

Premier miał w poniedziałek udać się do Jerozolimy na szczyt grupy V4, jednak po rozmowie telefonicznej z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, odwołał swój wyjazd.

Następnie w zastępstwie za premiera do Izraela miał przybyć minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Ostatecznie Polska całkowicie zrezygnowała ze spotkania na ziemiach izraelskich.

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz nie pojedzie do Izraela – rozumieją to premierzy Grupy Wyszehradzkiej, że formatu V4 w Jerozolimie nie będzie. Dla nas ta część historii jest bardzo ważna, dlatego nie zgadzamy się na taką retorykę w dyplomacji” – poinformowała na Twitterze Kancelaria Premiera.

W efekcie przedstawiciele pozostałych krajów Grupy Wyszehradzkiej także odwołali swoje wizyty w Izraelu. Szczyt V4 teraz się nie odbędzie. Polski rząd czeka na zdecydowaną i jednoznaczną reakcję władz Izraela na wypowiedź ministra Israela Katza.

My uważamy, że te wypowiedzi są nieakceptowalne, (…) uważamy, że one pobudzają antypolonizm, antysemityzm, mają charakter rasistowski i nie służą dobrze pojednaniu czy też w ogóle stosunkom polsko-izraelskim – akcentował Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych.

Przeprosin ze strony izraelskiego rządu oczekuje także przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

To są rzeczy nie do zaakceptowania. To są sprawy, wobec których nie można przejść do porządku dziennego. Żądamy i oczekujemy oficjalnych przeprosin od izraelskiego rządu, od premiera Netanjahu i od izraelskiego ministra spraw zagranicznych – mówił Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Zgodnie z międzynarodowym prawem za zbrodnie na terenie okupowanym w czasie II wojny światowej odpowiada okupant czyli Niemcy. Polacy byli często stawiani w sytuacji tragicznego wyboru między życiem swojego, a żydowskiego dziecka. Do takich wyborów byli zmuszani także Żydzi – przypomniał historyk Piotr Szubarczyk.

I dokonywał takiego wyboru. Ja się pytam, a gdzie są Żydzi, którzy zawinili wobec narodu żydowskiego? Ilu z nich zostało osądzonych po wojnie? Sprawy nie wyglądają tak prosto jak się wydaje panu Katzowi – podkreślał historyk.

Politycy izraelscy powinni przypominać tę stronę historię swoim obywatelom. Także tę, w której to właśnie Polacy byli wydawani przez Żydów Niemcom za ukrywanie i ratowanie życia ich rodaków – dodał historyk.

W całej sprawie warto postawić pytanie o to jak jest widziana Polska w Izraelu?

My się przekonaliśmy w kontekście nowelizacji ustawy o IPN, która penalizowała tzw. polskie obozy koncentracyjne. Jak bardzo to zakłamanie, ten fałsz na temat naszej roli w II wojnie światowej jest w Izraelu czy w środowiskach żydowskich rozpowszechniony – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Izraelska polityk w latach 1960 – 1996 Alloni Szulammit w wywiadzie sprzed kilku lat dla amerykańskiego „Democracy Now” poszła jeszcze dalej i podkreśla, ze używanie Holocaustu jako formy nacisku wobec krajów Europy jest trikiem.

Oskarżanie o Holokaust to taki trick. Zawsze go stosujemy. Jeżeli ktoś z Europy krytykuje Izrael, to podnosimy sprawy Holokaustu. Jeżeli ludzie w tym kraju krytykują Izrael, to zostają okrzyczani “antysemitami”– mówiła wówczas.

Tymczasem fala antysemityzmu przepływa przez całą Europę, a nie jest widoczna jedynie w Polsce. Najwięcej przejawów antysemityzmu odnotowano we Francji. Tylko w ubiegłym roku miało miejsce aż 541 aktów agresji na tle antysemickim. To o ponad 70 proc. więcej niż w 2017 r. W Polsce jak pisze „Rzeczpospolita” Żydzi w czują się najbezpieczniej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj